Księżycowy...
14:48, 30 maj 2018
Wendy79
Dalej są Wzgórza Ostrzeszowskie. Czasem odzywa się we mnie meteorolog i obserwuję. Widziałem zapowiedź gwałtownych opadów już kilka godzin wcześniej dlatego się przygotowałem na taką ewentualność.
Wilki pomidorom pozwól wypuścić, ale później - po pierwszym listku - usuń zbędne, które osłabią roślinę i prowadź najwyżej na dwa pędy. Pamiętaj, że roślina jest osłabiona dlatego potrzebuje oprysku mikroelementami. Mogą pochodzić z innych roślin jako napar czy wywar. Ja używam do tego celu krwawnika, mniszka z pociętym drobno korzeniem i ogórecznika lub żywokostu. Po ugotowaniu i ostudzeniu mam gotowy preparat do rozcieńczenia jako odżywkę i środek zapobiegawczy przeciw chorobom, a dodając wrotycz z piołunem także owadobójczy. Chyba że dysponujesz nawozem mikroelementowym do fertygacji, wtedy rozpuszczasz odpowiednią dawkę i opryskujesz.
Dlaczego dziwi Cię, że i u Ciebie? Chyba to normalne ze 'zwiedzam' Forum?
Pozdrawiam
Dalej są Wzgórza Ostrzeszowskie. Czasem odzywa się we mnie meteorolog i obserwuję. Widziałem zapowiedź gwałtownych opadów już kilka godzin wcześniej dlatego się przygotowałem na taką ewentualność.
Wilki pomidorom pozwól wypuścić, ale później - po pierwszym listku - usuń zbędne, które osłabią roślinę i prowadź najwyżej na dwa pędy. Pamiętaj, że roślina jest osłabiona dlatego potrzebuje oprysku mikroelementami. Mogą pochodzić z innych roślin jako napar czy wywar. Ja używam do tego celu krwawnika, mniszka z pociętym drobno korzeniem i ogórecznika lub żywokostu. Po ugotowaniu i ostudzeniu mam gotowy preparat do rozcieńczenia jako odżywkę i środek zapobiegawczy przeciw chorobom, a dodając wrotycz z piołunem także owadobójczy. Chyba że dysponujesz nawozem mikroelementowym do fertygacji, wtedy rozpuszczasz odpowiednią dawkę i opryskujesz.
Dlaczego dziwi Cię, że i u Ciebie? Chyba to normalne ze 'zwiedzam' Forum?
Pozdrawiam