Krysiu, nic nie chcę, ja się chętnie dzielę swoimi roślinkami, jeśli mam ich dużo, i tak bym je dzieliła
Na mączlika może jeszcze nie jest za późno, jeśli dasz radę to opryskaj,
Podobnie posadzilam swoje rodki, wyczesalam korzenie z tego ogrodniczego torfu, namoczylam 1przez kilka godzin potem rodka, zrobilam mieszanke: kora drobnej frakcji, rozdrobnione igliwie z liscmi dębowymi, dodalam siarke mielona i granulat, duzo obornika, troche maczki bazaltowej i troche gliny, bo tam ziemia dosc jalowa. Na razie mi rosna i nawet kwitna. Ale to jeszcze malenstwa. Nie tak potezny i ladny jak twoj rodek. Niestety z ziemią szkolkowa przenioslam tez chyba opuchlaki, bo widze niektore listki pogryzione.
Co do oprysku, ja tez jeszcze nie robilam, nie dalam rady. Ale jest kilka chlodniejszych dni wiec sie z tym uporam, tak mysle. Moze nawet dzis jak sily znajde.
Ja raz na jakiś czas zajrzę na forum, ale jak po ogień, przejrzę kilka fotek i mnie nie ma...
Dzieci już większe, ale najmłodsza 4,5 roku Nina, więc nie jestem jeszcze "wolnym ptakiem"
To nie przędziorki, a tarcznik - całe liscie trzmieliny i łodygi są nim pokryte - gdyby nie to, że to taka duża trzmielina na pniu, to by mi nie było szkoda, ale to już takie porządne "drzewko' bylo...