Zawsze mialam ladne perukowce ale przycinalam co roku choc tego nie polecaja. Byly zdrowe i kwitly ledwo co. Tylko na tych pedachniedocinanych. Na razie mam 4 szt. Zobaczymy jak dadza rade. Jeszcze nie wiem jak je bede prowadzic. 2 limonkowe sa na rabacie suchej cienistej. Musze czyms rozjasnic te szare sosny a palmowe nie wyrabiaja mimo podlewania. Wiec beda peruczki i jasminowce aurea.
A Flamissimo sa na slonecznych suchych.
Zobacze jak dadza sobie rade w tym sezonie, stan pozimowy i wtedy podejme decyzje o dalszych zakupach. Na razie testuje

Za to tamaryszka tez znalazlam bez zycia. Szoda. Ale on od poczatku byl slaba sadzonka.