Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogród z czereśnią

anna_g
Original

Dołączył: 09 sty 2013
Skąd: Śląsk
Posty: 6321
Dodany 21:06, 23 sie 2019
Ula odmachuję
Oj rwa to kiepska sprawa jest miałam kilka razy to wiem... życzę Ci aby jak najszybciej Cię opuściła choć tak czy siak musisz uważać teraz i ciężko nie pracować.
anna_g
Original

Dołączył: 09 sty 2013
Skąd: Śląsk
Posty: 6321
Dodany 20:24, 24 sie 2019
Wywołana do tablicy przez Danusię porobiłam zdjęcia. Niestety ze zgraniem był okropny kłopot i karta chyba już definitywnie się zepsuła. Muszę nową nabyć bo mam tylko jedną. Ale coś tam cyknąć się udało tego samego co zawsze

To miejsce mi się podoba jak wyszło i jak się rozrosło w tym roku.

anna_g
Original

Dołączył: 09 sty 2013
Skąd: Śląsk
Posty: 6321
Dodany 20:29, 24 sie 2019
ten rozchodnik mnie zachwyca, niestety zapomniałam jego nazwy



a to Matrona
anna_g
Original

Dołączył: 09 sty 2013
Skąd: Śląsk
Posty: 6321
Dodany 20:37, 24 sie 2019
Rudbekia jaką mają chyba wszyscy na świecie a za siatką maliny sąsiada, które zaczynają przełazić na moją stronę i wyrastać na tej rabacie między stipą i rozchodnikami. Niekoniecznie je tam chcę. Ale z sąsiadem niestety nie ma porozumienia. Ostatnio zrobił awanturę, że to "cholerstwo co rośnie na płocie" (wilec) dusi mu maliny i że mamy to zabrać. Płot jest nasz
Wcześniej zrobił awanturę, że tuje nasze mu przechodzą przez siatkę i mamy je przyciąć ale... uwaga on nas do ogrodu swojego nie wpuści, żeby to zrobić. Takiego mamy od lat super sąsiada Ostatnio w ogóle stwierdził, że do KOŃCA życia mamy się do niego nie odzywać Chyba powinnam zrobić awanturę o te maliny co mi przełażą no ale jak skoro mam się nie odzywać



Danusia popatrz - a to jest ta perovskia od Ciebie trochę wymieszana z lawendą. W życiu nie podejrzewałam że ona mi tak w tym roku wyrośnie taki z niej malutek był a jeszcze przez zimę połowa zginęła.



A wrzosy to u mnie dopiero takie:

anna_g
Original

Dołączył: 09 sty 2013
Skąd: Śląsk
Posty: 6321
Dodany 20:42, 24 sie 2019
Już myślałam, że kobea nie zakwitnie tak jej to długo zeszło ale jak już zakwitła to pięknie



kwiaty w różnych stadium rozwoju. Bardzo ciekawe ma kwiaty kobea

temu gościowi też się chyba podobają bo się ogromnie zachwycał tym środkiem - naprawdę


anna_g
Original

Dołączył: 09 sty 2013
Skąd: Śląsk
Posty: 6321
Dodany 20:46, 24 sie 2019
Ula a to,niektóre dary od Ciebie zobacz jak fajnie rosną. Pamiętasz jakie malutkie mi dawałaś
werbenkę wsadziłam w przechowalnik (przechowalnik mam w kilku miejscach) obok jeżówek w tym roku wysianych. I zabrała się bardzo fajnie. Puściła nowe kwiaty Śliczna jest


Wilec się wije po czym się da tutaj po Red Baronie



nie pozwoliłam mu "udusić" trawki też prezent od Uli i też się rozrasta

anna_g
Original

Dołączył: 09 sty 2013
Skąd: Śląsk
Posty: 6321
Dodany 20:50, 24 sie 2019 , edytowany o 20:52, 24 sie 2019
Ula i trawki

rozplenica już jest taka: (póki co przy różach, myślę, że w przyszłym roku ją posadzę na inne miejsce)


i sesleria


i turzyca palmowa


i ta jeszcze jedna też rośnie, ale zapomniałam obfocić.
Rosną również bardzo ładnie bodziszki

i jeszcze żurawka też się przyjęła
anna_g
Original

Dołączył: 09 sty 2013
Skąd: Śląsk
Posty: 6321
Dodany 20:52, 24 sie 2019
marba
Awatar

Dołączył: 09 wrz 2015
Skąd: okolice Częstochowy
Posty: 3065
Dodany 20:52, 24 sie 2019 , edytowany o 20:53, 24 sie 2019
Aniu, ja też bardzo lubię kobeę, mam ją co roku. Ona zawsze każe długo na siebie czekać, ale za to kwitnie do późnej jesieni. Ma też ciekawie wyglądające owoce.
Ten żółto- niebieski zakątek przy ogrodzeniu ładnie się prezentuje.
A niesympatycznego sąsiada współczuję.
____________________
Basia Wśród brzóz i dębów
anna_g
Original

Dołączył: 09 sty 2013
Skąd: Śląsk
Posty: 6321
Dodany 20:57, 24 sie 2019
marba napisał(a)
Aniu, ja też bardzo lubię kobeę, mam ją co roku. Ona zawsze każe długo na siebie czekać, ale za to kwitnie do późnej jesieni. Ma też ciekawie wyglądające owoce.
ten żółto- niebieski zakątek przy ogrodzeniu ładnie się prezentuje.
A niesympatycznego sąsiada współczuję.


Basiu muszę się przyjrzeć, bo przyznaję, że chyba jeszcze nie widziałam owoców kobei. To mnie pocieszyłaś, że ona tak ma bo ja już się zastanawiałam co źle robię że nie chce kwitnąć.

Do sąsiada się już przyzwyczaiłam, bo go znam już 40 lat praktycznie Dziwny z niego człowiek, bo w zasadzie do nikogo się nie odzywa w sąsiedztwie, toczy spory, policję wzywa na sąsiadów, do sądu biega... Masakra, ale trochę mnie śmieszy jego zachowanie typu "masz to u mnie zrobić ale cię nie wpuszczę". Nam teraz powiedział, że będzie z nami rozmawiał "przez urząd" - tylko nie wiem jeszcze jaki Co zrobisz jak nic nie zrobisz - trzeba po prostu na niego uważać i trzymać się możliwie najdalej.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies