Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Z zielonym nam do twarzy - czyli zaczynamy ogrodową przygodę

Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 70859
Dodany 10:55, 29 gru 2018
No to nie pozostaje nic innego jak sporządzenie mapki sytuacyjnej ogrodu, jej zeskanowanie i wklejenie tutaj informacji i zdjęć, dla zobrazowania tego terenu, który chcesz zagospodarować.

No i wyliczanka: co chcielibyśmy mieć w ogrodzie
Co nam się podoba? Na coś trzeba się zdecydować. Proste linie, zaokrąglone czy mieszane?

Nie gadaj, tylko pokazuj co masz
Wiolka5_7
20170801 092211  1

Dołączył: 05 lut 2013
Skąd: mazowieckie/lubelskie
Posty: 6698
Dodany 11:07, 29 gru 2018 , edytowany o 11:10, 29 gru 2018
Bardzo mi miło
Będę podglądać twoje poczynania i kibicować
Widły jako prezent-extra każda zapalona ogrodniczka woli prezenty ogrodnicze niż typowe dla kobiety
Pozdrawiam
____________________
Wiola Malymi krokami - Ogrod Wioli
Ma_ciejka
D6fd8492 ae7a 4e80 afe8 a957a6e879e6

Dołączył: 28 gru 2018
Skąd: Śląsk
Posty: 113
Dodany 11:51, 29 gru 2018
Gardenarium napisał(a)
(...)
Nie gadaj, tylko pokazuj co masz

Z niegadaniem może być u mnie problem
Już zdążyłam napisać 3-stronicowy referat o naszej działce, zaraz wkleję Generalnie targają mną straszne dylematy, czy poświęcić czas na napisanie czegoś, czy spożytkować go na czytanie? A w każdym wątku, który mnie interesuje conajmniej kilkaset stron lektury, ech

Wiolka5_7 napisał(a)
Będę podglądać twoje poczynania i kibicować

Cieszę się niezmiernie i zapraszam o każdej porze dnia i nocy
____________________
Beata Z zielonym nam do twarzy
Ma_ciejka
D6fd8492 ae7a 4e80 afe8 a957a6e879e6

Dołączył: 28 gru 2018
Skąd: Śląsk
Posty: 113
Dodany 12:06, 29 gru 2018
Trochę historii

Decyzja o budowie domu zrodziła się w głowie męskiego pierwiastka naszej rodziny dosyć niespodziewanie. Do tej pory wydawało mi się, że całkiem wygodnie żyje się nam w samym środku aglomeracji śląskiej, mając pod nosem wszystkie wygody współczesnego świata, ale Małża dopadł syndrom prawdziwego faceta (wiecie, dom zbudować, spłodzić syna, posadzić drzewo i te klimaty) i zanim się obejrzałam zostaliśmy szczęśliwymi posiadaczami 1500m2 prywatnej łąki, na głębokiej prowincji.



Chaszcze, paszcze, dzikie węże, dzielnie poskramiane przez świeżo upieczonego właściciela ziemskiego



Przepraszam za jakość zdjęć, ale podczas przeprowadzki dysk zawierający całe archiwum budowy upchnęłam w czarnej dziurze i teraz nie umiem znaleźć.

Przez większą część budowy flora i fauna na naszych włościach miała rewelacyjne warunki socjalno-bytowe i prezentowała się tak:





Co miało swoje plusy, gdyż skrystalizowała mi wizję ogrodu pełnego traw. Tylko może nie aż tak bardzo rodzimych gatunków

Danymi technicznymi nie będę przynudzała, wspomnę tylko że działka leży w drugiej lini zabudowy. Prowadzi do niej prywatna droga dojazdowa, którą dzielimy z jeszcze jednym sąsiadem. Z racji całkiem przyzwoitych gabarytów powierzchni, którą dysponowaliśmy oraz faktu, że latka lecą, a w krzyżu łupie coraz częściej zdecydowaliśmy się na dom parterowy, o powierzchni zabudowy ok 200m2. U wujka Googla wyglada to tak:


Dojazd zlokalizowany jest od północy. W domu z tej strony znajdują się kotłownia, pralnia i dwie łazienki. Natomiast sypialnie i salon mają ekspozycję południowo - wschodnią. Z tych stron, jak widać, mieści się także znaczna połać przyszłego ogrodu.

W kwestii sąsiedztwa działka od północy w dalszym ciągu nie jest zabudowana, wspomniany wcześniej sąsiad po jej zakupie popadł w marazm i stagnację, ale docelowo ma tam stanąć bliźniak. Od wschodu i zachodu mamy rdzennych mieszkańców tego terenu, a od południa sąsiadujemy z czymś na krztałt szkółki iglaków. Na planie zagospodarowania przestrzennego są
to jednak trzy działki budowlane, więc niewykluczone że w bliżej nieokreślonej przyszłości powstaną tam domki. Póki co mamy w tym miejscu widok na ścianę zieleni i nie ukrywam, że bardzo chciałabym żeby tak zostało jak najdłużej.

Osobom, które dotrwały do końca monologu gratuluję cierpliwości i idę zgłębiać, jaką mamy glebę w ogrodzie?

____________________
Beata Z zielonym nam do twarzy
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 70859
Dodany 12:17, 29 gru 2018
Byłam cierpliwa i wytrwała Ja też wklejam podobne tematy

Może się przydadzą moje nowe początki? na dole strony

https://www.ogrodowisko.pl/watek/8495-ogrodowisko-ogrody-pokazowe-moja-anglia?page=283

Ma_ciejka
D6fd8492 ae7a 4e80 afe8 a957a6e879e6

Dołączył: 28 gru 2018
Skąd: Śląsk
Posty: 113
Dodany 18:30, 29 gru 2018
Dziękuję za namiary, przeczytałam na razie do 80 strony i błogość na mnie spłynęła Ja się martwiłam, że nie dam rady ogarnąć naszych włości, bo chwastowisko? Pff...po zobaczeniu na jakim terenie Wy zaczynaliście i co osiągnęliście słówka skargi już nie pisnę
____________________
Beata Z zielonym nam do twarzy
Ma_ciejka
D6fd8492 ae7a 4e80 afe8 a957a6e879e6

Dołączył: 28 gru 2018
Skąd: Śląsk
Posty: 113
Dodany 15:16, 30 gru 2018 , edytowany o 15:18, 30 gru 2018
Gleba w ogrodzie rzecz święta. To była pierwsza rzecz, której się tutaj dowiedziałam. I nawet wierzyć na słowo nie musiałam, bo rośliny, które u Was oglądam są największym dowodem na prawdziwość tej tezy. Nadal trochę nie rozumiem, jakim cudem zakładacie rabatę wiosną, a jesienią wygląda jakby wszystko rosło tam co najmniej od czasów dinozaurów? Pokutuje we mnie stereotyp, że świeżo założonym ogrodem można się cieszyć dopiero za kilka lat... ale na Ogrodowisku najwyraźniej nikt o nim nie słyszał

Poszperałam w dokumentach i udało mi się ustalić, że nasza gleba to grunty orne klasy IVa i IVb (nie znam się, ale chyba szału nie ma) Warstwa humusu ma 30cm, pod nią znajdują się drobne piaski i piaski ze żwirem. Później było coś o zlepieńcach i glinie w stanie twardoplastycznym (cokolwiek to znaczy) a głębiej to już tylko skały i jądro ziemi

Wiem że bez przygotowania gleby się nie obędzie, ale... kompletnie nie wiem od czego w ogóle zacząć? Potrzebny mi Plan, harmonogram prac albo przynajmniej konspekt jakiś, bo na razie stoję na tym chwastowisku, jak ta sierotka Marysia i zupełnie nie wiem, co począć?
____________________
Beata Z zielonym nam do twarzy
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 70859
Dodany 15:19, 30 gru 2018
Ma_ciejka napisał(a)
Dziękuję za namiary, przeczytałam na razie do 80 strony i błogość na mnie spłynęła Ja się martwiłam, że nie dam rady ogarnąć naszych włości, bo chwastowisko? Pff...po zobaczeniu na jakim terenie Wy zaczynaliście i co osiągnęliście słówka skargi już nie pisnę


Śledź co my robimy i powtarzaj to samo. Nawozy zielone, kilka razy. Potem obornik.
Wiolka5_7
20170801 092211  1

Dołączył: 05 lut 2013
Skąd: mazowieckie/lubelskie
Posty: 6698
Dodany 16:13, 30 gru 2018
Ja kupiłam w miejskiej kompostowni kompost oraz obornik od rolnika i tym wzbogaciłam glebę,a wiosną będę sadzić
____________________
Wiola Malymi krokami - Ogrod Wioli
Mariposa
Rusa ka admira  vanessa atalanta

Dołączył: 29 gru 2017
Skąd: łódzkie
Posty: 887
Dodany 16:28, 30 gru 2018
Ja Ci powtórzę radę, jaką sama dostałam od wielu osób z O: nie spiesz się z nasadzeniami! Dobrze przemyśl plan ogrodu, przygotuj glebę.
Przed Tobą dużo pracy, więc życzę Ci nieustającego zapału i sił w tworzeniu ogrodu, a radość i satysfakcja przyjdą same! Do Siego Roku!
____________________
Ela Motylogród
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies