Dziewczyny studia rozpoczęłam.
Jest ciężko bo zajęcia zaczynam od 8-9 rano a kończę zwykle po 18:00 i 20:00. Do tego dojazdy pociągiem więc są momenty że czujemy się wypompowane

Piszę czujemy bo jeżdżę z dziewczyną u której robiłam zdjęcia na 18tce. Młoda i też jest już zmęczona.

Jeśli chodzi o zajęcia to są 3 takie mutanty ciężkie: anatomia, genetyka i fizjologia. Te są podstawą i tu cisną mocno z każdej strony. Jak trafia się okienko to siedzę i czytam anatomię bo na ćwiczeniach wejściówki co zajęcia a na egzaminie z wykładów będą punkty ujemne tzn jak dam złą odpowiedź lub wcale to -1pkt.
Dziekan mówiła na spotkaniu że to jedna z najtrudniejszych szkół w Polsce i nie mają zamiaru spuszczą z poziomu

.
W pierwszym tygodniu miałam rozterki „co ja tu robię” i „co mnie podkusiło iść na medycynę na stare lata” ale są przedmioty po których wiem że chcę to robić. Postawy Umiejętności Pielęgniarstwa jest jednym z nich. Tam będziemy uczyć się wkłuć itp. Nie mogę się doczekać ale to w następnym semestrze.
Uczę się języka migowego co już absolutnie skradło moje serce. Znam już cały alfabet i będziemy literować całe zdania na następnych ćwiczeniach. Z angielskiego mam super kobietkę. To miała być grupa początkująca ale 80 % osób specjalnie napisała źle test sprawdzający by do niej trafić i teraz jest dziwnie bo oni normalnie rozmawiają a ja muszę tego słuchać. Ja nigdy angielskiego nie miałam więc rozumiecie. Kumam co mówią a przynajmniej 60 % tego co mówią, resztę się domyślam. Babeczka jednak zaznacza sobie osoby które są perfekt i te które ni w ząb i powiedziała że te osoby są dla niej priorytetem do nauki a tamtych na razie sprawdza i testuje. Ciekawe co zrobi bo powiedziała, że powinna to zgłosić do Dziekanatu. Ja mogę tak słuchać bo może czegoś się nauczę

. Książek nie podaje bo nie będą potrzebne. Mamy uczyć się mówić na bieżąco.
Tak więc nie mam czasu. Ogród w jesiennych barwach, traw nie zdążyłam powiązać więc już tak zostaną. Zimno bardzo. Rano jak wychodzę na pociąg to wszystko jest białe.
Dziś mam prezentację do wygłoszenia z genetyki-ćwiczeń. Temat: „Przebieg i znaczenie translacji u prokariota i eukariota”. Jak usłyszałam te zwroty to mi szczęka opadła bo nie wiedziałam co to jest to prokariota i eukariota


. Do tego kobietka powiedziała że to jeden z 5 najtrudniejszych tematów które poda. Powiedziała to już po fakcie. Dziś już kumam bez problemu te procesy i jestem dumna z siebie bo skoro te trudne ogarniam to reszta powinna być już łatwizną


Z ćwiczeń anatomii mamy te wszystkie płaszczyzny, osie i linie które dzielą ciało człowieka. Znajomość jest ważna do opisywania ran u pacjentów. Trzeba dokładnie opisać nad i pod oraz między którymi liniami jest rana. To już też ogarniam ale jeszcze nie opiszę tak profesjonalnie.
Jest mega a we mnie wstąpiły nowe energię życiowe.


Dzieciarnia świetnie się ogarnęła nawet ze sprzątaniem domu. Mąż wyznaczył każdemu obowiązki i wieczorem ich rozlicza.
Idzie wszystko dobrze póki co. Jak przetrwam pierwszy semestr i go zaliczę to potem już będzie dobrze. Na razie jesteśmy wszyscy mocno wystraszeni bo wykładowcy wyraźnie dali nam do zrozumienia że nie będzie z nimi lekko
Trzymajcie mocno kciuki a jak ktoś wierzący to poproszę o modlitwę. Wsparcie mi się przyda każde

Będę się od czasu do czasu odzywać

❤️❤️
____________________
Ania - Zapraszam do wątku
Anna i Ogród - moja droga do ideału + będzie się tworzyć
Wizytówka - Anna i Ogród przy S7 między Płońskiem a Ostródą