Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II

Ogrodowe marzenie Mrokasi cz. II

Polon 22:37, 09 maj 2026


Dołączył: 20 kwi 2023
Posty: 1860
Przygarażowa superowa, no ale czy to kogoś zaskoczyło???

Karczowanie - no lekko nie ma
Ciekawe co następne pójdzie do zmiany, bo że to nie koniec, to pewne
____________________
Malgo - u Polon
mrokasia 08:08, 10 maj 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21328
MagdaLenka napisał(a)


Psiej miejscówki nie wolno ruszać.


No jasne! Chociaż teraz psy przeniosły się na poprawioną frontową i wysiadują mi rośliny, wrrrr.
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
mrokasia 08:10, 10 maj 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21328
tulucy napisał(a)


Dobrze, że to "chyba" dodalas. Zawsze to jakaś otwarta, a przynajmniej uchylona furteczka.


W sumie racja, bo właśnie dumam nad wywaleniem dwóch czerwonych berberysów z mini rabatki przy furtce .
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
mrokasia 08:15, 10 maj 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21328
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Dobry pomysł miałaś z tym wykarczowaniem kosodrzewin. U mnie do roślinnego nieba poszło ich chyba z 10. Z wielką radością przyjmuję fakt, że nie trzeba poświęcać kilku godzin na ich skubanie. Zawsze mnie po tej pracy bolały plecy. Fotergille moim zdaniem to skomplikowane w uprawie krzewy. U mnie nie przetrwały dwóch sezonów, choć zadbałam o odpowiedni odczyn gleby.
Na frontowej zrobiło się u Ciebie więcej miejsca dla bylin. W sezonie z pewnością będzie to zauważalne.
Karczowanie tego, co drażni jest jak najbardziej słuszne, zwłaszcza jeśli się wiąże z tym, aby ułatwić sobie ogrodnicze życie. U siebie zamierzam się pozbyć dwóch irg błyszczących. Co z tego, że są miododajne, ślicznie kwitną, pięknie się przebarwiają i mają ozdobne owoce, kiedy każdej wiosny znajduję pod nimi sryliony siewek, na których wyrywanie musze poświęcić kilka godzin.
U mnie zostały jedynie dwa maleńkie jałowce płożące. Reszta wyleciała.

Deszczu życzę.
PS. Wstawiłam u siebie zdjęcia obieli.


U mnie irga błyszcząca też się sieje jak głupia ale ponieważ mam z niej żywopłocik to nawet mi pasuje takie samoistne zagęszczanie . Aczkolwiek rozumiem Ciebie bo pielić te siewki to koszmar.
Z fothergilami zobaczymy. Jak się nie sprawdzą to spróbuję z czymś innym.
Lecę oglądać obielę, cmok!
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
mrokasia 08:17, 10 maj 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21328
LIDKA napisał(a)
Ja mam jałowca przed furtką ale ogólnie mam za mało iglaczkiów i zima jest pusto. Trzeba dopracować kwitnienie wiosny i zimę iglakami.


Zimozielone robią robotę zimą i wczesną wiosną. Tylko trzeba dobrze wybrać, żeby potem nie karczować jak ja .
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
mrokasia 08:21, 10 maj 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21328
Polon napisał(a)
Przygarażowa superowa, no ale czy to kogoś zaskoczyło???

Karczowanie - no lekko nie ma
Ciekawe co następne pójdzie do zmiany, bo że to nie koniec, to pewne


Przygarażowa zaskoczyła mnie . Nie spodziewałam się takiego rozrostu ale jestem bardzo zadowolona. Jak sobie przypomnę to jak to miejsce wcześniej wyglądało to aż mną wstrząsa. Jak ja mogłam z tym żyć tyle lat???

A co do zmian - będą na pewno choć już nie tak poważne . Przymierzam się do wywalenia berberysów i jednej kaliny .
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
Basieksp 08:38, 10 maj 2026


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13587
Tak bez zmian, bez przeróbek to chyba się nie da, tak na dłużej Ja tak trochę mam, że muszę coś robić, samo pielenie nie daje takiej satysfakcji, przyjemności, a że ogrodu się nie powiększy, to trzeba coś zmienić
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka( Pomorskie, okolice Chojnic)*** Wizytówka
Juzia 09:15, 10 maj 2026


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 42665
Basieksp napisał(a)
Tak bez zmian, bez przeróbek to chyba się nie da, tak na dłużej Ja tak trochę mam, że muszę coś robić, samo pielenie nie daje takiej satysfakcji, przyjemności, a że ogrodu się nie powiększy, to trzeba coś zmienić


Można się przeprowadzić

____________________
Juśka Zielone drzwi w Kruklandii (Mazury)
mrokasia 09:38, 10 maj 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21328
Basieksp napisał(a)
Tak bez zmian, bez przeróbek to chyba się nie da, tak na dłużej Ja tak trochę mam, że muszę coś robić, samo pielenie nie daje takiej satysfakcji, przyjemności, a że ogrodu się nie powiększy, to trzeba coś zmienić


Praca w ogrodzie faktycznie nigdy nie ma końca. I często nie dlatego, że potrzebujemy zmian tylko dlatego, że coś wypadło, coś się zestarzało albo tak jak u mnie - wymaga zbyt dużo pracy.
Ale to jest właśnie fajne. Bo rzeczywiście, sama pielęgnacja to trochę mało .
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
mrokasia 09:39, 10 maj 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21328
Juzia napisał(a)


Można się przeprowadzić



Uuuuu pani, radykał z pani .
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies