Pakowanie dobre, grunt, że rośliny nie ucierpiały w podróży. Moje zamówienia internetowe zwykle wyglądają w ten sposób, że rośliny mają wbite w doniczki bambusowe patyki, żeby nie fruwały po pudełku. Przez to często część roślin jest odwrócona do góry nogami.
Fajne takie karteczki, zawsze to miły gest ze strony sprzedawcy.
A tę Minervę muszę sobie sprawić, tyle że już nie tej wiosny. Sadzenie róż w 25 litrowych donicach jest dla mnie jednak zbyt wyczerpujące. Może jesienią.
Cieszę się, że Ci się spodobały. Zauważyłam, że nie wszystkie pierwiosnki chcą przetrwać. Zginęło mi część japońskich od Sylwi, odmianowe pełne też chyba są wrażliwe. A te bezproblemowe.
Ładnie opakowane roślinki z ostatniego zamòwienia, karteczka przemiła umieją kupić klienta
Więcej nie szukałam. Dr Różański jest wybitny ze swoją wiedzą, aż żal, ze studenci medycyny zostali pozbawieni tak ogromnej i ciekawej wiedzy na temat leczniczych roślin... tabletkoza korporacyjna wygrywa...
Fajne wiadomości znalazłaś. Zajrzałam do szafirka i oto co znalazłam:
"Surowiec przedawkowany działa podrażniająco na przewód pokarmowy, powoduje bóle i zawroty głowy, nudności, wymioty, częstomocz, poty oraz biegunkę i drgawki. Przedawkowanie powoduje uszkodzenie nerek, krwiomocz, białkomocz oraz hemolizę. Szafirek nie powinien być stosowany przez początkujących fitoterapeutów. Jest bezpieczny i skuteczny w rękach specjalisty i praktyka"
Ha czyli dlatego nornice go omijają Nie chcą go przedawkować Uwielbiam takie rośliny