Gosiu, ja też lubię jak jest gęsto. Mniej pielenia. Paproć w ułudce to dzieło przypadku, na początku rosły oddzielnie ale ułudka zapragnęła towarzystwa

.
Asiu, wolałabym takich niespodzianek nie mieć. Co do kuklików to one raczej wolą nieco lepsze warunki niż u mnie, czasami widać po nich że im nieco komfortu brakuje. Jak jest upał to szybko więdną.
Mirka, wolę granatowe, fioletowe orliki, ale te różowawe też mogą być. One są niższe ale "szersze". Żeleźniak trochę mi się rozlazł, myślałam że się wysiał, muszę mu zajrzeć w korzenie. Pamiętam że Vita mówiła że trudno się go wykopuje. Czyżby kolejna problematyczna roślina?
Zastanowiło mnie co piszesz na temat jaj opuchlaków. Na pewno nie były to larwy. Zobaczyłam że były kulki różnej wielkości i różniące się wyglądem. Stąd przyszło mi na myśl że to te paskudy tylko jakby w różnej fazie rozwoju. Zaczęłam dumać i przypomniało mi się że czasem wkładam do donic koreczki nawozowe. Więc może to one. Trochę się uspokoiłam.
Ryska, tyle roślin w mojej balii się nie zmieści

. Marsylia jest piękna, kupiłam kiedyś ale coś mi ją szybko pożarło. Na razie, po przejrzeniu zawartości sklepu internetowego

wymyśliłam sobie żabiściek, osokę i wywłócznik. I coś w doniczce. Ale jeszcze nie zamówiłam.
Asiu (Asica), pierwsze co mi przyszło do głowy to bodziszek Rosanne. Jutro przejdę się po ogrodzie i zrobię przegląd. Może coś tobie podpowiem.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta -
Ogród z przeszłością (+)
Wizytówka (+)
Znowu na wsi - aktualny