Gdzie jesteś » Forum » Drzewa i krzewy liściaste » Borówka wysoka (amerykańska) - uprawa, cięcie

Pokaż wątki Pokaż posty

Borówka wysoka (amerykańska) - uprawa, cięcie

trzyary 09:38, 18 sie 2020

Dołączył: 07 cze 2020
Posty: 28
Jakie odmiany borówek amerykańskich uprawiacie?
Która z borówek amerykańskich owocuje u Was najwcześniej?
____________________
Pozdrawiam trzyary
hankaandrus_44 10:53, 18 sie 2020


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7226
U mnie najwcześniej owocuje Spartan. Inne odmiany / mam nn pozyskiwane na targowisku 40 lat temu./ Rosną i owocują obficie do tej pory. Prawdopodobnie to były PATRIOT i Bleucrop. Najpóźniej zbierałam owoce jeszcze w październiku, u odmiany pierwszej ze zdobytych w Zakładzie doświadczalnym w Strzekęcinie. bez nazwy.

Teraz można już w necie znaleźć odmiany nazwane i sklasyfikowane co do terminu dojrzewania, trzeba szukać.
____________________
Sezon 2017-u Hanusi {ogrodek hanusi jeszcze jeden sezon 2016}
aga55 10:58, 19 sie 2020


Dołączył: 06 maj 2015
Posty: 162
Kiedyś znalazłam taką tabelkę terminów owocowania

[zmoderowane]

Polecam stronę borowka.biz.pl gdzie bardzo dokładnie opisane są odmiany oraz przygotowanie gleby, uprawa itd..
____________________
Pozdrawiam z lasu :)
trzyary 09:51, 17 wrz 2020

Dołączył: 07 cze 2020
Posty: 28
Jakimi cechami powinna charakteryzować się borówka amerykańska kupowana do przydomowego ogródka lub na działkę w ROD?

Jakich cech nie powinna mieć borówka amerykańska kupowana do przydomowego ogródka lub na działkę w ROD?
____________________
Pozdrawiam trzyary
trzyary 12:41, 09 lis 2020

Dołączył: 07 cze 2020
Posty: 28
Kupuję trzy nowe borówki Earliblue Chanticleer Elliott.
Dostawca doradza przyciąć je za dwa tygodnie lub wczesną wiosną.
Który termin jest lepszy?
Tnąc teraz mogę się pozbyć nieproszonych gości, jajeczek, przetrwalników patogenów.
Tnąc wczesną wiosną dam czas roślinom na przemieszczenie cennych substancji z liści do zimujących części rośliny.
Jakie macie doświadczenia w tej materii?
____________________
Pozdrawiam trzyary
trzyary 11:03, 12 lis 2020

Dołączył: 07 cze 2020
Posty: 28
Zamówiłem wysyłkowo Earliblue, Chanticleer i Elliot
Rośliny zostały doręczone zgodnie z oczekiwanym terminem, były dobrze zapakowane i transportowane w pozycji pionowej zgodnie z oznaczeniem na opakowaniu.
Bryła była optymalnie wilgotna i lekko zawilgociła tekturową podkładkę na dole przesyłki.
Doniczki były odizolowane od podkładki torbą foliową.
Karton nie stracił swojej wytrzymałości na skutek zawilgocenia.
Wygląd zewnętrzny roślin nie budził zastrzeżeń.
Liście i pędy były w dobrym stanie, naturalnie przebarwione.
Można było dostrzec pąki.
Korzenie Earliblue nieznacznie wyszły przez dolne otwory doniczki.
Korzenie Chanticleer, Elliot nie wyszły przez dolne otwory doniczki.
Po wyjęciu roślin z doniczek okazało się, że korzenie wszystkich roślin obiegły dolne i boczne powierzchnie doniczki.
Zdrapano ściółkę z powierzchni podłoża.
Wykopano z dużym zapasem otwór na bryłę.
Wsadzono kciuk centralnie w spód bryły i rozchylono na boki korzenie na wysokości 3-5 cm.
W powstały otwór włożono małą łopatkę wilgotnego podłoża i uklepano.
W widocznej części korzeni widoczne były granulki.
Nie stwierdzono żadnych owadów żerujących na korzeniach,liściach i pędach.
Bryły posadzono równo z poziomem wilgotnego podłoża po uprzednim usunięciu z jego powierzchni ściółki.
Podłoże wokół bryły uklepano.
Po posadzeniu bryłę podlana 2-3 litrami wody.
Gdy podłoże osiadło dodano kilka łopatek podłoża aby wyrównać poziom podłoża i bryły.
W okolicy roślin położono 5 cm ściółki - igliwie i pocięte drobne gałązki.

Poprzednie moje borówki kupowałem w lokalnych punktach sprzedaży przy sklepach ogrodniczych, marketach. Nie byłem z tych zakupów zadowolonych. Rośliny były zbyt mocno podlewane i po posadzeniu traciły liście.
W jednym przypadku na skutek stania doniczki w markecie w wodzie podczas wyjmowania rośliny z doniczki została w doniczce połowa podłoża - korzenie borówki wygniły. Rośliny nie udało się uratować.
Dlatego po raz pierwszy zdecydowałem się na zakup wysyłkowy i jak na razie nie żałuję tego.

Rośliny zamówiono [reklama] w dniu 30 października 2020 11:21.
Dostawa dotarła do mnie w dniu 10 listopada 2020.
Nie ponaglałem dostawcy.
Chciałem aby miał czas na spokojne przygotowanie dostawy.
____________________
Pozdrawiam trzyary
trzyary 08:30, 27 lis 2020

Dołączył: 07 cze 2020
Posty: 28
Moje ostatnio zakupiono borówki Earliblue, Chanticleer i Elliot dalej trzymają się dobrze.
Tak dobrze, że na zakup zdecydowała się koleżanka z ROD.
Pomimo negatywnych doświadczeń z zakupionymi w sklepie ogrodniczym trzema sadzonkami, posadzonymi tak jak to robili jej sąsiedzi.
Duke, Bluecrop oto co kupiła w polecanej przez mnie szkółce.
Ocena dostawy tych borówek identyczna jak moich.
Na podstawie oceny tych dwu zakupów, pięciu sadzonek nadal polecam tego szkółkarza. Śląska solidność.
Borówki ma już w gruncie.
____________________
Pozdrawiam trzyary
trzyary 21:17, 08 gru 2020

Dołączył: 07 cze 2020
Posty: 28
Chciałem zamówić jedną sztukę sadzonki borówki wysokiej Aurora w [], ale okazało się że muszę kupić dwie bo minimalna wartość zamówienia to 50 zł.
Rośliny zostały doręczone zgodnie z zamówieniem i oczekiwanym terminem, były dobrze zapakowane i transportowane w pozycji pionowej zgodnie z oznaczeniem na opakowaniu.
Wygląd zewnętrzny roślin nie budził większych zastrzeżeń.
Liście i pędy były w dobrym stanie, naturalnie przebarwione.
Jedna miał większe liście i częściowo zdrewniały u nasady pęd główny.
Wyglądała zdrowiej od drugiej.
Druga miała pędy na całej długości zielone i znacznie mniej liści.
Leżały opadłe na dnie pudelka.
W obu wilgotny był tylko dolny centymetr bryły korzeniowej.
Dokładniejsze oględziny brył korzeniowych sadzonek ujawniły w drugiej
dwie dżdżownice.
Jedna była duża, druga średniej wielkości.
Nie było to powodem do reklamacji.
Tego dostawcę gorąco polecam. Duży wybór odmian, szybki termin dostawy, wyjątkowo solidne opakowanie transportowe.
____________________
Pozdrawiam trzyary
trzyary 08:51, 19 gru 2020

Dołączył: 07 cze 2020
Posty: 28
U mnie od dawna nie padało.
Podlewacie stare borówki?
Liście nadal na nich są. Kolorowe i zielone.

Podlewanie świeżo posadzonych borówek wydaje się oczywiste.
Kupowałem je w dwu miejscach.
Sadzonki z obu miejsc były solidnie podlewane. Obie miały cieny, nasiąknięty wodą, dolny dwucentymetrowy pasek u dołu doniczki.
____________________
Pozdrawiam trzyary
trzyary 10:45, 25 gru 2020

Dołączył: 07 cze 2020
Posty: 28
W lecie wykopałem dół o głębokości 50 cm i wsadziłem do niego dwie połówki przeciętego na pół używanego zbiornika Mauzer , beczka na wodę, o pojemności 1000 litrów o zewnętrznych wymiarach 120x100x110 cm. Nie miał metalowego stelaża.
W takiej połówce o pojemności 500 litrów są posadzone dwie sadzonki borówki wysokiej na przekątnej w odległości około 20 cm od narożnika. W jednej połówce rosną Earliblue i Chanticeleer. W drugiej Elliott i Aurora.
Aurorę kupiłem w [reklama]
Elliott, Earliblue i Chanticeleer kupiłem w [reklama]
Z obu zakupów jestem zadowolony.
Chcę sprawdzi jak owocują w klimacie Wrocławia, która odmiana jest najwcześniejsza, a która najpóźniejsza.
Jak się rozrosną i będzie im za ciasno jedna z każdej połówki pójdzie na nowe miejsce. Albo u mnie albo dam komuś w prezencie.
W kwaterze borówkowej mam jeszcze Duke, Bluecrop, Chandler, Brigitta (prawdopodobnie), Lateblue (prawdopodobnie), Darrow.
Bluecrop, Brigitta, Lateblue już owocowały.
Zbiorniki sa od siebie odsunięte i obsypane ziemią tak aby były od siebie w odległości około 30-40 cm.
Pozostałe trzy boki wsunięto do dołu na wcisk. Szpary zasypano sypką ziemią.
Przecięte połówki przeniosłem z kobietą w pozycji pionowej. Razem też opuściliśmy je do dołu trzymając końcami palców.
Górna krawędź połówki wystaje kilka centymetrów ponad poziom gruntu.
Ziemia w dole przed wstawieniem połówek została posypana 200 g granulowej siarki i zagrabiona.
Z jednej połówki odkręciłem około 20 centymetrową pokrywę.
W drugiej wyciąłem otwór o średnicy około 20 centymetrów.
W obu dnach nawierciłem po kilkanaście otworów o średnicy 10 mm.
Nie zdemontowałem wylotu wody znajdującego się u dołu ścianki bocznej.
Do każdej z połówek trafił kilka miesięcy temu kubik pięcioletniego kompostu iglastego ze szpilek, gałązek i gałęzi oraz 3 worki torfu o pH 3,0 – 4,0 w wodzie [] po 80 litrów każdy zakupionych w hurtowni. Poniosłem koszty transportu loco działka, ułożenie worków w altanie w wysokości 40 zł.
Sadzonki wsadzałem do 10 litrowego podłoża pobranego z kontrolowanej przez Stację Chemiczno-Rolniczą we Wrocławiu kwatery borówki wysokiej.
Zbiornik znalazłem na []
Na[] jest taniej niż na Allegro i łatwo jest znaleźć lokalnych dostawców.
Część towarów interesujących działkowców jest za darmo.
Ostatni kilkaset metrów zbiornik przejechał na taczce. Trudno go było wieźć bo był dość ciężki i miał tendencję do chybotania się i zsuwania z taczki. Jedna osoba pchała taczkę, cztery asekurowały boki i przód.
Zbiornik przecięto specjalistyczną akumulatorową piłą Hilti do cięcia twardych, cienkich, kruchych arkuszy tworzywa sztucznego.
Otwory wywiercono specjalistyczną akumulatorową wiertarką Hilti do wiercenia w arkuszach z cienkiego, twardego i kruchego tworzywa sztucznego.
Mam nadzieję, że otwór o średnicy 20 cm umieszczony centralnie, i kilkanaście otworów o średnicy 10 mm (umieszczonych w zagłębieniach dna zbiornika) skutecznie przepuszczą wodę gromadzącą się na dnie zbiornika podczas nawalnych deszczy. Aby zbiornik mi nie popękał na ściankach bocznych nie zrobiłem większych otworów.
____________________
Pozdrawiam trzyary
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies