Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka

Judith 13:56, 05 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13442
LIDKA napisał(a)
A ja czas do wiosny liczę tak : jeszcze tylko 2 wypłaty do wiosny.

Mróz mam, śniegu tylko resztki, zimno buro i ponuro. Oglądam kwiatki na YT i czekam na wiosnę.

Judit Twoja postawa w duchu Carpe Diem bardzo mi się podoba. Szkoda że mieszkasz daleko bo może by się zarazić od Ciebie dało....

No tak, mocno różnią się pomiędzy sobą regiony Polski tej zimy. Byłam dwa tygodnie we Wrocławiu i nie widziałam skrawka śniegu i nie doświadczyłam mrozu . Na starcie podróży miałam minus 13 stopni i pół metra śniegu, a na mecie plus 7 .
Co do carpe diem - no trza dostrzegać drobne przejawy piękna w tym życiu pełnym smutku i marności….
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 13:57, 05 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13442
Alija napisał(a)
Judith, zima jest piękną porą roku, ale ja podobnie, jak dziewczyny czekam na wiosnę.

Tegoroczna na Mazowszu - na pewno piękna!
W innych miejscach różnie bywa.
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 14:01, 05 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13442
Magara napisał(a)
Ja też czekam na wiosnę z utęsknieniem Ale tegorocznej zimie urody ujmować nie można, szczególnie na obszarach leśnych

Męczą mnie jednak już pewne kwestie zimowe:
1 - ciężko się ruszyć na jakiś spacer, przynajmniej u nas - wszystko jest mocno oblodzone, a mróz trzyma, oj trzyma Nie wiem czemu wcześniej nie wpadłam na to, żeby jakieś raczki na buty kupić, teraz towar deficytowy...
Samochodem też strach u nas jeździć, droga we wsi codziennie po kilka razy przyblokowana bo ktoś w poprzek staje. Dojście do karminków na własnej działce już jest wyprawą
2 - Sfochowana - nocuje w domu, bo nie mamy sumienia kota wyrzucać na dwór przy takich mrozach, nawet biorąc pod uwagę, że ma ocieplonego "Sheratona" na tarasie. A kot, jak to kot, wykorzystuje ludzką słabość. Więc kilka razy w nocy nas budzi słodkim "miau". Początkowo się zrywaliśmy, bo może kot za potrzebą chce wyjść. Teraz się zrywamy bo kotek chce pokazać jak się tacza po podłodze o 4 rano, eh...
3 - rachunki. Będzie nas ta zima kosztować, oj będzie

U Ciebie piękna zima, widziałam zdjęcia .
Rachunki - taaa, no małe nie są .
Co do kota budzącego w nocy, to jest łatwe rozwiązane - zamknięte drzwi do sypialni . Niech wie kocina, że w nocy państwo śpią .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 14:02, 05 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13442
mirkaka napisał(a)
A to cwaniara, nudzi się sama i tęskni za towarzystwem.
My zamykamy sypialnie, kot nie ma tam wstępu. I cichutkiego miałczenia nawet gdyby było, nie słychać

Dwa dni temu wyłożyłam swoje nasionka papryki na wilgotny wacik, na drugi dzień już pokazały kiełki, ale bojąc się że spleśnieją pod przykryciem z folii, odkryłam je, no i dziś patrzę, że wyschły na wiór
Musiałam wszystko powtórzyć i już nie będę odkrywać folii Lekko ją tylko ją podziabałam widelcem

O! Zamknięta sypialnia i po temacie
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 14:04, 05 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13442
mrokasia napisał(a)
U nas, ponieważ śpimy oddzielnie, koty budzą w nocy eMa. Do mnie od wielkiego dzwonu jakiś się w nocy dobija ( nie miauczy tylko wali w drzwi), ale ja nie otwieram więc zdarza się to baaaaardzo rzadko .

Oddzielne sypialnie to mój przedmiot pożądania! Małżonek jednak niestety każdą wzmiankę na ten temat traktuje jakbym pozew rozwodowy składała, co za gość!
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
LIDKA 14:25, 05 lut 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 12484
Judith a ja zawsze uważałam i uważam że nie po to wychodziłam za mąż żeby osobno spać albo pod dwoma osobnymi kołdrami.

Niedawno koleżanka której sypie się małżeństwo, powiedziała że dopiero teraz rozumie co ja miałam na myśli mówiąc to zdanie.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
Kordina 14:32, 05 lut 2026


Dołączył: 18 wrz 2021
Posty: 8021
Ou! Jaki temat tu się rozwinął, kto by pomyślał, że to tylko przez koty
Spanie we własnej sypialni to jak królowa matka pod osobną kołdrą zdecydowanie, jak budzisz się zziębnięta, a kołdrą małżon otoczony
____________________
Bożena - Elbląg Grzebiuszka ziemna
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies