Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Kłopoty - problemy z trawnikiem

Gardenarium
Img 7904

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73008
Dodany 02:56, 29 maj 2012
stychaz napisał(a)
Witam,

Mam problem z trawnikiem, który załozony został z rolki jesienią 2010. Rok temu trawa rosła super, była zieloniutka (podlewanie + nawożenie długodziałającym nawozem). W tym roku, po zimie trawnik został przegrabiony (wertykulacja ręczna), dostał nawozu i jest nadal regularnie, wieczorem podlewany a ja mam mimo wszystko "klepisko". Trawa stoi w miejscu, jest zbita. Pojawiaja się żółte źdźbła.




Mój plan był taki aby ją nisko skosić, nasypać ziemi, przegrabić, dosypac nasion i przegrabić ponownie. Podlewać. Jednak co zrobić z tak zbitą darnią? Jak ją "rozluźnić"? Czy mimo to, ze robiłam wertykulację, moge jeszcze ponakłuwać ją?

Czytałam kiedyś na temat podlewania pewną teorię, że "starszą" trawę powinno podlewać się rzadziej niż taką "młodą" za to znacznie bardziej obficie, tak aby woda dotarła do korzeni, które sa głębej umieszczone. Ile w tej teorii prawdy? Czy można zaszkodzić podlewając zbyt często - "rozleniwienie" trawy????


Zbitą glebę nakłuwa się takimi rurkami lub butami z kolcami. Można teraz nakłuwac też.

To prawda, z podlewaniem trawnika, lepiej obficie a rzadzij niż często a płytko.

Sebek
20160101 130510

Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50149
Dodany 09:28, 29 maj 2012 , edytowany o 09:28, 29 maj 2012
Gardenarium napisał(a)

A tak przy okazji, czy ktos widział na Ogrodowisku ogród bez trawy?


Teraz robię ogród bez trawy.


Który jest przepiękny

Uwierzcie - byłem, widziałem
kelt

Dołączył: 28 maj 2012
Posty: 3
Dodany 13:40, 29 maj 2012
Hej!

Mam dosyć osobliwy (jak zauważyłem) problem z trawnikiem. Przeszukałem forum, google i nie znalazłem nic podobnego. Może to tylko moja własna imaginacja ale nie istotne.

Mam trawnik już 2gi sezon. Wysiany był we wrześniu 2 lata temu przez wynajętą do tego ekipę i szczerze wydaje mi się, że coś poknocili. Trawa wydaje się miejscami nie rosnąć. Przykładowe zdjęcia poniżej.




Po koszeniu wygląda jak trawnik w ciapki




Niestety nie mam pojęcia co może być przyczyną takiego wyglądu i zachowania się trawy. W sumie nie jest to teraz istotne. Chciałem prosić kogoś o jakąś sugestię co z tym zrobić aby trawnik miał jednolitą formę.

W tym roku używaliśmy w marcu maszyny do wyciągania suchej trawy (i zdaje się, że robiła ona również dziurkowanie murawy jednocześnie - ale specem nie jestem więc pewności nie mam ).
W tym sezonie jest podlewany ze zraszacza i systematycznie nawożony. Koszenie co 4-7 dni.

Podłoże, na którym rośnie trawa jest gliniaste. Przy wysiewie była sypana cienka wartwa torfu z piaskiem.

Z góry dzięki za pomocne sugestie

Pozdrawiam, Grzesiek.
Sebek
20160101 130510

Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50149
Dodany 22:58, 29 maj 2012
Jej - ale dziwny coś musi być chyba nie tak z trawą, bo z postu wynika, że wszystko robisz dobrze...
Gardenarium
Img 7904

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73008
Dodany 23:11, 29 maj 2012
Albo nasiona traw były nie wymieszane, albo tu gdzie rośnie dobra ziemia, a tu gdzie nie rośnie - martwica glebowa.

Posyp kompostem te placki nie rosnące, ale skoro nawozisz to powinno rosnąć nawet na martwicy.

Reklamuj w firmie, nie do pojęcia są te placki. Nigdy nie widziałam czegoś takiego..
Rozkop te miejsca słabe, pogrzeb w ziemi, żeby dojść przyczyn tego stanu.

Czy to było zawsze? czy wydarzyło się coś szczególnego,. a może opryskali bofixem na chwasty, a może był przenawożona i padła a teraz ledwo odbija?

stychaz
I m in the garden

Dołączył: 18 wrz 2011
Skąd: Wrocław
Posty: 2468
Dodany 09:00, 30 maj 2012
Gardenarium napisał(a)

Witam,



Zbitą glebę nakłuwa się takimi rurkami lub butami z kolcami. Można teraz nakłuwac też.

To prawda, z podlewaniem trawnika, lepiej obficie a rzadziej niż często a płytko.



Dziękuję Danusiu za wszelkie informacje. Widziałam te rurki w artykułach o trawniku ale w żadnym sklepie ich nie spotkałam. W internecie też nie, chyba że szukałam pod jakąś złą nazwą

A czy jest może już załozony wątek z tym ogrodem bez trawnika? Szukałam wątków po użytkowniku Gardenarium ale niestety nie znałazłam nowego.

Bardzo mnie ciekawi jak został zrobiony, bo chyba za kilka lat (jak Potworki podrosną) skuszę się na zamianę trawy na cos innego.
____________________
Justyna - Wersja mini mini
Sebek
20160101 130510

Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50149
Dodany 09:50, 30 maj 2012
Wątku z tego ogrodu nie ma - i nie wiem czy będzie.
maciekj12

Dołączył: 26 maj 2012
Posty: 5
Dodany 10:56, 30 maj 2012
Danusiu a moze przydalo by sie tu troche ziemi nawiezc ziemi i nowa trawke zasiac na samym poczatku ? Mozna w ogole tak ? Czy trzeba tą co teraz jest przekopac i wyrwac?
stychaz
I m in the garden

Dołączył: 18 wrz 2011
Skąd: Wrocław
Posty: 2468
Dodany 12:40, 30 maj 2012
Sebek napisał(a)
Wątku z tego ogrodu nie ma - i nie wiem czy będzie.


Szkoda
____________________
Justyna - Wersja mini mini
kelt

Dołączył: 28 maj 2012
Posty: 3
Dodany 12:58, 30 maj 2012
Faktycznie muszę zerknąć co w trawie piszczy, może faktycznie coś w podłożu. Staram się znaleźć jakieś rozwiązanie, które zastąpiłoby zrywanie tych placków i sianie na nowo. Zerknę dzisiaj i zobaczę jak to wygląda pod murawą - może dojdę do jakichś wniosków chociaż nie wiem czy rzuci mi się to w oczy.

Tutaj jeszcze 2 zdjęcia jak to wyglądało rok temu czyli wysiany we wrześniu 2010, a na zdjęciach - stan na lipiec 2011. Wtedy o ile pamiętam nie był jeszcze nawożony i był dosyć żadko podlewany.




Czy przyczyną takiego stanu rzeczy może być mała przepuszczalność tej gliniastej ziemi? Pamiętam jak zanim był siany trawnik ( i były chwasty) woda po intensywnych opadach stała. Niestety miejsca gdzie była woda nie pokrywają się z tymi plamami (były to tylko 2 miejsca). Nie wiem czy to może mieć znaczenie. Obecnie woda już nie stoi, nawet po intensywnym podlewaniu po chwili znika.

Opryskiwanie miało miejsce tylko na początku (nie wiem czym, mogę się dowiedzieć), ale wtedy "ogród" był jedynie koszonym chwastem Po miesiącu zrobili wszystko - posadzili iglaki, kwiatki i inne takie do tego na koniec został wysiany trawnik. Od tego czasu nie używaliśmy niczego poza wodą i nawozami.

Firmie już reklamowaliśmy i nie poczuwają się do odpowiedzialności. Widocznie ludzi z mentalnością "rzucimy nasiona, wsadzimy krzaki i jakoś to będzie" nie brakuje Ale cóż, moim celem nie jest ścigać ludzi za niekompetencje tylko chcę mieć zielony trawnik

Pogrzebię w tej ziemi i zobaczę, może obędzie się bez zrywania tych martwych placków.

Dzięki za sugestię

Pozdrawiam, Grzesiek.




Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies