Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Przy ścieżce

Przy ścieżce

vita 20:02, 24 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5070
mirkaka napisał(a)
Niby skarpa ale chyba masz tam wilgoć, ciemiężyca chyba lubi wilgoć?
U Was zawsze więcej deszczu niż na północy. Sporo roślin tam masz, nie zasłaniają ich wielkie liście ciemierników? Ja czasami wycinam jak zasłaniają inne rośliny


Też tak robię, ale akurat na tej skarpie nie muszę. Na niej w sezonie trudno stopę postawić nie depcząc roślin. Nad nią wysoko na kilka metrów, za płotem jest połaś ziemi uprawnej, to może sprzyja zachowaniu wilgotności? Niestety chyba wszystko wysysa brzoza. To właśnie w tym miejscu posadziłam pierwsze obuwiki i poniosłam porażkę. Zacznę podlewać, trochę mi szkoda uzdatnionej filtrami wody, ale póki co, za wodę płacę najniższe rachunki. Jeszcze

____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
Ichigo 20:04, 24 kwi 2026


Dołączył: 26 cze 2019
Posty: 719
vita napisał(a)
Po rozwiezieniu kilku ton własnego kompostu, wertykulacji trawników (pierwszego od ćwierćwiecza he he) i przy niskich temperaturach z przenikliwym, agresywnym wiatrem zupełnie opadłam z sił.
Focić prawie nie ma co, większość roślin na etapie pypci wystających z ziemi, drzewa boją się rozwijać liście, tylko ptaki harcują zawzięcie. Wczoraj wpadła mi do ogrodu sarna, nie mam pojęcia którędy, bo cały ogród mam ogrodzony, uciekała i jak zobaczyłam którędy wydostała się ode mnie, to aż poczułam na własnym grzbiecie otarcia! Niepotrzebnie wybiegłam z aparatem, to był dla niej dodatkowy stres. Zamarłam niemal jak dała susa przez ten uszczerbek sztachety! Tędy przemieszczają się tylko koty! A sarna nie była mała, to stało się w ułamkach sekund.


U mnie kozioł sarny był w zeszłym tygodniu. Przechadzał się między orzechami na końcu ogrodu. Oczywiście nie miałam przy sobie telefonu, poszłam po niego, a kiedy wróciłam, sarny już nie było. Zobaczyłam ją chwilę potem biegnącą przez pole w kierunku rzeki. Którędy się wydostała? Przez ogrodzenie. Przeskoczyła je, innej opcji nie widzę.

Śmiesznie ta sarna musiała u Ciebie wyglądać, przeciskająca się przez dziurę w płocie. Musiała się nieźle wystraszyć.
____________________
Magda - okolice Przemyśla Wiejski ogród Magdy
vita 20:24, 24 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5070
mirkaka napisał(a)




Czy to kępa obuwików? Ogromna
Nie narzekaj że wszystko w powijakach, sporo już zieleni jest na zdjęciach
O sarnie czytałam, no coś takiego, żeby wlazła do ogrodu
Kępa zawilców też okazała
te poduchy przy rondzie to z czego są?
Jagodowiec śliczny


Tak, to jedna z kęp obuwików, wypiętrzają się już, korzenie prawie na wierzchu, chyba czas na dzielenie i przesadzanie.
Sarny jak i lisy pewnie pomieszkają u sąsiada, z lisami też miałam już spotkania
Poduchy przy rondzie to jakieś cyprysiki (chyba) tworzyły kształtne kule, a jak się zrosły to zaczęłam ciąć Zaczynają jednak brązowieć, nie wiem czy opanuję ten problem.

Narzekam! Wszystko u mnie w powijakach! Dzisiaj pod wieczór przestało wiać, może jutro będzie znośniejszy dzień, bo roboty moc
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 20:34, 24 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5070
sylwia_slomczewska napisał(a)
Widzę, ze stopowce też już się pchają. U mnie do wczoraj jeszcze nie, jagodowca też jeszcze nie widzę u siebie, może go nic nie zżarło... wiosenna łączka śliczna fajnie się kolory podbijają. Ciekawy ten zawilec


Pcha się już wszystko, ale tak powoli, a za kilka dni przecież maj! Zawilec bardzo ciekawy, dobrze u mnie zawilce rosną, niektóre Miałam kiedyś ulubionego 'Green Fingers', znaturalizował się jednak, warto stawiać na sprawdzone, trwałe odmiany
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 20:49, 24 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5070
Ichigo napisał(a)

U mnie kozioł sarny był w zeszłym tygodniu. Przechadzał się między orzechami na końcu ogrodu. Oczywiście nie miałam przy sobie telefonu, poszłam po niego, a kiedy wróciłam, sarny już nie było. Zobaczyłam ją chwilę potem biegnącą przez pole w kierunku rzeki. Którędy się wydostała? Przez ogrodzenie. Przeskoczyła je, innej opcji nie widzę.

Śmiesznie ta sarna musiała u Ciebie wyglądać, przeciskająca się przez dziurę w płocie. Musiała się nieźle wystraszyć.


Twój kozioł był w gościnie Mój przed czymś uciekał, słyszałam ujadanie psów w sąsiedztwie. To przeciśnięcie w dziurze to był ułamek sekundy, widziałam obraz jak zamazany, że też tę dziurę dostrzegł jako możliwość ucieczki, na pewno się poranił, poobcierał, to mała dziura. Szkoda tych zwierząt mieszkających w obrębie miast (u mnie). Jeszcze nie widziałam dzików, ale kto wie?
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
Joku 20:51, 24 kwi 2026


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 13973
Spis mieszkańców skarpy przestudiowałam . Część nazw obiła mi się o uszy a raczej oczy, trzeba było sprawdzać w googlach co to takiego. Dobrze że masz taka długą skarpę, możesz kolekcjonować do woli. Chociaż pewnie już w całości obsadzona.
U ciebie przestało wiać, u nas ma zacząć. Pogoda nadal pod zdechłym Azorkiem. Żeby w końcu zechciało popadać.
Taka kępa obuwików! Cudo.... Ale znając twoją glebę, dociekliwość i umiejętności to ja się nie dziwię.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
vita 21:39, 24 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5070
Ach! Jola Nie pisz o wianiu u was, bardzo Cię proszę, mi już wystarczy. Z wiekiem coraz trudniej znoszę to wianie, działa mi na psychikę i uciekam do domu. Zdechły Azorek! He he
Właśnie miałam pokazać inne fragmenty skarpy, mam ją podzieloną nasadzeniami w poprzek ścieżki, ale chyba się wstrzymam Jeden fragment zarósł mi tym...bambusem? Taką trawą, którą nieopatrznie przygarnęłam i bez chemii na pewno się nie obędzie, padnie na pewno moja najbardziej zasiedziała po poprzedniej właścicielce, najpiękniej pachnąca piwonia, a drugim fragmentem zawładnął podagrycznik i tu też będzie roboty niemiłej moc. Najgorsze, że te cholery powrastały mi w korzenie roślin i bardzo trudno je wydłubać.

Na obuwiki czekam z niecierpliwością wielką
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
Ichigo 21:59, 24 kwi 2026


Dołączył: 26 cze 2019
Posty: 719
vita napisał(a)


Twój kozioł był w gościnie Mój przed czymś uciekał, słyszałam ujadanie psów w sąsiedztwie. To przeciśnięcie w dziurze to był ułamek sekundy, widziałam obraz jak zamazany, że też tę dziurę dostrzegł jako możliwość ucieczki, na pewno się poranił, poobcierał, to mała dziura. Szkoda tych zwierząt mieszkających w obrębie miast (u mnie). Jeszcze nie widziałam dzików, ale kto wie?

Ja u siebie też nie widziałam dzików, ale lisy już tak. W mieście, we wsi, w ogrodzie.
Smutna historia z tą sarną. Jeśli goniły ją psy, to współczuję biedaczce. Mam nadzieję, że im uciekła.
U mnie była podobna historia. Kilka lat temu psy zapędziły młodą sarnę na koniec ogrodu i tam ją zagryzły. Dobrze, że tego nie widziałam.
Nie lubię psów wałęsających się samopas po wsi. Po prostu szlag mnie trafia. Niestety u mnie to codzienność. W zeszłym roku jakiś pies dotkliwie pogryzł kobietę. Sama noszę przy sobie gaz, ale i tak się boję tych wiejskich kundli.
____________________
Magda - okolice Przemyśla Wiejski ogród Magdy
Kordina 23:05, 24 kwi 2026


Dołączył: 18 wrz 2021
Posty: 8252
vita napisał(a)
...Eszeweria w starych czajnikach od herbaty Zapamiętam sobie ten pomysł...

Ja też! Mam 2 stare czajniki na jakieś rojniki albo eszewerie i już sobie zaplanowałam
____________________
Bożena - Elbląg Grzebiuszka ziemna
Kordina 23:05, 24 kwi 2026


Dołączył: 18 wrz 2021
Posty: 8252
vita napisał(a)
...Kadr, który Ci się podobał ma długą i bardzo ciekawą historię.
Kranik kupiłam w ulubionym sklepie w Lukce (czekał na mnie rok, aż wróciłam do Italii autem, do samolotu w podręcznym bagażu nie wpuściliby mnie na pokład), granitową półkę przywlokłam ze śmietnika na Pomorzu koryto pod kranik wygrzebany ze zdekompletowanych urządzeń w pobliskim centrum, utargowane Betonowe, ale na koryto z kamienia nie miałam szans

Kranik zaczyna ładnie się starzeć, śniedziejąc, na korycie przydałoby się trochę mchu, ale szanse niewielkie, bo miejsce nasłonecznione.



Długo mi zabierają realizacje pomysłów, mam ich jeszcze kilka, będzie co robić i o czym myśleć


Wygląda świetnie, jakby włosko z resztą cały Twój ogród z tym podziałem ceglanych przejść wygląda wspaniale, to też jeden z moich kilku ulubionych ogrodów
____________________
Bożena - Elbląg Grzebiuszka ziemna
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies