Moje miasto stało się sławne przez ten śnieg. Nadal jest go pełno choć miasto cały czas wywozi olbrzymimi wywrotkami. Moja ulica jest jednokierunkowa bo ani jedna odśnieżarka do tej pory nie przejechała. Tylko to co sąsiad wtedy odkopał i potem mieszkańcy wyjeździli. Tylko te główne ulice są ogarnięte a te boczne to masakra. W dodatku na najbliższy tydzień znowu zapowiadają śnieżycę więc wszyscy czujemy niepokój. Przedwczoraj od tych mrozów (bo u nas jest -16) to wywaliło rurę wodociągową i nie mieliśmy wody. Chyba całą noc naprawiali bo rano była ale mężaty kładł się o 23:00 to nic jeszcze nie leciało.
Patrząc na prognozy to u nas mrozy cały styczeń. Może coś w lutym na plus skoczy. Taka ilość śniegu będzie nam towarzyszyła pewnie do końca kwietnia
Moje koty nie wychodzą z domu. Nawet Figa, ta kotka co mega nie lubi przebywać w domu tera siedzi grzecznie. Wychodzi tylko na chwilę kupę zrobić i wraca szybko z krzykiem. Miałam z niej ubaw jak ten śnieg spadł bo instynkt ją ciągnął na dwór a tu klatka. Zapadała się w niego jak w puch i wracała biegiem do domu. Oj ciężko to znosiła że nie może wyjść na dwór. Potem odświeżyłam taras to miała jakieś pole manewru ale zimno ją zawracało szybko. Teraz ma ścieżki wykopane to nimi chodzi ale spacery nie trwają długo.
Druga kotka Tola jest domatorką więc u niej nawet nie przeszło jej przez myśl próba przekroczenia progu domu
____________________
Ania - Zapraszam do wątku
Anna i Ogród - moja droga do ideału + będzie się tworzyć
Wizytówka - Anna i Ogród przy S7 między Płońskiem a Ostródą