Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Kuleczkowa trawka

mamuska1980
Img 20190317 134402

Dołączył: 24 sty 2016
Skąd: Fabianki
Posty: 963
Dodany 10:40, 22 cze 2018
Też wypowiem się co do ażurów z trawą, to był koszmar (ciężko było chodzić po takich ażurach, bo nierówno ziemia się ubiła, a koszenie tego zostawię bez komentarza). Po trzech sezonach wymieniliśmy trawę na kamyczki, jest lepiej. Tak więc ażurów nikomu nie polecam.

Toszko a ten świeży koński obornik, żeby "postarzyć" to warstwami go z ziemią ułożyć - jakie wysokie te warstwy czy mogą być na oko?
____________________
ogród zapracowanej mamuśki
Tess
Ksiezyc miotla czarownica

Dołączył: 17 maj 2012
Skąd: Warszawa/Nadbużański Park Krajobrazowy
Posty: 11816
Dodany 13:37, 22 cze 2018 , edytowany o 13:51, 22 cze 2018
Qulleczka napisał(a)
Toszko

Tess od Ciebie to najbardziej potrzebuję informacji skąd bierzesz glebowe dobroci w okolicach Buga, bo na razie ciężko mi coś znaleźć i trzeba chyba będzie wieźć z Warszawy

No to teraz namieszam i się narażę.

Jedyną dobrocią, jaką stosuję, a i to sporadycznie jest kompost. Ponieważ sama go produkuję w kompostowniku, to jest go mało, więc stosuję sporadycznie.
Moja gleba nie jest tak uboga, jak Twoja.
Ale nawet, gdybym miała słabą glebę, za żadne skarby świata i zieloności trawnika nie pakowałabym się w taką robotę i w takie koszty na działce letniskowej.
Działka letniskowa powinna być zadbana, ale nie szalejmy - dywanowego trawnika tam nie uzyskasz.
400 m2 chcesz przekopać ręcznie z obornikiem?
A potem czekać, aż gleba obsiądzie i w tym czasie ręcznie zwalczać chwasty?
Toszka, miejże litość dla dziewczyny. Nie w każdym przypadku musi być "jak w książkach piszą".

Poza tym uważam, że na tej zadrzewionej części trawnik będzie i tak kiepski. Za mało słońca, o czym świadczy obecny mech.

Kuleczko, wygląd i estetyka Twojej działki znacznie się poprawi, jeśli posadzisz trochę roślin (choćby właśnie w pobliżu drzew). Trawnik czy też jego brak będzie wówczas mniej rzucał się w oczy.
Ja bym od tego zaczęła.

Polecam natomiast zastosowanie hydrożelu przy sadzeniu roślin - pomoże utrzymać je w dobrej kondycji i pozwoli rzadziej podlewać rośliny. Na mojej weekendowej działce zastosowałam pod większość roślin.


I dodam, że trawnik jest "tragiczny" (jak sama napisałaś) przede wszystkim z powodu tegorocznej gigantycznej suszy. Woda, nawóz, werykulacja z każdej trawy stworzą trawnik. Mój trawnik na wsi był onegdaj łąką.

____________________
Pozdrawiam:) Teresa W Gąszczu u Tess oraz Ogród nad Rozlewiskiem Chętnie dzielę się roślinami z każdym, kto po nie przyjedzie, albo odbierze w jakimś umówionym miejscu. Ale nie wysyłam roślin.
Qulleczka
Oko

Dołączył: 11 cze 2018
Skąd: Warszawa (ale ogród na Podlasiu)
Posty: 89
Dodany 04:00, 24 cze 2018 , edytowany o 04:05, 24 cze 2018
Hej dziewczyny (i chłopaki, jeśli są)

W chwili obecnej jestem na działce i internet jest tak kiepski, że nie wiem czy nawet to uda mi się wysłać. Zatem zdjęć na pewno nie będzie. Ale robię je pilnie i wrzucę jak tylko wrócę do domu, jutro (w niedzielę).

Jestem po wstępnych rozmowach z Szanowną Babcią W miejscach, w których spodziewałam się, że będzie oponować, akurat się zgadzała, a w miejscach, w których myślałam, że przejdzie, napotkałam opór. Było ciekawie.

Zatem na chwilę obecną plan wygląda tak:
1. Jak przyjadę tu znowu za dwa tygodnie, to spod drzew, iglaków i aronii wygrabuję mech i chwasty do gołego. Okalam roboczo kołowe rabaty w tych miejscach (no, w iglakach nieregularnie). Okalam również chwastowisko, którego w tym roku nie ruszam.
2. Wjeżdża na działkę ciężki sprzęt w postaci koparki i zbiera mi 20cm powierzchni gleby z pozostałego nieogrodzonego. Wywozi.
3. Przez tydzień będę po tym sprzęcie równać, wybierać korzenie, kamienie i kłącza z tego, co zostanie. Oraz widłami napowietrzać trochę wgłąb.
4. W razie potrzeby sypię dolomit i mączkę (o pH zaraz, bo to też dłuższa historia).
5. Podlewam i zlecam dalsze podlewanie przez trzy tygodnie oraz bieżące wygrabianie i wyrywanie chwastów.
6. Około 6 sierpnia przywożą mi ziemię spod pieczarek, kompost i obornik. Ja to sobie rozkładam po terenie, mieszając. W sumie około 100m3 towaru. Dokładnie wyrównuję poziom gleby. W miejscu, w którym mają być położone płytki chodnikowe sypię zwyczajny piach (mam taki płukany, do podłóg).
7. Wałowanie, grabienie, wyrównywanie, wałowanie, grabienie itp.
8. Podlewanie przez miesiąc. Wygrabianie i wyrywanie chwastów.
9. Na przełomie sierpnia i września sieję trawę (lub rozwijam z rolki, bo kazała się babcia dowiedzieć o cenę).
10. PODLEWANIE. I koszenie kiedy osiągnie... yyy...? 8cm?

Pytania:
1. 100m3 dobroci w proporcjach 1/6 obornika, 1/3 kompostu i 1/2 podpieczarkowca są OK?
2. Kiedy mączka, a kiedy dolomit?
3. Co z nawozami jesiennymi? Stosować we wrześniu?
4. Co z siatką przeciwko kretynom... znaczy kretom , o którą pytałam w poprzednim poście?

A teraz trochę o pH.
Zakupiłam sobie pehametr wraz z wilgociometrem. I wbiłam to w ziemię i... ani drgnęło. Pokazywało 7 pH. Choćby nie wiem co i nie wiem gdzie i nie wiem jak wilgotne. 7 na całej działce. Również pod borówkami...
Wilgociometr drgał, kiedy było faktycznie wilgotno, wsadzony w błoto pokazał, że jest błoto.
Wkurzyłam się, bo myślałam, że sprzęt od pH wadliwy.
Nasypałam piachu do kubka, wsypałam kwasku cytrynowego, zalałam wodą, wymieszałam. Sprzęt drgnął i pokazał... 6 pH.
Że się tak brzydko wyrażę WTF?! Działa to w ogóle? Czy jest możliwe, żeby na całej działce była taka totalna zamartwica i takie totalne nic, że gleba jest mocno neutralna...? I jak na szybko ratować borówki, żeby im załatwić kwaśność, którą lubią? Na razie przysypane korą. Szpaler 2,20 m na 6 m.

Tess dziękuję za wypowiedź, ale pozwolę sobie się nie zgodzić
Po pierwsze działka nie jest do końca letniskowa, a na pewno nie weekendowa. Babcia z dziadkiem siedzą tu od kwietnia do października. A ja, jak tylko zrobię prawko, będę siedziała z nimi i dzieckiem Dom jest całoroczny, więc ferie zimowe też warto tu spędzać
Po drugie tego trawnika nie da się uratować wodą, nawozem i wertykulacją. Jeśli delikatnie grabiona darń odchodzi od podłoża w całości (co sprawdziłam dziś próbując grabić patyczki), to co zrobi przy wertykulatorze?
Wyglądu trawnika, który jest jaki jest nie poprawi posadzenie kwiatów. Na środku nadal będzie pustynia i koszmar. Nie mogę robić rabat na środku, bo za dużo osób chce mieć wolny trawnik choćby do gry w piłkę. Niestety. A pod płotami nie spełnią swojej roli odwracacza uwagi od trawnika.
I okazuje się, że do przekopania zostanie około 200-250 m2. Częściowo darń i piach zabierze koparka. Do przekopania z wymieszanymi dobrociami jest 3 osoby w ciągu pierwszego tygodnia i 2 osoby w ciągu drugiego tygodnia. Myślę, że damy radę!
Zadrzewionej części absolutnie nie zamierzam trawnikować. Tam, w górnym prawym rogu działki w tym roku zostaje chwastowisko, w przyszłym rozpocznie się proces sprzątania go i zadarniania różnymi barwinkami i innymi
Powiedz mi, a propos hydrożelu, skoro go stosowałaś to na pewno wiesz Podobno jest biodegradowalny i rozkłada się po 5 latach. Jak później wsadzić go pod taki trawnik znów? Da się w ogóle?
____________________
Kuleczka i jej trawka ~~~ "Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajmy go sobie odebrać!" (St. J. Lec)
Tess
Ksiezyc miotla czarownica

Dołączył: 17 maj 2012
Skąd: Warszawa/Nadbużański Park Krajobrazowy
Posty: 11816
Dodany 07:40, 24 cze 2018 , edytowany o 10:09, 24 cze 2018
Qulleczka napisał(a)


Powiedz mi, a propos hydrożelu, skoro go stosowałaś to na pewno wiesz Podobno jest biodegradowalny i rozkłada się po 5 latach. Jak później wsadzić go pod taki trawnik znów? Da się w ogóle?

Nie pisałam, żebyś zastosowała pod trawnik. Polecałam stosować do sadzenia roślin.

Qulleczka napisał(a)

Tess dziękuję za wypowiedź, ale pozwolę sobie się nie zgodzić

To Twój tron
Nikt nie zamierza narzucać Ci, co lub jak masz robić. Prosisz o radę, to próbujemy pomóc. Ale jakość/przydatność/trafność tych rad zależy w każdym konkretnym przypadku od posiadanej wiedzy osoby udzielającej rady, nabytego doświadczenia tejże osoby, oraz właściwej oceny sytuacji do której rada ma mieć zastosowanie.
Guru w temacie ulepszania gleby jest z pewnością Toszka, ale Toszka nie ma trawnika
Udzielając Ci rady uwzględniłam moje dziesięcioletnie doświadczenie w utrzymaniu trawnika "na odległość" oraz opisane przez Ciebie możliwości jego utrzymania:

Qulleczka napisał(a)

Na działce stoi dom całoroczny, jednak wykorzystywana jest ona głównie od kwietnia do października (ale i wiele ferii zimowych i nawet Sylwestra tam spędziłam!). Wtedy przebywają tam tylko moi dziadkowie, którym brakuje już siły na jakiekolwiek prace ogrodowe. Moja mama zajmuje się kwiatami, ale poświęcić może czas tylko w weekendy. W tym roku uznałam więc, że dbanie o trawnik będzie należało do mnie.


Dopiero teraz piszesz, że:
- przekopywać będzie 5 osób, a nie ty sama;
- trawnik zajmie nie połowę działki (400 m2), lecz 200-250 m2,
- odchwaszczać nie będziesz sama, tylko zleciłaś innym.


Edytuję, by powiedzieć, że jeśli murawa odchodzi w całości od podłoża, to przyczyny mogą (ale nie muszą) być dwie: albo to nie jest murawa, tylko mech, albo masz pędraki w glebie.
____________________
Pozdrawiam:) Teresa W Gąszczu u Tess oraz Ogród nad Rozlewiskiem Chętnie dzielę się roślinami z każdym, kto po nie przyjedzie, albo odbierze w jakimś umówionym miejscu. Ale nie wysyłam roślin.
makadamia
Img 0714

Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10125
Dodany 09:16, 24 cze 2018
Fajnie, że plan się klaruje
____________________
Asia-podmiejski ogrodek
Qulleczka
Oko

Dołączył: 11 cze 2018
Skąd: Warszawa (ale ogród na Podlasiu)
Posty: 89
Dodany 14:05, 24 cze 2018 , edytowany o 19:02, 24 cze 2018
Hej Tess

Tess napisał(a)
Nie pisałam, żebyś zastosowała pod trawnik. Polecałam stosować do sadzenia roślin."

A widzisz. To źle zrozumiałam A pod roślinami wymieniasz/będziesz wymieniać? Z ciekawości pytam


Tess napisał(a)
To Twój tron
Nikt nie zamierza narzucać Ci, co lub jak masz robić. Prosisz o radę, to próbujemy pomóc. Ale jakość/przydatność/trafność tych rad zależy w każdym konkretnym przypadku od posiadanej wiedzy osoby udzielającej rady, nabytego doświadczenia tejże osoby, oraz właściwej oceny sytuacji do której rada ma mieć zastosowanie.
Guru w temacie ulepszania gleby jest z pewnością Toszka, ale Toszka nie ma trawnika
Udzielając Ci rady uwzględniłam moje dziesięcioletnie doświadczenie w utrzymaniu trawnika "na odległość" oraz opisane przez Ciebie możliwości jego utrzymania:

Ale ja bardzo bardzo bardzo dziękuję za wszystkie rady! Każdą jedną przemyślam, przetrawiam, przegaduję z kim mogę, porównuję z innymi wypowiedziami i wszystko naprawdę biorę pod uwagę! I proszę o więcej Szczególnie, że faktycznie utrzymujesz trawnik na odległość Chociaż bywasz rzadziej niż ja planuję


Tess napisał(a)
Dopiero teraz piszesz, że:
- przekopywać będzie 5 osób, a nie ty sama;
- trawnik zajmie nie połowę działki (400 m2), lecz 200-250 m2,
- odchwaszczać nie będziesz sama, tylko zleciłaś innym.

Bo dopiero teraz liczyłam, mierzyłam, odejmowałam rzeczy, pod którymi kopać nie muszę. I przede wszystkim, właściwie dopiero teraz, po rozmowie z Babcią i Mamą, mogę powiedzieć i planować pewne rzeczy konkretnie. I np. wjazd koparki jest nie moim pomysłem, tylko właśnie moich przodkiń Więc po tej burzy mózgów i weekendzie z dalmierzem w łapce wiem ile mam terenu do zabawy
A kopać będę ja najpierw z Mamą i mężem, a następnie tylko z Mamą. Ale raczej nie pomoże mi aż tak, jak druga ja, bo nie bardzo już ma na to siły


Tess napisał(a)
jeśli murawa odchodzi w całości od podłoża, to przyczyny mogą (ale nie muszą) być dwie: albo to nie jest murawa, tylko mech, albo masz pędraki w glebie.
Mech jest na pewno. A pędraki po czym poznać? Na jakiej głębokości ich szukać? Kilka wieków temu, czyli jak byłam mała, pamiętam, że dziadek wyciągał małe turkuciątka, a teraz nie wiem...

Asiu owszem i nawet nie wiesz jak się jaram tym, że plany faktycznie się krystalizują, że już mogę planować konkretnie i dokładnie i działać
Ten tydzień przeznaczam na szukanie żurawek w różnych odmianach i jak wybiorę jakieś ładne, to poszukiwanie ich do kupienia
____________________
Kuleczka i jej trawka ~~~ "Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajmy go sobie odebrać!" (St. J. Lec)
Qulleczka
Oko

Dołączył: 11 cze 2018
Skąd: Warszawa (ale ogród na Podlasiu)
Posty: 89
Dodany 15:18, 26 cze 2018
Kochani, zaraz powrzucam zdjęcia z obecnego wyglądu działki (tak, miały być w niedzielę, mea culpa!), ale najpierw jedno pytanie.

Poszukuję dla Mamy prezentu, za to że finansuje większość projektu "Kuleczkowa trawka" Ostatnio powiedziała, że marzy jej się malwa, taka intensywnie ciemnoróżowa.
Wiem, że mogę poszukać w internetach, bo od tego są. Ale już szukając żurawek widziałam jak różne bywają zdjęcia jednej odmiany. Dlatego wolę zapytać Was
Także podpowiedzcie, ci co mają, jaka będzie najlepsza? Zależy mi głównie na kolorze, ale ważna jest też jej odporność
____________________
Kuleczka i jej trawka ~~~ "Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajmy go sobie odebrać!" (St. J. Lec)
Qulleczka
Oko

Dołączył: 11 cze 2018
Skąd: Warszawa (ale ogród na Podlasiu)
Posty: 89
Dodany 18:20, 27 cze 2018 , edytowany o 20:08, 27 cze 2018
Jestem
Wybaczcie, że mimo obietnic dopiero teraz, ale to nie było zależne ode mnie. Dziecię me jest bardzo absorbujące ostatnio

Oto kilka obiecanych zdjęć Specjalnie dla Was powychylałam się z okien i porobiłam insze zdjęcia niż ostatnio Lepiej od razu widać, w jakim jest stanie trawnik. Żałosnym.

Widok z piętra domu na frontową część działki (wschód). Nie mam pojęcia co posadzić pod ogrodzeniem


To samo okno, ale widok bardziej na północny-wschód Za aroniami schowane chwastowisko


Jeszcze raz to samo okno, ale widok w dół Hosty Mamusi i maleńki, ledwie 3 metrowy świerczek A na samym środku floksy.


Tym razem już moje własne okno Po lewej chwastowisko, które za rok czy dwa będzie pięknym zadarnionym terenem


Pogoniłam wszystkich i jak widać prace sprzątaniowe trwają. Wykopano 6 zaległych karp.
Po prawej, między brzozami (tam gdzie teraz piaskownica mojej córci) będzie altanka



A to już widok z tarasu. Jeszcze raz chwastowisko

____________________
Kuleczka i jej trawka ~~~ "Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajmy go sobie odebrać!" (St. J. Lec)
Qulleczka
Oko

Dołączył: 11 cze 2018
Skąd: Warszawa (ale ogród na Podlasiu)
Posty: 89
Dodany 19:26, 27 cze 2018
Do miliona moich pytań, które padły w tym wątku i nadal czekają na odpowiedź dodaję jeszcze jedno - zdjęcia trzech chwastów występujących na naszej działce najczęściej.
Czy dobrze je zidentyfikowałam? I w jakim stopniu są upierdliwe (w skali 1 do 5, gdzie 1 to proste do wyplenienia, a 5 nie do pozbycia się)?

Jastrzębiec kosmaczek?


Koniczyna biała?


Babka zwyczajna?
____________________
Kuleczka i jej trawka ~~~ "Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajmy go sobie odebrać!" (St. J. Lec)
Brzozowadzie...
Thumb pc280219 1024

Dołączył: 27 mar 2017
Skąd: mazowieckie
Posty: 3795
Dodany 11:58, 28 cze 2018
Cześć Kuleczko, może trawnik jest słaby ale działka wysprzątana na medal! Wszędzie czyściutko. Lubisz porządek, prawda? Nie odpowiem na większość pytań, bo nie czuję się kompetentna. Ale: jeśli masz pędraki pod trawą, to znajdziesz je o tej porze bardzo płytko - na głębokość pół szpadla lub mniej. One żerują w korzeniach trawnika - to akurat znam z autopsji Choć Twój trawnik raczej wygląda na bardzo mocno użytkowany i zniszczony, pędraki powodują takie jasne plamy na trawniku. Ale zawsze warto sprawdzić.
Z tego, co już wiem, to jeśli wywieziesz wierzchnią warstwę ziemi z działki, to wywieziesz to, co masz najcenniejsze, martwa gleba zaczyna się pod tą warstwą. Ja chyba przywiozłabym te dobra na tą ziemię, którą masz i z nią zmieszała. Ale to są informacje do potwierdzenia Wydzielenie rabat pod drzewami to bardzo dobry pomysł - uporządkuje przestrzeń. Pozdrawiam ciepło
____________________
Agata.Tajemniczy ogród
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies