No tak, mocno różnią się pomiędzy sobą regiony Polski tej zimy. Byłam dwa tygodnie we Wrocławiu i nie widziałam skrawka śniegu i nie doświadczyłam mrozu . Na starcie podróży miałam minus 13 stopni i pół metra śniegu, a na mecie plus 7 .
Co do carpe diem - no trza dostrzegać drobne przejawy piękna w tym życiu pełnym smutku i marności….
U Ciebie piękna zima, widziałam zdjęcia .
Rachunki - taaa, no małe nie są .
Co do kota budzącego w nocy, to jest łatwe rozwiązane - zamknięte drzwi do sypialni . Niech wie kocina, że w nocy państwo śpią .
Oddzielne sypialnie to mój przedmiot pożądania! Małżonek jednak niestety każdą wzmiankę na ten temat traktuje jakbym pozew rozwodowy składała, co za gość!
Ou! Jaki temat tu się rozwinął, kto by pomyślał, że to tylko przez koty
Spanie we własnej sypialni to jak królowa matka pod osobną kołdrą zdecydowanie, jak budzisz się zziębnięta, a kołdrą małżon otoczony