Mirka ta hortensja zawsze kwitła na niebiesko bez żadnej ingerencji.
Nie wiem co się stało w tym roku, ma tylko jeden kwiat i on jest biało różowy.
Róża Grand-Duc Jean ma kwiaty o tej samej budowie co Bukavu, ale dużo mniejsze. Nie podoba mi się budowa krzaka. Ja zasilam róże 2x, pierwszy raz na wiosnę, a później po pierwszym kwitnieniu. Zazwyczaj daję Azofoskę albo Florowit.
Te żarówiaste uwielbiam, one szybko nabierają masy Jak będę coś dłubać w ogrodzie to Ci odsadzę te niebieskie, tylko one mają niebieski kolor tylko z rana, jak jest zimno, w słońcu już stają się fioletowe
Jeśli kupiłaś ją w donicy to miała zapewne kwaśne podłoże i wystarczająco dużo nawozu z glinem, np siarczan glinu, ten pierwiastek powoduje u nich niebieski kolor. Jak już się bryła korzeniowa rozrosła to korzonki sięgają po twoje podłoże, które albo jest zasadowe albo nie zawiera glinu. Moja rada, zakwaś podłoże i podsyp siarczanem glinu, rób to co roku
Wiele lat do róż stosowałam nawozy sztuczne dedykowane różom, dwa razy do roku, tak jak Ty,
Potem zrezygnowałam z drugiego nawożenia, bo łapały mączniaka i przemarzały zimą. Teraz nawożę tylko albo kompostem, albo obornikiem, raz w roku, na wiosnę. Wydaje mi się że lepiej zimują, a może to dlatego że zimy są łagodniejsze
Tę niebieską hortensję mam od kilkunastu lat, od młodej sadzonki. W tamtym roku obraziłam się na nią, nie dałam ani grama żadnego nawozu i obficie kwitła na niebiesko. Moje podłoże jest chyba lekko kwaśne, bo w tym roku inna hortensja na tej samej rabacie miała kilkanaście kwiatów wpadających w fiolet (zwykle jest różowa).
Zazdroszczę Ci corocznego kwitnienia ogrodówek. Ja kupiłam 11 szt, kilka mam od dawna, kupiłam je dla koloru w ogrodzie. Zobaczymy co z tego wyniknie.
Róże też masz piękne, u mnie tylko okrywowe są ładne. Mam kilka róż parkowych, teraz je przesadzam do dobrej ziemi, może pokażą co potrafią.