Pojawiło się już tu kilka informacji o różach Rojewskiego, że są z nimi jakieś problemy… a miały być takie odporne.
Piękne masz Tarciu te róże! I zdjęcie jeszcze tak zrobione, że człowiek już po sklepach szpera za sadzonkami A co dopiero kupione jeszcze nie są zasadzone
Mowisz? Na razie zostawiam albo pojdzie do donicy. Żadnych roz sie nie pozbede, tylko miejsca im zmienie.
Kochana trzeba patrzec perspektywicznie, moze jakis dom pod miastem z wieksza dzialka Nigdy nie wiesz co sie zdarzy.
Zobaczymy co pokaza te roze. Aldenka rozkwitla ale nie urywa. Dam jej po prostu lepsza miejscowke. Rozkwitla Bonica, myslalam ze jest ładniejsza.
Heavenly Pink za to oszalamiajaco piekna jak porozkwitala. Cudo. jak sie schłodzi zrobie jej fotke. Teraz sie chlodze w domu i nie wychodze, za gorąco.
Dobrze, ze piszesz ze eteryczna, po prostu ja przesadze i obsadze czyms delikatnym bialym, podtrzymujacym kwiaty. Moze jarzmianka, wiazowka, albo pojde na szalenstwo limonkowe i dam przywrotniki w nogach. Moja bedzie miala kilka kwiatow, chorowita nie jest. A ten jeden co rozkwitl jest przepiekny.
Asiu, u mnie Rojewskiego dostaly w palnik nie przez to ze nieodporne a przez to, ze nim je posadzilam to trzymalam 2 miesiace we wiadrze z woda, wlacznie z przymrozkkowym czasem. Zalęgły sie juz male traszki we wiaderku
Ale posadzilam, mocno przycielam i juz widze ze wypuszczaja nowe galazki wiec bedzie dobrze. I swiadczy to ze jednak maja silne geny skoro sie odbudowuja. Amirose raczej stracone ale daje szanse nadal. Te Rojewskiego przezyja. Bedzie okazja to jeszcze sobie jakies dokupie.
A moje roze dziekuja za uznanie. Jestem po prostu w szoku, ze zechcialy u mnie rosnac, tego sie nie spodziewalam
Tarcia różom możesz pozmieniać miejsca jak im nie pasi. Ale jak pasi miejscówka a musisz przesadzić to Róża to odchoruje. Jakoś nie umiem wykopać żeby nie pokaleczyć korzeni.
Mirka dobrze pisze że róże potrzebują czasu. U mnie najsłabsze są te posadzone wiosą a czteroletnie artemisy dają taki pokaz ze spacerowicze przez bramę mi lukają do ogrodu.
Róże się u Ciebie dobrze czują bo gleba dobra i dbasz no i mikroklimat masz fajny przez bajoro.
Dodały pięknego smaczku Twojemu ogrodowi .
Są jak lubczyk do rosołu. Muszą być już zawsze.
Bardzo ładna ta roza, szkoda ze te pogody takie ekstremalne, prawie nie wychodzilam z domu. Wczoraj pare pstrykow przed deszczem zrobilam. Za to padalo u mnie od wieczora do rana. I bez burzy czy wiatru a rowny mocny deszcz.