A w ogóle to mam wysyp smardzów na zeszłorocznej korze. Jak pokazałam mężowi te grzyby, to popukał się w czoło i mi radził to samo i tak myślę: jeść czy nie jeść, oto jest pytanie
Ania, podobno bardzo smaczne z jajecznicą spróbowałby człowiek, ale jakoś przekonania brak, a jak brak pewności to się nie zbiera.
Magara, a myślałam, że Ty jako wytrawna grzybiarka jesteś ich smakoszem Ja miałam pomysł, żeby zawieźć je jutro do sanepidu do sprawdzenia, ale akurat nie mam auta :/
Jestem wytrawną grzybiarką grzybów, które znam Smardze, co do których nie mam pewności czy nimi są, do mnie nie przemawiają pomysł z Sanepidem dobry, ale nie jestem pewna czy wierzę w opinię sanepidu
Wiedziałam, że się rozłażą, ale jeszcze rok temu nie miałam takiego urodzaju pędów.
Myślałam, żeby im wkopać coś głębszego, ale jeśli pokonały podmurówkę, to chyba jestem bez szans Na pewno muszę teraz powybierać z ziemi niechciane korzenie.