Nie demolka. Tam jest i tak chaos. Raczej mozolne, drobne zmiany. Pielę i pielę. Dwa razy złamałam pazurki, pieląc wysiane tam trawy, nawet nie wiem jakie. Pewnie prosa, rozplenice i brachytricha. Okropna robota.
A czy hakonki już powinny mieć nowe liście? Posadziłam pierwsze trzy sztuki w zeszłym roku i jeszcze nic zielonego nie widać, to już chyba należy je spisać na straty, prawda?
Mnie intryguje bardziej, gdzie ona jest Czy do sedna, nie, nie znalazłam. Używam zastępczego, który o dziwo, okazał się dość skuteczny. Niestety te zapasowe nożyce szpalerowe wymagają dużo więcej siły. Pewnie biust mi się "podniesie" po takich ćwiczeniach
Ja mam miejsca gdzie Hakonki mają, jak u ciebie, 15cm ale są takie co ledwie zaczynają. Szczególnie tam gdzie ciemno i sucho przede wszystkim.
We wtorek odnotowałam trochę deszczu. Pierwszy od dwóch miesięcy. Liczę że wreszcie będzie co pokazywać. Bo do tej pory było słabiutko.