Sylwia u nas wszystkie rowy melioracyjne należą do Gminy i administruje nimi spółka wodna.
W głowie mi się nie mieści, że można nie wyrazić zgody na pogłębienie rowu, to powinien być administracyjny nakaz, żeby udostępnić teren.
U mnie przez środek podwórka idzie zarurowany rów i jeśli będzie trzeba to poświęcę trójkącik frontowy dla dobra ogółu
No ja też tego nie rozumiem, ale u nas jest tak z tym rowem , ze każdy kawałek przynależy do kolejnej działki i właściciel działki jest właścicielem rowu. Niby jest obowiązek utrzymywania drożności, a le nikt go nie przestrzega, A jak już się uda, ze Gmina podejmuje się tego zadania na koszt Gminy to niestety nie wszyscy wyrażają zgodę na wykonanie prac. Mimo, że rów idzie głównie polami ornymi, a prace są wykonywane już po zbiorach. Mam żal w sercu i wrażenie, ze jedynie ja zabiegam o ta drożność mimo, że topi wielu.
Może kiedyś doczekam takiego dnia. Choć biorąc pod uwagę, że na razie nadal opieka nad babcią, a rodzice już weszli w wiek podeszły to może i tak być, ze gdy babci braknie trzeba się będzie Nimi zająć i zostać tu gdzie mieszkamy. Bo mieszkamy nad Nimi.
Może uda się z rowem w tym roku zrobić porządek. Dziwi mnie, że są takie osoby, które nie rozumieją, że to dla dobra wszystkich. Przecież nawet przy tym rowie nie mają niczego posadzonego, co prace koparki mogłyby zniszczyć. Ale to temat rzeka.
Kuchnia nabrała rustykalnego charakteru.