Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Ogrod nad bajorkiem 13:31, 12 lip 2025


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
TAR napisał(a)
Tesia. Usunelas post a wczoraj mialam gosci i tak na szybiora przeczytalam.


Spoko. Usunęłam, bo durnowaty był. Miał być edukacyjny (dla innych, że taki nowy szkodnik jest w Polsce oraz ew. dla mnie, w zakresie - czym zadziałać). A wyszedł marudzący
To teraz tylko edukacyjnie.

Szmaragdowy intruz!
Cichy, niepozorny, ale wyjątkowo skuteczny - oto Lamprodila festiva, czyli po polsku dumek jałowcowy. Brzmi trochę jak nazwa starej przyprawy albo leśnego skrzata, ale ten skądinąd śliczny, to bez dwóch zdań nieproszony gość. I, jak to często bywa z nieproszonymi gośćmi, przyszedł bez zaproszenia, a teraz rozgaszcza się na dobre.
W ogrodach i parkach miejskich, gdzie jeszcze do niedawna panował spokojny porządek: równo przycięte tuje, symetryczne cyprysiki, gęste jałowce - dziś można zauważyć niepokojące zmiany. Zieleń żółknie, igły brązowieją, a całe krzewy zamierają. To nie susza ani choroba grzybowa. To efekt działania tego właśnie nowego przybysza: inwazyjnego chrząszcza z rodziny bogatkowatych, który zadomawia się u nas coraz śmielej.
Ten ciepłolubny owad, pochodzący z basenu Morza Śródziemnego, jeszcze do niedawna kojarzył się głównie z południową Europą. Ale wraz ze wzrostem temperatur i nieustannym ruchem towarów oraz sadzonek między krajami, szybko rozszerzył swój zasięg na północ. W Polsce po raz pierwszy wykryto go w 2019 roku. Dziś, kilka lat później, jest już obecny w różnych częściach kraju, na przykład na Podkarpaciu, gdzie zaobserwowano jego żerowanie na jałowcach i żywotnikach rosnących na prywatnych posesjach.
Dorosłe osobniki mają od 6 do 10 mm długości, ciało typowe dla bogatkowatych: twarde, spłaszczone, połyskujące metalicznie zielonym kolorem z niebieskimi plamkami. Są naprawdę piękne, choć - niestety - ich obecność nie cieszy. Larwy rozwijają się pod korą pędów roślin żywicielskich: żywotników (popularnych tuj), jałowców, cyprysów i cyprysików. Drążą tam charakterystyczne, kręte korytarze, niszcząc tkanki przewodzące i prowadząc do zamierania całych roślin. Z zewnątrz widać niewielkie, soczewkowate otworki wylotowe i spękania kory- to ślady obecności larw i młodych chrząszczy.
To nie jest owad, którego obecność można po prostu zignorować. Zwłaszcza że nie mamy na niego łatwego sposobu. Najskuteczniejszą metodą ograniczania szkód jest wycinanie i niszczenie porażonych roślin, najlepiej zanim larwy przepoczwarzą się w dorosłe chrząszcze i rozpoczną swój wylot, co dzieje się między majem a sierpniem. Kluczowe znaczenie ma jednak profilaktyka: regularna kontrola ogrodów, terenów zieleni i szkółek. Im szybciej zostanie wykryty, tym większe szanse na powstrzymanie ekspansji.
Dumek jałowcowy, jak na inwazyjny gatunek przystało, świetnie odnajduje się w miastach. Służą mu wyższe temperatury i łatwy dostęp do roślin, które sadzimy z upodobaniem, choć często bez refleksji nad ich pochodzeniem. I tu dochodzimy do ciekawego paradoksu: oto obcy owad atakuje obce rośliny. Tuje i cyprysiki, tak wszechobecne w polskich ogrodach, nie są przecież rodzimymi gatunkami. I choć dla niektórych ich masowe obumieranie może być estetycznym dramatem, dla części przyrodników to zjawisko ma wręcz oczyszczający wydźwięk. Pół żartem: być może przyroda sama upomina się o miejsce dla bardziej naturalnych, rodzimych gatunków.
Oczywiście, na żarty jest tu miejsce ograniczone. Bo choć dziś dumek szkodzi głównie nasadzeniom ozdobnym, to jego potencjał adaptacyjny (w kontekście zmian klimatu) może oznaczać zagrożenie także dla naturalnie występujących jałowców. A to już problem dużo poważniejszy, bo oznacza naruszenie równowagi w naszych rodzimych ekosystemach.
Dumek jałowcowy to nie tylko kolejny egzotyczny owad. To także symbol tego, jak bardzo nasz świat się zmienia i jak bardzo te zmiany przyspieszają. Gatunki pojawiają się tam, gdzie wcześniej ich nie było, często nieświadomie przewożone przez człowieka. I choć część z nich może pozostać niezauważona, inne jak - ten efektowny chrząszcz - zostawiają po sobie widoczny ślad.
prof. Dawid Marczak
✍️AG

źródło: https://www.facebook.com/KampinoskiPN/posts/pfbid0293NirZQRbjp5w9khZHxKYr5ifM7JjGMWMrgH1uNW1DWhqQUxU1VBTtcZ98z4cnSXl

Objawy w moim ogrodzie.



Grzebiuszka ziemna 21:49, 08 lip 2025


Dołączył: 18 wrz 2021
Posty: 8345
Do góry
Magara napisał(a)
Bożenka - dzięki za info o Minervie
Ależ Ty masz kolorowo

Magarku

Basieksp napisał(a)
Ale masz piękne lilie Ja moje trochę przesadzałam, są trochę słabsze i dopiero zaczynają kwitnąć

Basiu dopiero zaczynają, a drzewiaste jeszcze w powijakach

Margo2 napisał(a)
...Miejscówka rewelacyjna.
Masz czas korzystać?

Gosia no pewnie, rano idę sobie kawę poranną po obchodzie pić no i jak goście są, to wiadomo

April napisał(a)

Chyba masz na myśli Minervę Cieszę się że u ciebie jest pełna życia.
Chociaż Novalis też miałam i też polecałam chociaż u mnie też poległy
Ale dokupiłam dwie nowe Novaliski i liczę że w bardziej przyjaznym miejscu będę miała chociaż namiastkę ich subtelnego piękna

Aprilku a nie, właśnie Novalis, oto dowód rzeczowy Z 22 lut 2023 :
https://www.ogrodowisko.pl/watek/11399-grzebiuszka-ziemna?page=96
Minervę to mam ze spisu Tess

Juzia napisał(a)
No teraz to sobie popatrzyłam
Dzięki za obrazki!
Ja teraz widzę tylko kamienie wszędzie...i Twoja ścieżka od razu ściągnęła mój wzrok
Spaczenie chwilowe mam

Juzia a co tam planujesz? Kamienne ścieżki?

mirkaka napisał(a)
Jak pięknie kwitną lilie Widoczki też wspaniałe, ostróżka u mnie wczesną wiosną żarta jesy przez ślimaki, nie zdążę zadziałać i już objedzona
Bożenko, a ja czekam na budowaną szklarenkę, czy już jest skończona? Pokaż na jakim jest etapie
Wykorzystanie inspektu bardzo pomysłowe, jakie ziółka tam suszysz?

Mirko na razie szklarenka zapadła w hibernację, bo remont, malowanie szafek, sprawy organizacyjne w związku z tym, przegląd rzeczy i pozbywanie się zbędnych (jaki trudny proces ). Ale mam nadzieję, że w tym roku coś ruszy (mądrości narodowe głoszą, że nadzieja - matka głupich...hmm ale z drugiej strony - głupi ma zawsze szczęście ) Tej ostatniej opcji się uczepię
Co do ziół ścięłam dzisiaj szałwię lekarską, suszę melisę cytrynową (uwielbiam jej zapach, mocno limonkowy), kwiat nagietka. Już pocięłam na drobne przytulię czepną i mam kwiat czarnego bzu
Fajny gość mnie dzisiaj nawiedziła, na pachnącej lilii kruszczyca złotawka ten to się napatrzy na piękne wnętrza pożywiał się pyłkiem dość długo:



Ogrod nad bajorkiem 18:42, 05 lip 2025


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
.
Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II 15:02, 27 cze 2025


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13516
Do góry
mrokasia napisał(a)
Lidka, póki co z tego deszczowego dnia to nici...

Haniu, Tarciu, no mam nadzieję, że ja też będę z tego zakupu zadowolona. Pamiętam,że zachwyciłam się tą różą u Tess, stałam i cmokałam .

Tarcia, no weź, miejsce było przygotowane tylko wsadzić i zakopać. 5 minut roboty. Tym bardziej, że mężaty dostarczył wodę w konewce .


To, ze u mnie tyle trwa czasu to wasza wina. Zanim wytacham z magazynku te wszystkie dodatki do dołka, dobrocie, oborniki, maczki itp. to juz mi sie nie chce. I konczy sie na podlaniu doniczki i odwroceniu wzroku
Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II 14:55, 27 cze 2025


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21382
Do góry
Lidka, póki co z tego deszczowego dnia to nici...

Haniu, Tarciu, no mam nadzieję, że ja też będę z tego zakupu zadowolona. Pamiętam,że zachwyciłam się tą różą u Tess, stałam i cmokałam .

Tarcia, no weź, miejsce było przygotowane tylko wsadzić i zakopać. 5 minut roboty. Tym bardziej, że mężaty dostarczył wodę w konewce .
Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II 14:49, 16 cze 2025


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21382
Do góry
Judith napisał(a)
Kaśko, no niewiarygodne, że nereczka powstała niedawno… Szukam szczeny pod stołem.


W tym roku nieco przerosła (w przenośni i dosłownie) moje oczekiwania. Wszystko jest dwa razy takie jak w zeszłym roku.

Polon napisał(a)
Dziękuję ❤️

Chcę powoli zaplanować rabatę w przedogródku, gdzie tymczasowo rosną pomidory .




Kasya napisał(a)

No faktycznie niedawno !
Drugi rok ? Nie odstaje od reszty ani troszke


Drugi. Robiona późnym latem 2023.

Tess napisał(a)
Koszyczek na sitka - świetny pomysł, zgapiam.
Po co Ci ten egzamin? Uprawnienie do nabycia gruntów rolnych daje?

Ogród prezentuje się znakomicie



Aaaa, czyli nie jestem odosobniona z tymi sitkami .
Ogród dziękuje.
Tak, ten egzamin daje takie uprawnienia. Nie wykluczamy, że kiedyś rzucimy to wszystko i wyprowadzimy się gdzieś w głuszę .

Magara napisał(a)
Cieszy mnie bardzo, że nie tylko ja z sitkami od konewek mam problem
Kasia - piękny ogród, aż głupio pisać co chwilę to samo
Jarzmianka urocza - dlaczego masz do niej pretensje?


Ja to generalnie ma problem z odnoszeniem drobiazgów ogrodniczych na miejsce. Szczególnie jak akurat pracuję w zupełnie innym rewirze niż mój domek ogrodnika. Zresztą ten domek jest niewygodny, mały i niski - muszę się kulić by do niego wejść. No to stwierdziłam, że sobie zrobię takie podręczne, ale przy tym ładne miejsca na różności, w kilku miejscach w ogrodzie.

Jarzmianki są urocze. Do tej akurat pretensji nie mam bo kwitnie .
Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II 22:09, 15 cze 2025


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Koszyczek na sitka - świetny pomysł, zgapiam.
Po co Ci ten egzamin? Uprawnienie do nabycia gruntów rolnych daje?

Ogród prezentuje się znakomicie

Ogródek pachnący -> moje miejsce na ziemi w budowie nieustającej ;) 09:13, 29 maj 2025


Dołączył: 22 mar 2014
Posty: 44806
Do góry
Przeprowadzilam dochodzenie i wychodzi na to ze moze to byc Arabela
Od Tess
Ogrod nad bajorkiem 23:48, 23 maj 2025


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13516
Do góry
Konieczki napisał(a)
Ale tu pięknie, cudne rabaty


Dziekuje

tulucy napisał(a)

Tar, co to jest to z białymi kwiatkami? Nic mi nie przychodzi do głowy, a bardzo fajnie wygląda.


A to sa hortensje Hayes Starburst, rewelacyjne ale ciezko dostac. Nie wiem jak rozmnozyc swoje. Długo kwitna i w ciemnosci świecą.

nicol21 napisał(a)
Buszu mogę Ci pozazdroscić. no i masz kamasje - moja nowa milosc tzn... chyba . za jakies 2 lata potwierdze


Dzieks kamasje sa boskie, kilkanascie cebulek dostalam od Tess (ukłony) kilkanascie kupilam i wlasnie ogromniasta kepe wykopalam od Mamy. Sa cudowne, uwielbiam je. Mialam w kazdym moim ogrodzie.

Magara napisał(a)
Za propozycję kuklików dziękuję
Napaliłam się ostatnio na Mai Tai, ale w porę sobie przypomniałam, że kukliki u mnie nie za bardzo chcą rosnąć
Muszę zrobić im dobry przegląd i pozapisywać, które o co mają focha


Ale wiesz, ze te darowane wyjscia nie maja i musza rosnac? To naprawde bezproblemowe rosliny.
Ogrod nad bajorkiem 21:51, 23 maj 2025


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13516
Do góry
Lidziu, akurat jestem w trakcie obsadzania tej rabaty, żurawki uloze w innych konfiguracjach, pieknie rosna. Dostałam je od Tess, rewelacyjne. Sadzilam jesienia w zimnym i tak na oko. Troche musze zmienic uklad. Ale to potem, jak wszystko juz uloze.

Pewnie nie pamietasz, rok temu w tym miejscu rosły gaury, bardzo mnie denerwowały, bo urosły za wielkie, teraz jest ok z niskimi bylinami, świerk Acrocona i mało widoczny deren Copacabana.

Gosia, powtarzaj ile chcesz, to miod na moje uszy a raczej oczy

Asia, we wtorek planowane jest wykonanie oszklenia. A potem to juz tylko od lubego zalezy ile zajmie mu zrobienie tarasu. Poprzedni machnal w weekend ale teraz ma chory łokiec wiec pewnie rzezbienie chwile potrwa.

W Kruklandii 08:44, 13 maj 2025


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42739
Do góry
Tess napisał(a)
Wow, ale skarpa!

A kopytnik zadarniający chcesz?


Chyba nie?

Przynajmniej w tej chwili.
Mam dwa wiadra roślin do posadzenia i pół skarpy jeszcze do "zaszmacenia" Haha!
W Kruklandii 23:02, 11 maj 2025


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Wow, ale skarpa!

A kopytnik zadarniający chcesz?
Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II 10:08, 17 mar 2025


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13516
Do góry
Magara napisał(a)
Podziałałaś, ale przy takiej pogodzie wcale się nie dziwię
U nas zimnica, cały dzień deszcz i wiatr, a teraz śnieg - miła odmiana

Ania - stipa szybko przyrasta Wstrzymaj się może z kupnem - nie wykluczam, a raczej zakładam, że będą u mnie nadprogramowe siewki Dziś kminiłam ile runianki wywalić, to za jedną paczką bym Ci wysłała i stipy. Ale to pewnie druga połowa kwietnia by była Wcześniej raczej bez szans żebym się wzięła za runiankę i rabatę, a i stipowych siewek pewnie jeszcze nie będzie widać.


Daga, to super, wstrzymam sie. Ja to mam nadzieje, ze my sie w tym sezonie zobaczymy

U nas tez dzis posnieżyło, na osi temp.-1, zmarniały mi gipsowki czesci zielone, nie schowalam do garazu. Ale pewnie odbija wiec nie panikuje. Ale po nocy przebisniegi leżą. Myslicie, ze sie jeszcze podniosą? Znalazlam jeszcze 3 kępki, choc nie pamietałam zebym je tam sadzila SKS po prostu. Wyszły za to kamasje od Tess a po krokuskach ani widu ani słychu. Wyjda zapewne w czerwcu
A w piatek jade do jednej Pani, ktora ma na działce troche przebisniegow a jej dzialke sobie "wzieli we władanie" lokalne pijaczki, zostawiaja tam straszny syf, butelki, plastiki itp. Pani chce dzialke sprzedac a ja mam sobie zabrac stamtad przebisniegi, by nie poszły na zmarnowanie. Jeszcze musze poszwendac sie po okolicy i poszukac przylaszczek.
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 14:24, 25 lut 2025


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 10874
Do góry
Tess napisał(a)
Wow, jakie spore już te bakłażany i papryczki.


Chyba takie odpowiednie jak na ten terminu siewu Ale cieszą, cieszą... Coraz bliżej wiosna, coraz bliżej wiosna
W Kruklandii 13:40, 25 lut 2025


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42739
Do góry
Tess napisał(a)

Może fale akustyczne odbijają się od jakiś budynków i zmieniając kierunek docierają do Twojej działki?

Jakoś niedokładnie patrzyłam na te projekty, pokoje wydawały mi się takie same powierzchniowo...


Tylko, że tam budynków też żadnych nie ma
Obstawiam to puste pole obok.

Pokoje takie same tylko salon z kuchnią dużo większe.
A to akurat chciałam zmniejszyć, bo teraz też mam duże i mi nie pasuje
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 12:21, 25 lut 2025


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Wow, jakie spore już te bakłażany i papryczki.
April podbija las... 12:16, 25 lut 2025


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
April napisał(a)
No widzisz, jakbyś się mocniej skupiła to i do 20 dojedziesz. Ja pewnie więcej... bo dwie niebieskie, srebrne to pewnie ze trzy różne, czarne też trzy czy cztery, kremowa, złota...
Uzbiera się sporo.

No masz rację, też tak mam. Ale i tak na okrągło noszę jedną Nie znoszę tego przepakowywania wszystkiego z jednej do drugiej. Kiedyś byłam świadkiem w sądzie, przed wyjściem przepakowałam się w inną, pasującą torebkę. W sądzie okazało się, że nie nie mam dowodu osobistego.
Wydzielenie warzywniaka 12:07, 25 lut 2025


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Mój ulubiony warzywnia na O.
W Kruklandii 12:06, 25 lut 2025


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Juzia napisał(a)


To co słyszę to droga powiatowa za laskiem brzozowym i od tamtej strony już nawet posadziłam serby. W dodatku to za górką Nie wiem czemu ciągle słychać te auta

Może fale akustyczne odbijają się od jakiś budynków i zmieniając kierunek docierają do Twojej działki?

Jakoś niedokładnie patrzyłam na te projekty, pokoje wydawały mi się takie same powierzchniowo...
Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną 19:18, 24 lut 2025


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 10874
Do góry
Tess napisał(a)

A skąd ta woda ma się tam w tych głębokich warstwach brać, skoro opadów prawie nie ma? Tak wczoraj próbowaliśmy z mężem ustalić, ile razy w ubiegłym roku padał deszcz. Taki duży, który napełnił pojemniki na deszczówkę. Wyliczyliśmy że 5. W całym w sezonie ogrodowym. W dodatku to były deszcze nawalne, nie nawadniające gleby



Niby jesteśmy świadomi, że jest susza, a jednak dociera dopiero jak dotyka bezpośrednio. Taka głupota ludzka :/
U nas mam wrażenie, że było albo za dużo opadów na raz, albo wcale przez bardzo długi czas. Ze skrajności w skrajność.

Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies