Już je wszystkie widać, przy dnie zaczynają powoli sobie pływać Jak zaczną podpływać pod powierzchnię wody, dostaną odrobinę białych robaczków, tak na początek Em ma je kupić w wędkarskim, ja się nie znam i trochę brzydzę takich robaków, dlatego to będzie jego zadanie
Kalina zakwitła, pąków nie uszkodził mróz Moje niestety oberwały, kwiatów będzie bardzo mało.
Podziwiam oczko, jest się czym cieszyć, jak też nadchodzącą wiosną Czy w lesie coś już kwitnie?
Basiu wyczytałam w innym wątku, jak pisałaś o stopniowym rozkładaniu linii kroplujących i to mi podsunęło myśl, że może masz takie rozwiązanie, o jakim i ja myślę - czy mogłabyś zajrzeć do mojego wątku i coś doradzić? Z góry dziękuję
Moja kalina nie zmarzła, może dlatego, że rośnie metr od ściany domu, od słonecznej strony. Mimo mrozów to u mnie rośliny raczej dobrze przezimowały. Jeden klon chyba będzie do wymiany, ale on cały czas słabo mi rósł. Nawet ambicja dość dobrze sobie poradziła, była okryta. Trzeba będzie ją przyciąć, ale mniej niż w zeszłym roku. Nie wiem tylko jak judaszki, bo jeszcze są w uśpieniu, chociaż wyglądają ok.