To fajna wróżba, ale wiesz jak bardzo długo przez nas jest wyczekiwany ten nasz maluszek
Nam teraz czas i tak za szybko leci...doczekamy się
Szklarnia przyścienna jest ok, bo mam przyłącze wody na miejscu i prąd...już nie mogę się jej doczekać,
wszystko o szklarniach teraz mnie interesuje, budowa i wyposażenie, niewiele znalazłam w necie, bo jeden artykuł jest wielokrotnie powielany i piszą to samo.
Tak masz wszytko poukładane, tak rozplanowane, że niezmiennie odnoszę wrażenie, że ta działeczka Twoja ma co najmniej 10 a!
I domek, i rabaty, i ścieżki, i szklarnia!
Drzewostan mam dojrzały i piękny w maju chyba najpiękniejszy
Nie spodziewałam się szklarni w tym roku, ale budowa ruszyła, nie
wiem jak nam to wyjdzie, ale więcej tych robót mamy do wykonania:
1. Poprawa umocowania drewutni,
2. Murki równające poziom gruntu przy skrzynkach, bo jest spadek terenu,
3. Grillo wędzarnia, a raczej ułożenie solidnej podstawy pod gotową
konstrukcję,
4. Szklarnia z drewnianą konstrukcją.
i tyle
Skoro ja się doczekałam to i Ty się doczekasz wkrótce, muszę zobaczyć
kwitnącą paulownię u Ciebie
Szklarnia ma już fundamenty i ścianki, wrzucę fotki później co już jest.
Poczytałam sobie o budowie szklarni i muszę to sobie wkleić, bo nie mam
innych inspiracji, fajny artykuł i są zdjęcia drewnianych konstrukcji http://bluepillproject.org/11858/
trochę marudzę przy murkach jak mają wyglądać przy skrzynkach warzywnych,
więc panowie przerzucili się na umocowania drewutni
Kule, szklane donice, jedzonko i szklarnia - toż to sam miodzik Myślałam, że tylko u mnie budowa domku tak się ciągnie, bo jeszcze to i tamto do zrobienia. No cóż, chyba trzeba cieszyć się tym, co już jest
Dom kończymy i tyle jest jeszcze do zrobienia, ale bardziej dostępne finansowo są te drobne i bardziej związane z naszymi zainteresowaniami i pasjami prace
Szklarnia będzie montowana z tego co mamy, nie gotowa, bo taką jaką chciałabym mieć, to stanęłoby na tym, że ani salonu łazienkowego bym nie miała ani szklarni.
Zupełnie się na tym nie znam, drewnianą konstrukcję szklarni ma pomóc eMowi zmontować majster, który pracował przy budowie domu. Oszkleniem ma być zwykla pleksa i tego się boję.
Zobaczę na żywo i wtedy coś sobie poukładam po swojemu i doradzę...będę podpatrywać u Was
Dziękuję Danuś, że o mnie kulkowo myślisz
Dzisiaj pomimo deszczu postanowiłam coś zrobić. Jedyne miejsce gdzie można było pracować to szklarnia. Fajnie brzmi, do tej pory zawsze mówiłam foliał. Na wiosnę folię zamieniliśmy na poliwęglan. Okno dostało nowy sterownik, więcej się otwiera, a raczej będzie otwierać, na razie dzisiaj było 15 stopni. Posadziłam pomidory, posiałam ogórki, stwierdziłam, że raz kozie śmierć. 3 tygodnie temu posiałam aksamitki, nie wzeszła ani jedna, więc może teraz się uda, zwłaszcza, że mąż ma podpinać nawodnienie w tym tygodniu. Posiałam też cynie czerwone, w zeszłym roku mi pięknie kwitły, może w tym roku też dadzą pokaz.
Reszta porannych zdjęć ☺
U innych widzę bergenie z kwiatami ponad liśćmi, a u mnie ledwo wystają z liści
Moja sałata wysiana jesienią ☺
Derenie szczerze polecam, szczególnie odmianę Ivory Halo, bo ona jest kompaktowa - bezproblemowa roślina i zdobi ogród cały rok, wiosną, latem i jesienią liśćmi, a w zimie bordowymi gałązkami.
Jak tam szklarnia?
My odpuściliśmy, w tym roku bedę mieć pomidorki i paprykę na dworze, w przyszłym może zdecydujemy się na folię na konstrukcji z rurek stalowych, zobaczymy...
Wykorzystuję przestrzeń w szklarni maksymalnie. Moja szklarnia jest ze spadem na jedną stronę, przyklejona do budynku.
Owoce mam z tych wiszących upraw jako pierwsze, najczęściej w połowie czerwca.
Powojnik powoli rozwija pąki
Ogarniam, bo mam pracę na miejscu.
Asia Ty działasz z takim rozmachem, że moje to Pan Pikuś przy Twoich.
Czekam na ten szał z niecierpliwością
Dziś pada, fajnie pada, bo woda wsiąka w ziemię a nie pędzi do kanalizacji w ulicy.
Renia jestem pod ogromnym wrażeniem twoich działań. Nie wiem jak ty to ogarniasz. Ogród, szklarnia, warzywka, wysiewy. Ja wysiadam. I jeszcze te pomysły, pomidorki do góry d..kami. Ten zestaw powojnikowo wiciokrzewowy zrobi furorę, będzie szał
Teraz w ogrodzie zostały nam do zrobienia już tylko duże projekty.
Po pierwsze- musimy wyczyścić staw, ale to zostawiamy na majówkę.
Po drugie- musimy się zabrać za warzywnik (skrzynie i ścieżki) i rozwieść ziemię z
kompostownika.
Po trzecie- brama i mur w biesiadnym.
Po czwarte -szklarnia
Po piąte leżeć na leżakach i podziwić naturę
Coraz bardziej wierzę w to, że w tym sezonie zdążymy i na wszystko znajdziemy czas
Izuniu mam taka nadzieję Powiem szczerze, że boję się okropnie tej szklarni, nie chcę zrobić straszydła tylko coś co mi się będzie podobało, a to będzie niezłe wyzwanie. Trzymaj kciuki za powodzenie tej akcji
Taka szkoła jest najlepsza. Ja mam miejsca gdzie od początku posadziłam i mi się podoba, ale są takie miejsca gdzie stale coś przesadzam i dalej mi się nie podoba
Moje dostaną w sobotę. Mam jeszcze beczkę przekompostowanej gnojówki z pokrzyw, rozcieńczę i będę podlewała moje roślinki
Ewciu dokładnie koło skrzyń i obok nowego warzywnika. Marzę o takim prawdziwym z abisynką pośrodku. Plan mam co z tego wyjdzie czas pokaże
Całość będzie biała i warzywnik, i szklarnia. M dorobi szprosy i inspekty Już się nie mogę doczekać, le najpierw brama i most
Taki chcę warzywnik ale z abisynką pośrodku i biały
Ja uwielbiam byliny, w sumie praca jest przy nich tylko na jesień, wtedy hurtowo ścinam wszystkie. Kiedyś zostawiałam na wiosnę, ale nigdy więcej. Potem takie zgniłe, obślizgłe liście są dużo gorsze do sprzątania...
Marcinki lubię, ale w zeszłym roku zjadł mi je grzyb i wcale nie zakwitły Musze o nie dbać w tym roku, bo jesienią są cudowne
Plany masz ogromne na ten sezon. Ja wyluzowałam i postanowiłam przenieść na wiosnę co uważam, a potem tylko odżywiać i podziwiać
Mamy plany na część nietkniętą, gospodarczą i inne budowlane...brama, most, mur, szklarnia, warzywnik...sezonu mi braknie
Pozdrawiam !!