Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "gnojówka"

Ranczo Szmaragdowa Dolina 21:48, 23 cze 2018


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89741
Do góry
Popadało dzisiaj kilka razy trochę, ziemia napiła na 15 cm to sukces ostatnio. Dobre i tyle.

Ostatnie wichry połamały trochę bylin i róż, oraz podpór drzewom, gdyby ich nie było połamało by drzewka
Czyli rolę spełniły

Dziś powymienialiśmy te połamane na mocniejsze i wyższe, przycięłam wierzbę w podwórku bo już się przejść nie dało i po ziemi się wlokła Kilka razy w sezonie ją tnę i tyle z dzisiejszego cięcia, cała reszta czeka Bałam się golić w deszczu bo grzyba mogłoby złapać, a kolejny problem mi nie potrzebny
Em nareszcie wykosił granice....już do pasa były i przycięliśmy na dużym ogrodzie, a w zasadzie za siatka orzecha sąsiadki, bo nam ogrodzenie łamał już i przejścia nie było
Na szczęście sąsiadka zgodę dała
Wyleciała robinia jak przepowiadałam jej przyszłość, tym razem bez żalu, jeszcze trzeba korzenie wykopać

Wszystkie drzewa i krzewy od początku łąki kwietnej w górę ogrodu podlane gnojówka z pokrzyw, niech rosną
Przy okazji policzyłam ile tego jest wsadzone na tym odcinku i wyszło mi 176 szt.

Różyczki i niektóre słabowitki dostały po szczypcie Yara mila komplex i mam nadzieje, że się zbiorą do życia....głównie były to roślinki w tym roku wiosna sadzone więc dostały po kilka ziarenek na startOstrożnie, żeby nie popalić, a popadało to od razu rozpuszcza, wreszcie

Jest szansa, że i pozostałym rozpuściło to co w marcu dostały i zaczną fajnie rosnąć bo umęczone tą suszą okropnie. chyba nawet bardziej niż my podlewaniem

I nic więcej nie zrobione, poza tym, że mnie diabli wzięli jak u chłopaków w kanciapie na stryszku zobaczyłam ścianę z cegły wymalowaną w graffiti zespołów rockowych
Jeszcze te tynkowane ściany łyknęłam bo kiedyą się zamaluje, ale cegłę nie wiem jak i nie interesuje mnie to, mają wyczyścić włącznie z fugą wrrrr.

Tyle godzin czyszczenia i fugowania w upale, własnoręcznie robiłam , tynkowanie i malowanie też, a Oni w jeden dzień " upiększyli po swojemu"
W zasadzie to Młodszy z kolegą, ale starszy namówił. Tak się szanuje matki pracę, ech...


Elaborat znowu, ale dawno nie było to może mi zostanie wybaczone
Choroby i szkodniki bukszpanów, bukszpan - Buxus 10:13, 23 cze 2018

Dołączył: 23 wrz 2012
Posty: 4171
Do góry
Brzydula

Jeżeli na etykiecie pisze, ze zwalcza mączniaka prawdziwego to stosuj w przeciwnym razie skuteczniejszy może okazać się topsin. Nimrod jest do zwalczania mączniaka i dlatego go polecam. Możesz z równą skutecznością użyć roztworu sody oczyszczonej tylko trzeba utrwalić jej działanie chemią.
Gnojówka z pokrzywy też może być lecz nie w nadmiarze. Roztwór 1:10 daje ok. 1,5 - 2 kg azotu na 100m2, a fosforu zaledwie 1/10 tego, co znaczy że jest nawozem wybitnie azotowym.
Plaga chorób i szkodników jest nie tylko u Ciebie. Też się z tym borykam.



Pozdrawiam
Mój ogród moja pasja. Kobieta szczęśliwa 21:53, 19 cze 2018


Dołączył: 09 lip 2016
Posty: 3423
Do góry
Krakus napisał(a)
wow..super pryzma i dobrze że na rabatach juz ja bym grabkami przemieszał z ziemia ale może ktoś bardziej doświadczony się wypowie...
pozostałe fotki tez super ale masz duza pervoskie na tym przed ostatnim zdjęciu..czyms ja karmisz?

Perowskia to cała historia! przyjechała z domku letniskowego,ktory musieliśmy sprzedać...po wielu przesadzaniach związanych z budową starsznie zmarniała i podmarzła.Kuracją okazała się gnojówka i obornik.Widocznie dobrze jej w tym miejscu planuję dokupić kilka sztuk !
Pszczelarnia 18:02, 19 cze 2018


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
eee_taam napisał(a)



Ewciu ja rozumiem co piszesz bo żadna chemia nie jest dobra dla pszczół ja nie siegam po chemie ...to u mnie juz ostatecznosc
a stosowanie jej w ogrodach przyjaznych pszczołom nie jest polecane

napisałam o mospilanie ...bo ludzie beda psikac co sie nawinie pod rekę ....a jak juz Iwonka pisała o 3 letniej nieskutecznej walce z innymi chemicznymi preparatami ..to juz lepiej ...raz a skutecznie te buki popsikać....a nie 3 lata lać chemie nie skutecznie


najgorsze jest to że te rosliny zakarzone wszystkim czym sie da przynosimy ze szkółek ...a do tego mocno podpedzone nawozami ...wiec same z siebie przy takim osłabieniu maja trudniej sie bronić .

w zeszłym roku pryskałam tez gnojówka z mniszka i wrotyczu ...ale to tez nie poskutkowało..... Taka gnojówka pryskam cały ogród jak leci profilaktycznie ...i w tym roku tez mysle to robić .

W piatek pryskałam (M sie tym zajął ja wydałam dyspozycję) gnojówką z bzu czarnego ...smród był do niedzieli ale mam nadzieje ze nornic mniej do mnie przyjdzie 3 rok nie mam kretów na trawniku .....taka gnojówka psikam juz 4sezon i chyba to jest skuteczne .....bo krety omijaj mój trawnik ...a u sasiadów grasuja na całego .....i za tujami kopce jeden na drugim


PS. przesadzony świerk ma sie dobrze po mimo upałow i suszy ...dbaja o nie go ale i tak kluczowa bedzie zima jak przezyje zime znaczy bedzie zył dalej


Justyno, trzeba bardzo chcieć wierzyć, że Mospilan załatwi temat mszycy na 3 lata. Gdyby tak było spadłby popyt na niego. A myślę, ze po Twoim wpisie raczej wzrośnie.
Tak samo nie uważam za słuszne lanie całego ogrodu, cokolwiek by to nie było (chemia, eko, pseudoeko, bio lub slow albo organic). Po co?

Nawet na profilaktykę można się uodpornić.



Pszczelarnia 17:18, 19 cze 2018
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)


Justyno, Agata pyta o mszycę występującą u niej na małych bukach żywopłotowych przy (albo niedaleko) swoim warzywniku. Nie sadzę, żeby warto było zaraz walić z grubej rury mospilanem. Opisałam moją metodę, która jest skuteczna i dla mnie najlepsza.

To tak dla uściślenia. I jeszcze jedno, nie lubię słowa "ekologiczne".



Ewciu ja rozumiem co piszesz bo żadna chemia nie jest dobra dla pszczół ja nie siegam po chemie ...to u mnie juz ostatecznosc
a stosowanie jej w ogrodach przyjaznych pszczołom nie jest polecane

napisałam o mospilanie ...bo ludzie beda psikac co sie nawinie pod rekę ....a jak juz Iwonka pisała o 3 letniej nieskutecznej walce z innymi chemicznymi preparatami ..to juz lepiej ...raz a skutecznie te buki popsikać....a nie 3 lata lać chemie nie skutecznie


najgorsze jest to że te rosliny zakarzone wszystkim czym sie da przynosimy ze szkółek ...a do tego mocno podpedzone nawozami ...wiec same z siebie przy takim osłabieniu maja trudniej sie bronić .

w zeszłym roku pryskałam tez gnojówka z mniszka i wrotyczu ...ale to tez nie poskutkowało..... Taka gnojówka pryskam cały ogród jak leci profilaktycznie ...i w tym roku tez mysle to robić .

W piatek pryskałam (M sie tym zajął ja wydałam dyspozycję) gnojówką z bzu czarnego ...smród był do niedzieli ale mam nadzieje ze nornic mniej do mnie przyjdzie 3 rok nie mam kretów na trawniku .....taka gnojówka psikam juz 4sezon i chyba to jest skuteczne .....bo krety omijaj mój trawnik ...a u sasiadów grasuja na całego .....i za tujami kopce jeden na drugim


PS. przesadzony świerk ma sie dobrze po mimo upałow i suszy ...dbaja o nie go ale i tak kluczowa bedzie zima jak przezyje zime znaczy bedzie zył dalej
Kuleczkowa trawka 11:29, 19 cze 2018


Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14436
Do góry
Ja tylko dodam od siebie, abyś w wolnej chwili od dziecka i forum poszukała (nawet na olx w okolicy):
- podłoża po uprawie pieczarek (pytaj czy było odkażone...powinno być odkażone termicznie -parą) w tonach potrzebujesz. Czasami oddaja za darmo, ale trzeba własny transport
- obornik...w tonach (na metr ok. 8-12kg minimum)
- kompost (np. z kompostowni miejskiej...tylko on pod owoce i warzywa nie nadaje się) ...w ilościach "jak najwięcej"
- kora frakcji 0-20mm. Większa nie, bo to śmieci. Potrzebna do mieszanki kompostowanej
- mączka bazaltowa
- dolomit
To wszystko to są składniki poprawiające absorpcję gleby i piach wzbogacą o próchnicę. Tym samym poprawią żyzność i utrzymają wilgoć.
Dodatkowo potrzebne będą widły amerykańskie i pehametr.

Zbieraj i rób własny kompost. Zbieraj na gnojówki pokrzywę (bez nasion) i skrzyp. Wszystko inne też, np. mniszek, podagrycznik, młode pędy bzu czarnego, babka etc Gnojówka z pomoże przyspieszyć kompostowanie ( w tym kory)
Ogród Ani :) 21:15, 18 cze 2018


Dołączył: 13 maj 2016
Posty: 1956
Do góry
makadamia napisał(a)


Taaak?! Nie wiedziałam

Inna sprawa, że ja to chyba niezbyt prawidłowo robię, bo rozcieńczam gnojówkę i podlewam rośliny, ale nie tyle co normalnie, tylko po trochu. Czyli ta gnojówka to bardziej jak szczepionka wychodzi. Potem dolewam już zwykłej wody, żeby gnojówka lepiej wniknęła w ziemię.
Może to jest powód, dla którego te moje gnojówki jakieś takie mało skuteczne się wydają?

Ja wlewam 1 l gnojówki i dolewam 9 l wody i taką mikstura podlewam
Ogród Ani :) 20:58, 18 cze 2018


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17627
Do góry
makadamia napisał(a)


Taaak?! Nie wiedziałam

Inna sprawa, że ja to chyba niezbyt prawidłowo robię, bo rozcieńczam gnojówkę i podlewam rośliny, ale nie tyle co normalnie, tylko po trochu. Czyli ta gnojówka to bardziej jak szczepionka wychodzi. Potem dolewam już zwykłej wody, żeby gnojówka lepiej wniknęła w ziemię.
Może to jest powód, dla którego te moje gnojówki jakieś takie mało skuteczne się wydają?


To trochę takie perfumowanie roślin robisz

Najlepiej jest podlewać gnojówką w czasie deszczu. Wtedy ziemia jest wilgotna i gnojówka jest dobrze wchłaniana. U mnie ilość opadów w tym roku można policzyć na palcach jednej ręki więc w dniu kiedy podlewam gnojówką, włączam godzinę przed zraszacz, jak ziemia się dobrze napije wtedy podlewam gnojówką i pożniej znów idzie zraszacz.

Gnojówkę azotową czyli przede wszystkim pokrzywa stosujemy do końca lipca co trzy tygodnie. To nie musi być sama pokrzywa. Dodaję do niej babkę, mlecz, wrotycz, podagrycznik, młode pędy bzu czarnego. W zależnosci co tam mam pod ręką
Od sierpnia stosujemy gnojówkę skrzypową i do niej również można dodać podagrycznik i wrotycz. Wrotycz działa przeciw opuchlakowo ale trzeba pamiętać, ze to profilaktyka.

O gnojówkach do kwasolubnych nic nie doradzę, ponieważ nie mam ich w ogrodzie ale Mazan ma swój wątek, gdzie na pewno udzieli pomocy
https://www.ogrodowisko.pl/watek/2602-fitoremediacja-czyli-biorekultywacja-i-nie-tylko

Ale się naedytuję
A tej gnojówki to tak leję 5l. pod jednego ML i 10 l pod jednego gracilimusa (kępy wielkie, 5 letnie)
Ogród Ani :) 11:34, 18 cze 2018


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Trafiłaś w pogodę nad polskim morzem? Wygląda, że i owszem
Nie zazdraszczam niepewności, zwłaszcza przy jednym głosem "nie" i jednym "tak". Powiem tylko, że co by to za hortensja nie była, ładna jest

Trudnepoczątki- Gnojówka z pokrzyw to chyba tylko do użytku do końca maja. Teraz wszelkie inne. Kwasolubów gnojówkami się podlewa- wyjątkiem jest gnojówka z mleczy, i CHYBA z trawy.
Ogród Ani :) 07:41, 18 cze 2018


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
polinka napisał(a)


Asiu, co tydzień raczej nikt nie poleca podlewać gnojówkami...będzie przenawożenie!
Co trzy tygodnie jest zalecane


Taaak?! Nie wiedziałam

Inna sprawa, że ja to chyba niezbyt prawidłowo robię, bo rozcieńczam gnojówkę i podlewam rośliny, ale nie tyle co normalnie, tylko po trochu. Czyli ta gnojówka to bardziej jak szczepionka wychodzi. Potem dolewam już zwykłej wody, żeby gnojówka lepiej wniknęła w ziemię.
Może to jest powód, dla którego te moje gnojówki jakieś takie mało skuteczne się wydają?
Maliny, czy warto je uprawiać 10:08, 16 cze 2018


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77377
Do góry
Gnojówka z pokrzywy przed owocowaniem, gdy zaczną kwitnąc gnojówka z żywokostu. Inne nawozy wykluczone,chyba że nie będziesz pomidorów jeść. Ale proszę nie rozwijaj tego tematu w dziale "maliny" tylko ekologiczna uprawa

Polecam artykuł https://www.ogrodowisko.pl/artykuly/525-uprawa-pomidorow-w-namiocie-foliowym

Pszczelarnia 23:29, 14 cze 2018


Dołączył: 03 sty 2018
Posty: 7199
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)


Gnojówka z pokrzyw. Dostały też trochę popiołu z ogniska na wiosnę. Zgniotłam im własnoręcznie poskrzypki i jej larwy.



Dziękuję. Gnojówki z pokrzywy jeszcze nie stosowałem ale wszystko przede mną.
Pszczelarnia 22:59, 14 cze 2018


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
Waclaw napisał(a)


U Ciebie takie dorodne lilie a u mnie, mimo dobrej ziemi, te same(chyba) tylko po kilka kwiatów będą miały. Jak o nie dbasz?


Gnojówka z pokrzyw. Dostały też trochę popiołu z ogniska na wiosnę. Zgniotłam im własnoręcznie poskrzypki i jej larwy.
W zgodzie z naturą 22:34, 14 cze 2018


Dołączył: 13 sie 2013
Posty: 2768
Do góry
elka_ napisał(a)

Jak robię? Po prostu nie stosuję chemii. Gnojówka z pokrzyw, kompost, próchnica z koszonej trawy, na trawnik nawozy
Rośliny muszą sobie radzić.


Droga imienniczko, żadnej chemii?
Gnojówka z pokrzyw zwalczy Ci wszelkie robactwo i choroby?
U mnie w sadzie mszyce na okragło. Opryskiwałam wyciągiem z pokrzywy, roztworem tymolowym, octowym wyciągiem z wrotyczu i piołunu i znowu je widzę na jabłoniach. Po każdym oprysku mocno ograniczyłam populację, ale nie usunęłam całkowicie.
Parch jabłoni jeszcze męczy liście, choć w dużo mniejszym stopniu niż w roku ubiegłym. A pryskałam miedzianem, octanem wapnia, dziś prysnęłam propianianem wapnia. Może mieszkasz w zdrowszym środowisku?
A w ogrodzie ozdobnym..... tu to dopiero od wiosny róźne różności na misecznikach i fytoftorozie kończąc.
Ech.. walka nieustanna. Mocno ograniczam chemię, ale jeszcze z niej nie rezygnuję.
Pozdrawiam ciepło
W zgodzie z naturą 00:17, 14 cze 2018


Dołączył: 30 maj 2016
Posty: 1494
Do góry
Adela napisał(a)


Jak to robisz?
Ja też nastawiłam się na eko, zaopatrzyłam się we wszystko, co proponuje Mazan, stosuję (no może jeszcze systematyczności brak ), jest poprawa, ale w szczególnych przypadkach muszę zadziałać chemią w ogrodzie ozdobnym. Warzywnik i sad jest eko. Ale młode pędy czereśni tak zaatakowała mszyca, że w końcu prysnę mospilanem.
Pozdrawiam

Jak robię? Po prostu nie stosuję chemii. Gnojówka z pokrzyw, kompost, próchnica z koszonej trawy, na trawnik nawozy
Rośliny muszą sobie radzić.


Naturalne zwalczanie szkodników (bez chemii) 12:56, 12 cze 2018

Dołączył: 11 sty 2018
Posty: 4
Do góry
Witam i pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
Ogród mam od trzech lat, to wówczas mając problem trafiłem na Ogrodowisko, dzięki Waszej pomocy udało mi się rozwiązać problem.
Tak bardzo zafascynowały mnie porady pp. Waldka i Mazana, że po zakończeniu ubiegłorocznego sezonu przestawiłem ogród na Eko. Chemii w życiu już się tyle najadłem, że mam dość.
Zacząłem od zbudowania dwóch domków dla owadów i domku dla jeża – wszystkie lokale zamieszkałe.
W ubiegłym roku oprócz herbatki tymiankowej (HT) , octanu wapnia (OW) stosowałem ANHK i gnojówkę z pokrzywy (oprysk i podlewanie). W tym roku HT zastąpiłem roztworem tymolowym (RT).
W bieżącym roku od kiedy dobowe temperatury były w plusie stosowałem RT i OW. Od maja doszło ANHK i gnojówka z pokrzywy.
Jednakże mam problem i nie mogę sobie poradzić z szkodnikami, przede wszystkim z mszycami. Mam uszkodzone (zjedzone, podziurawione lub zwinięte) liście bazylii, fasoli, porzeczki, malin i drzew owocowych. Robaki są po prostu wszędzie.
Nawet przepis Mazana z udziałem octu i mydła potasowego czosnkowego nie działa.
Aktualnie robię już wyciąg z wrotyczu bez rozcieńczania i też nie działa.
A może ja coś źle robie i wzajemnie moje działania wykluczają skuteczność działania preparatów.
Mój schemat jest następujący:
• Poniedziałek: oprysk RT (zawsze 2,5 ml / 1 litr wody);
• Wtorek: oprysk OW;
• Czwartek: oprysk na robaki octem z mydłem lub wyciąg z wrotyczu;
• Sobota: naprzemiennie ANHK lub gnojówka z pokrzywy;
Opryski wykonuję systematycznie i konsekwentnie.
Muszę dodać że u nas od 2 miesięcy nie spadła ani jedna kropla deszczu, ziemia to praktycznie pustynia, sam piasek. Pracuję nad jej użyźnieniem, choćby ściółkując rabaty ściętą trawą, którą przed posianiem poplonu chcę płytko przekopać.
Po wieczornym podlewaniu roślin, po około 1 godzinie zaczynam opryski. Woda z własnego ujęcia posiada dużą zawartość żelaza.
Proszę o poradę jak w naturalny sposób pozbyć się tych żarłocznych robali.
Dziękuję za pomoc, życzę wszystkim udanych plonów i zbiorów.
Z południa Polski - ogród Marzeny 21:42, 07 cze 2018


Dołączył: 22 mar 2015
Posty: 1575
Do góry
Kasiolaaa - gnojówka sama się robi. Zalewam pokrzywy wodą i stoi parę dni. Potem rozcieńczam.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 10:46, 06 cze 2018


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21505
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


U mnie pomidory wysiały się w cisach koło kompostownika.
Zakop w doniczce z pomidorkiem skórkę od banana. Do końca czerwca raz w tygodniu podlewaj rozcieńczona gnojówka z pokrzywy, a potem ze skrzypu. Staraj się nie moczyć liści. Koktajlowe zaczynają kwitnienie trochę później.


Haniu, dziś rano właśnie dostrzegłam zawiązki kwiatowe .
Ogród wśród pól i wiatrów 07:24, 06 cze 2018


Dołączył: 26 sie 2013
Posty: 11355
Do góry
jolka napisał(a)


Paulinka, jedyne co bym zrobiła, to bym sprawdziła, czy nie są za głęboko posadzone. Jeśli nie to chyba bym nie ruszała... Mogłabyś ją może czymś podkarmić?? Obornik, gnojówka z pokrzyw, skrzypu, może florovit jak nie lubisz się ciaprać z przyrządzaniem ek-środków. Tyle mi przychodzi do głowy..

Zieloności zostawiam i buziaki




Nie wiedziałam, które zdjęcie zacytować, wszystkie są tak cudne,że aż brakuje słów u mnie już po piwoniach ostatnia burza skutecznie usunęła im kwiaty teraz czas na róże, a Twoja MW szaleje strasznie ja wciąż czekam chociaż na jeden kwiat, ale już tuż, tuż biała szałwia cudna, u mnie też szaleje strasznie, oczywiście jest zestawiona z różami i pewnie znów się miną z kwitnieniem
Motylogród 21:37, 05 cze 2018


Dołączył: 29 gru 2017
Posty: 1335
Do góry
Wracam po przerwie do prac ogródkowych. Półtora tygodnia mnie nie było, w tym czasie niestety ogród mi zazieleniał... Niestety, bo to zielone to czysty żywy chwast. Ale na szczęście jeszcze nic nie zakwitło, więc wyrwałam ile się dało i na kompost. Przynajmniej kompostownik mam czym zapełnić
Dojrzewa już druga gnojówka ze skrzypu, rosną pomidorki w doniczkach (no, muszę już coś mieć!), a ja dalej kopię i mieszam, kopię i mieszam, kopię i ...
"Na cacy" (pomieszane ze wszystkimi dobrociami) mam dopiero 100m2, reszta powoli "się robi". Najgorsze przede mną - ta nieruszona zupełnie ziemia pod pryzmą kompostu i obornika. Ale żeby to zrobić, trzeba ten kompost i obornik gdzieś przerzucić, a żeby to przerzucić, trzeba ten teren najpierw oczyścić. Ehhh, syzyfowa robota...


Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies