Gdzie jesteś » Forum » Drzewa i krzewy liściaste » Brzoza - Betula

Pokaż wątki Pokaż posty

Brzoza - Betula

Pszczelarnia 12:46, 14 sty 2015
Logo 06

Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 28614
Brzozy nie są tak łamliwe. Korona ma proporcje, są w kupie razem .... .

Konar brzozy nie bedzie nigdy konarem łamliwej lipy.... .
____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
Pszczelarnia 12:47, 14 sty 2015
Logo 06

Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 28614
anka_ napisał(a)

Ewo masz rację, barbarzyństwem jest ciąć tak piękne drzewa, ale jeszcze większym sadzić tak wysokie drzewa blisko domu. Niestety czasami takie perełki dostajemy w spadku. Ja mam taki szpaler krzywych brzóz wzdłuż działki (są już sąsiada). W tamtą zimę jak "dostały śniegu" jedna wylądowała na budynku gospodarczym- na szczęście bo mogła na domu. Wymusiłam wycięcie chociaż tych gorszych. Gdy wchodzą w grę względy bezpieczeństwa sentymentów nie ma.

Chętnie zobaczymy zdjęcia.
____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
Mirka 13:03, 14 sty 2015
Img 20160707 184216

Dołączył: 01 lip 2012
Posty: 11449
martika napisał(a)
Ja tez bym zostawiła, sąsiad na swojej działce przyciął kilka takich, i po cieciu rozgałęziają się , nie wygląda to super.
Masz rację brzoza po cięciu rośnie dwa razy szybciej i szerokości nabiera.Wiem bo sama przycięłam i zrobiłam błąd bo zrobiły się takie niskie grubaski
____________________
Mazowsze Mirkowy ogród )
Pszczelarnia 13:08, 14 sty 2015
Logo 06

Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 28614
Więc jeżeli zagrażają, to należy je tylko wyciąć. I posadzić jeśli jest taka potrzeba inne gdzieś dalej.
Nigdy tak naprawdę nie wiadomo, jak gruby konar może uszkodzić coś (samochód, dach, okno). Może duży i może mały.

Najgorzej się żyje ze strachem, że coś runie.
____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
brzuzka 13:55, 14 sty 2015

Dołączył: 30 sie 2013
Posty: 26
Mirka napisał(a)
Masz rację brzoza po cięciu rośnie dwa razy szybciej i szerokości nabiera.Wiem bo sama przycięłam i zrobiłam błąd bo zrobiły się takie niskie grubaski


No te moje, jeśli je przytnę zgodnie z wcześniejszym zdjęciem, to niskie i tak nie będą, a jeśli się zagęszczą na boki i zrobią "grubsze" to ja będę zadowolony. Zgadzam się, że takie cięte brzozy jak opadną liście nie wyglądają zbyt ładnie, widać, że coś z nimi jest "nie tak". Najlepiej więc sadzić w przemyślanym miejscu i nic nie robić, ale ja swoje kupiłem razem z nieruchomością, były kiedyś barbarzyńsko przycięte (na wysokości ok 3m) i już teraz bez liści wg. mnie nie wyglądają ładnie.

Ponawiam więc prośbę o rady:
1) pod jakim kątem ciąć te grubsze konary? na płasko czy jakiś kąt?
2) czy większe powierzchnie cięcia zabezpieczyć jakimś preparatem? jakim?
3) chciałbym to cięcie wykonać zanim brzozy zaczną puszczać liście. Tak moim zdaniem łatwiej to zaplanować i wykonać. Czy luty będzie dobrym terminem?
4) czy jeszcze na coś muszę zwrócić szczególną uwagę, by drzewkom jak najmniej zaszkodzić?
Pszczelarnia 13:57, 14 sty 2015
Logo 06

Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 28614
Tniesz pod kątem, żeby deszcz spływał i nie następowało gromadzenie wody i zagniwanie. Duże rany zabezpieczasz (od wielkości pięści), małych nie trzeba. Cięcie w czerwcu. Teraz będą bardzo chorować, bo soki już krążą.
____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
anka_ 16:43, 14 sty 2015
Bez tytu u 1

Dołączył: 24 sty 2012
Posty: 5338
anka_ napisał(a)
Ewo masz rację, barbarzyństwem jest ciąć tak piękne drzewa, ale jeszcze większym sadzić tak wysokie drzewa blisko domu. Niestety czasami takie perełki dostajemy w spadku. Ja mam taki szpaler krzywych brzóz wzdłuż działki (są już sąsiada). W tamtą zimę jak "dostały śniegu" jedna wylądowała na budynku gospodarczym- na szczęście bo mogła na domu. Wymusiłam wycięcie chociaż tych gorszych. Gdy wchodzą w grę względy bezpieczeństwa sentymentów nie ma.

Pszczelarnia napisał(a)

Chętnie zobaczymy zdjęcia.

Kurczę, nigdy specjalnie nie robiłam im zdjęć, bo to już sąsiada. Jutro mogę zrobić tych co zostały. Mam tylko dwie z czasu remontu. Już po wycięciu tych najgorszych.





Tak dla jasności- ja nie mam absolutnie nic do brzóz. To piękne, majestatyczne drzewa, choć śmieciuchy. Sama kupiłam kilkanaście sztuk w tamtym roku i będę sadzić, ale nie bezpośrednio przy domu.
____________________
Anka Kiedyś będzie tu ogród "Będziesz mieć w życiu ciężkie chwile, ale to one własnie zawsze są tym, co pozwala otworzyć oczy na znaczące rzeczy w twym życiu, których wcześniej nie mogłeś dostrzec" Robin Williams
Mazan 18:53, 14 sty 2015

Dołączył: 23 wrz 2012
Posty: 4141
Moje dwie brzozy są dwudziestoletnimi kulkami o wysokości ok. 3m, ale prowadzone są w ten sposób właśnie od dwudziestu lat. Natomiast jak wyglądać będą tak przycięte mogę jedynie porównywać do uszkodzonych czy ucinanych na gałęzie do mioteł - bardzo brzydko się prezentują. Szeroko rosnące boczne konary tworzą jakiś dość dziwny żywopłot wielometrowej wysokości. Dlatego proponuję zapytać o to specjalistę.



Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
mandran 12:20, 28 sty 2015

Dołączył: 17 cze 2013
Posty: 20
Mazan napisał(a)
Moje dwie brzozy są dwudziestoletnimi kulkami o wysokości ok. 3m, ale prowadzone są w ten sposób właśnie od dwudziestu lat.



Jak to wygląda? I jak osiągnąć efekt?
Ja popełniłm błąd sadzenia zbyt wysokich, zbyt blisko okien. Sąsiedzi mają z tym problem, dlatego muszę niestety przyciąć drzewka.
____________________
miejske-wyzwanie
Mazan 15:41, 28 sty 2015

Dołączył: 23 wrz 2012
Posty: 4141
Mandran

Wsadziłem ok. 60 - 80 cm rośliny i przyciąłem nieco wierzchołek. W następnym roku wierzchołek i trochę /10 cm/ najdłuższe gałązki. Po kilku latach - chyba czterech - były już ładne kulki, tylko że malutkie. Rósł pieniek, rosły kulki dlatego wierzchołek trzeba było przycinać nieco bardziej. Podkrzesany do wys. ok. 150 cm pieniek utrzymuje kulę takiej samej wysokości zagęszczoną do tego stopnia, że większe ptaki mają problem z wlatywaniem do środka.



Pozdrawiam
____________________
Mazan - Walerek
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies