Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Ogród bez roweru

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogród bez roweru

Mary 20:02, 09 lis 2023


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3479
Muszelka napisał(a)
Oooooo! Tyle liści to ja mam za płotem! Brzozowo-lipowe.

Pod koniec listopada (gdy drzewa są łyse, a liście mokre, jak ścierki) jednorazowo grabimy je i uprowadzamy do naszego kompostownika. Rzucamy je też na wierzch do warzywnych skrzyń.
Patrzę więc na liście, jak na dobrodziejstwo To moje przedpłocie, alejka.



Ale fakt, mam wybór. Wcale nie muszę ich grabić. Mogę, ale nie muszę (niewielu właścicieli naszych działek grabi liście na przedpłociu).

Mary, Twoim liściom życzę, żeby nie spadały na raty. Niechaj zrobią zbiorowe bum i ulżą Twej doli.
Pozdrawiam ciepło

Piękna fotka. U mnie na ulicy głównie liście dębów, które niestety takich kolorów nie dają.

Dzięki za życzenia. Niech spadają szybko.
W weekend drugie zbieranie, mielenie kosiarką i wsypywanie do siatki. Mnóstwo roboty.
Zeszłotygodniowe liście już nabierają temperaturki.
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Mary 21:34, 17 lis 2023


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3479
Liście częściowo usunięte z trawnika i 1/10 ogrodu, na reszcie rabat liście, tony żołędzi na rabatach... a tu niespodzianka. OMG. Spadł u mnie śnieg.
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
basia3012 00:09, 27 lis 2023


Dołączył: 25 gru 2017
Posty: 9166
Mary napisał(a)

Obawiam się, że zawilce mogą wyjść. Maliny mi wychodziły pomimo wyłożenia agrotkaniną. Może wystarczy raz w roku wyciągnąć i sprawdzić.
Mam w donicach mniejszego zawilca, Pretty Lady Maria. Tak sobie rośnie, ale może to kwestia suchego miejsa. W jednej doniczce lepiej, w drugiej gorzej. Muszę sprawdzić, co słychać pod doniczką.

No Mary, nie strasz mnie. Mam jednak nadzieję, że nie wyjdą. Ale tak jak radzisz, będę sprawdzała.
____________________
BasiaOgród Basi Warmia
An_na 07:22, 07 gru 2023


Dołączył: 16 lip 2022
Posty: 1148
Mary,
odpowiem w kwestii ścierek tutaj, żeby u Magary się nie rozpisywać
Nie mam doświadczenia z wodą taką jak u Ciebie.
Na pewno jest trudno umyć cokolwiek jak woda zostawia tłusty osad.
Co do okien, żółta ścierka nie zmyje magicznie brudu i nie zostawi lśniącej powierzchni Tak dobrze nie ma Ja u siebie ten duży brud zmywam zwykła ścierką z wodą, ewentualnie odrobina płynu do naczyń. Żółtą ścierką przecieram na koniec, zamiast pryskania płynem do szyb i polerowania ręcznikiem papierowym
____________________
Ania**Ania na Żuławach
Mary 21:40, 07 gru 2023


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3479
An_na napisał(a)
Mary,
odpowiem w kwestii ścierek tutaj, żeby u Magary się nie rozpisywać
Nie mam doświadczenia z wodą taką jak u Ciebie.
Na pewno jest trudno umyć cokolwiek jak woda zostawia tłusty osad.
Co do okien, żółta ścierka nie zmyje magicznie brudu i nie zostawi lśniącej powierzchni Tak dobrze nie ma Ja u siebie ten duży brud zmywam zwykła ścierką z wodą, ewentualnie odrobina płynu do naczyń. Żółtą ścierką przecieram na koniec, zamiast pryskania płynem do szyb i polerowania ręcznikiem papierowym

Dzięki, Aniu.
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Darecka 07:53, 28 gru 2023


Dołączył: 05 lis 2023
Posty: 910
Mary napisał(a)
Dom "się budował", a my dalej oczyszczaliśmy teren. Ujawniały się kolejne śmietniska. Mniejsze próbowaliśmy czyścić sami, do większych ściągaliśmy koparkę. O tych wykopaliskach napisałam już kiedyś w wątku "Co wykopaliśmy w ogrodzie".
(...) Sąsiedzi twierdzą, że podczas podczas budowy instalacji wodnej operator koparki wykopał zderzak od motocykla, a następnie nic nam o tym nie mówiąc zakopał go z powrotem. Do tej pory go nie znalazłam. Ale czyszczenie terenu jeszcze nie zakończone, więc mam jeszcze szanse
Witam jeszcze raz koleżankę "po fachu", czyli śmieciolontologa ogródkowego, w końcu zawędrowałam pod Twe strzechy Ależ mieliście perypetie na początku, łączę się w bólu (szczególnie pleców ), chwastowiska zastanego też nie zadraszaczam. Życzę nam, żebyśmy jednak ani tego domniemanego zderzaka mototcyklowego u Ciebie, ani tej owianej złą sławą lodówki u mnie już nie odnalazły, niechaj spoczywają w pokoju, zostawmy je następnym pokoleniom archeologów, co przyjdą po nas

Mary napisał(a)
W maju 2015 znalazłam wśród hortensji grzyby, które oczywiście usunęłam.
Jesienią wyczytałam na Ogrodowisku, że to prawdopodobnie były smardze.
U nas smardze pojawiły się tylko raz, przywędrowały razem z korą z pobliskiego tartaku, ale też nie mieliśmy wobec nich śmiałości

Mary napisał(a)
Ponieważ nie bardzo sobie ufam w kombinowaniu z kolorami, postanowiłam sadzić tylko białe kwiaty.
(...) Czasem rośliny robią psikusy: Część sadzonek białej pysznogłówki zakwitła na różowo. (...)
W ogrodzie jest dużo cienia i biel to rozjaśnia.
Interesująca koncepcja, podziwiam umiejętność wybrania spójnego tematu przewodniego i konsekwencję w działaniu, mimo, że natura robi czasem (a właściwie to dość często) co chce, mając w powarzaniu głębokim plany głównej ogrodniczki Ogrody cieniste ubóstwiam, z tymi wszytskimi paprociami, hostami, świecznicami (ten zapach..), czy ciemiernikami, ciekawam okrutnie, w jakim kierunku podążyłaś, zatem czytam dalej

Mary napisał(a)
To forum ma na mnie niepokojący wpływ.
Chyba gdzieś w tym czasie Ogrodowisko zaczęto u mnie w domu potocznie nazywać "sektą", do której właśnie dołączyłam.
W takim razie wszyscy jesteśmy sekciarzami i dobrze nam z tym Ale jest coś na rzeczy, Ogrodowisko pcha nas do eksperymentów, czasem wychodzenia poza granice własnego komfortu, pilnej nauki, testowania naszych umiejętności i zdobywania całkiem nowych, dzięki O. stajemy się lepsza wersją siebie, nasze ogrody również
____________________
Zielony Chram
Mary 23:12, 28 gru 2023


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3479
Jesteś bardzo uważną czytelniczką, Dario.

Odnośnie kolorów. Z czasem przekonałam się, że do rozjaśniania lepsze są rośliny o limonkowych barwach. Wiele białych kwiatów ma zimny albo szary odcień bieli.
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Darecka 07:39, 29 gru 2023


Dołączył: 05 lis 2023
Posty: 910
Marysiu, zakończyłam właśnie lekturę Twego wątku, pozwól, że zostawię trochę ochów i achów oraz luźnych komentarzy

Mary napisał(a)
Tymczasem atak klonów. (...) Co wyjdę do ogrodu to się zatrzymuję i wyrywam.
Oj, znam Ci to ja bardzo dobrze (hah ale błysnęłam piękną polszczyzną ), sieje się u nas tego na potęgę, winowajcami są potężne klony rosnące po drugiej stronie ulicy Wszędobylskiej akacji oraz rylców trawnikowych też nie zazdroszczę.

Mary napisał(a)

Kotełki "napływowe" i inne futrzaki, pierzaki i kolcaki fajowe, rozbawił mnie Stachu (który jest kotką) oraz ruda kitka wiewiórczana wystająca z karmnika

Mary napisał(a)
Mój mąż wymyślił taki sposób ograniczający schylanie się przy przygotowywaniu dołków.


Patent różany (rurowy?) na sadzenie cebulowych pomysłowy, przydają się Ci nasi genitalmani czasem


Mary napisał(a)

Pięknie Ci się to wszystko rozrosło przez lata, podziwiam dorodne żurawki, trawy, hortensje ( ta Prim White jest prześliczna, ale najbardziej podoba mi się u Ciebie Great Star), łany "serowych" jeżówek (o odmianie Mozarella nie słyszałam do tej pory haha), ciemierniki (kto ich nie kocha? ), czy cudną kalinę Watanabe (pozostałym roślinkom też niczego nie brakuje). Akcenty kolorystyczne w punkt- czyli okazało się, że potrafisz, i to z powodzeniem, łączyć kolory

Wykopalisk bardzo współczuję, wiem, jakie to może być dołujące, mimo że u mnie nawet w 1/10 nie było tego tyle, co u Ciebie Włożyłaś w swój kawałek raju ogrom pracy i serca, co widać, słychać i czuć .

Krajobraz księżycowy po zrobieniu kostki był trochę onieśmielający, ale niezwykle zgrabnie obsadziłaś frontową rabatkę trawami i zamaskowałaś kosz na śmieci cisami, będę trzymać kciuki za jej dalsze losy Bardzo podobają mi się też murki na tyłach domu (ciekawam, co tam wyczarujesz w przyszłym sezonie), łany tulipanów na wiosnę ( przykro mi z powodu choróbska White Liberstar, u mnie to samo działo się w tym roku, więc na razie tulipany z wielkim bólem musiałam sobie odpuścić- z zadziwieniem czytam, że to było powszechne zjawisko) i wypielęgnowany, soczyście zielony i gęsty trawnik. Na koniec muszę dodać, że jesteś mistrzynią w tetrisowaniu i dzieleniu roślin Powodzenia w przyszłym sezonie!
____________________
Zielony Chram
Mary 11:27, 30 gru 2023


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3479
Bardzo mi miło, Dario.
Mam nadzieję, że znalazłaś jakieś inspiracje dla swoich ogrodowych poczynań.

Na murkach (podwyższonych poziomach) raczej w tym przyszłym roku nic nowego nie posadzę. Jak dobrze pójdzie to może uda się skoczyć czyszczenie na najwyższym poziomie, 80cm, i na koniec przyszłego sezonu 2024 lub wiosną 2025 postawić wyższy murek. Żeby skończyć niższy poziom, 40cm, czeka mnie jeszcze mnóstwo czyszczenia. Z doświadczenia wiem, że nie jestem w stanie tyle zrobić w jeden sezon.
No chyba, że założę jakąś formę szkółki zadołowanych bylin w doniczkach. Może???
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Darecka 08:45, 01 sty 2024


Dołączył: 05 lis 2023
Posty: 910
Jakby nie było, będziemy Ci kibicować, wytrwały pracusiu- niejeden już by dawno sobie odpuścił, pokonany tymi wszystkimi dobrodziejstwami stadnie czyhającymi pod ziemią
____________________
Zielony Chram
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies