Na dokładkę do poprzedniego wpisu załączam przeprosiny.
Rok 1958 to były pewno Twoje urodziny, więc skąd mógłbyś pamiętać taką kapelę, jeszcze z radia. To tylko ja myślę, że wszystko jest ok, a tu czas sunie nie powoli ale w zastraszającym tempie. Tego już nie ogarniam, nie ze mną takie numery.
Zastanawiam, się tylko, czy dążymy do nicości, czy do wygody?
Dla mnie taka polityka, i taki postęp nie do przyjęcia.
Życzę Tobie, żebyś mógł nadążyć za tym wszystkim, bo jak mówił nasz "klasyk" ciemny lud wszystko kupi. A jak nie kupi, to będzie musiał odejść. Za dużo starych.
Odejście każdego czeka. ale po co mi o tym klepią, że nas jest za dużo. Kiedyś byliśmy dobrzy, teraz do niczego, tylko kasę trzeba dawać dla nierobów.
Kończę, bo za daleko zajadę, a tu taka gołoledź, więc nie wiem gdzie się zatrzymam.
Miłego dnia