Jeszcze dwa pełne dni dla tynkarzy. Jutro mają skończyć tynkowanie. A w sobotę sprzątać i docierać. Nie zrobiłam żadnych zdjęć bo było już ciemno zanim tam dotarłam. I wszędzie jest straszny bałagan. I dom się skurczył. Pan Viktor powiedział że to dlatego że ściany Krzywe i musieli równać buahahaha
Wymieniliśmy ściółki u kur, dwa kurniki. I wysprzątałam duży zewnętrzny do którego wrócą na wiosnę.
Dwa tygodnie w igloo a na ich wybiegu odrasta trawa. Mimo grudnia i zimna.
Koło południa miałam się widzieć z gościem ze wsi na pomiary barierek. I zobaczyć jak tynkarzom idzie sprzątanie. Mają dziś skończyć, więc pojedziemy tam za dnia żeby zobaczyć jak wyszło jej