Ciekawe tematy poruszacie. Ja zdecydowanie wolę pieski. Niedawno sprowadziła się do nas córka ( ma mieszkania na pietrze) z trójką kotów. Nie wiedziałam, że koty mogą być takimi przymilakami. Są fantastyczne, kochane. Wszystkie trzy sztuki są ze schroniska. Najbardziej zaskoczona jestem, że jeden z nich ma chorobę sierocą, ciągle ssie łapkę.
Ja wybieram opcję jedna sypialnia, ale dwie kołdry. No chyba, że ktoś mocno chrapkę, to osobne sypialnie.