Jeśli chcesz znać moje zdanie (nie, nie odpowiadaj- odpowiedz sobie tylko w myślach ), to minus kostrzewa, minus kffffiotki z żurawki i minus roślinka obok kostrzewy i będzie super!
Nie wiem czy to choroba, a skad wiesz ze to choroba. TRawa jest bardzo gesta, przydalaby sie jej wertykulacja ktora zedrze to siano filc i napowietrzy darn.
Skos bardzo nisko a pozniej przeprowadz wertykulacje dobrze wygrab trawe.
Kiedy ja zasilałes. Jak zwertykulujesz odczekaj z tydzien jak ruszy wzrost to zasil nastepna dawka o ile pierwsza byla na poczatku kwietnia. I dobrze podlej jezeli jest wystawiona na slonce.
Ty znasz trawnik ja tylko doradzam co bym zrobiła.
Proszę o pomoc. Trawa 3 rok od zasiania. Kostrzewa czerwona. Koszona na 3 - 4 cm. Mało nawożona zgodnie z zaleceniami co do tego gatunku.
Co to za choroba, jakim opryskiem z nią walczyć (grzyb??) ??.
zdjęcie z 22 maja 2018
zdjęcie z 27 czerwca 2017 !! tak wyglądała trawa 2-3 tygodnie od wystąpienia pierwszych plam na trawie, także historia powtarza się jak co roku dlatego teraz chcę szybko zareagować
zdjęcie z 2017 aktualnie tak zaczyna wyglądać trawa w 2018
Mamy mega problem od prawie dwóch tygodni na pomorzu nie ma deszczu i nasza murawa po prostu umarła . Była nawożona ponad 3 tygodnie temu saletrą amonową oraz NPK 4-12-20 w ilościach NPK 120 kg saletra 140 kg . Siane było siewnikiem przed dużym całodniowym deszczem, potem 2 dni przerwy i znów był mocny deszcz. Tak to wyglądało jeszcze dwa tygodnie temu. Piękna soczysta i gęsta murawa - dywan . A od 3 dni obserwujemy jakąś masakrę . Dziś interwencyjnie wylaliśmy 18 tys litrów wody wozem lokalnej OSP ( o godzinie 4 rano żeby nie w pełnym słońcu ) Na razie nie wiele pomogło.
Dlaczego tak wypaliło tę trawę ? Murawa zrobiła się chuda i po prostu spalona jak siano , co dziennie jest gorzej , jakby ktoś ją popryskał RUNDUPEM co nie możliwe .
Trawa to Kostrzewa Trzcinowa 70%ss (FAWN) - odporna na stress cieplny i suszę , 20 % wiechlina łąkowa ( BILA ) oraz 5 % życica trwała i 5 % kostrzewa czerwona( Festuca rubra rubra) .
Mieszanka typowa na gleby piaszczyste bo takie mamy u siebie .
Też mi brakowało tej funkcji bardzo, jak zaczęłaś mówić, żeby tą rabatę zrobić płaską. Do takich rozmów widzenie w trójwymiarze jest niezbędne
Zasłonięcie rynny mi pasuje bardzo, więc jeśli mam Twoje błogosławieństwo, to na tą opcję się zdecyduję
Ćma jeszcze nie dotarła, choć grzyb mi trochę dokucza.
Podejrzewam że długo taka nie zostanie, ale caradonnę mogę przenieść pod ogrodzenie, na tą nieco większą rabatkę. Jesienią rzecz jasna
Kostrzewa wylatuje bezapelacyjnie. Rogownicę jeszcze sobie zostawię, ale niekoniecznie jako obwódkę, może ze dwa paski.
Rozplenice powiadasz? Tak po prawdzie, to wolałabym coś o mniej rozłożystym pokroju. Śmiałek już taki był, i jak urósł, to mnie wkurzał,bo się za bardzo panoszył.
Jeżówki już mam, dwie odmiany, muszę się na którąś zdecydować.
O kłosowcu już rozmawiałyśmy - w zeszłym roku wolał rosnąć wszerz niż wzwyż, zobaczymy jak będzie w tym
Ewciu, dopóki Wy będziecie miały siłę dyskutować, to ja Was nie zostawię, bo nie po to wątek zakładałam, żeby nie obgadać różnych możliwości.
Tym bardziej, że w toku długiej dyskusji trafiają się zaskakujące mnie - i przez to cenne - uwagi, że np.: kostrzewa nie pasuje kolorystycznie, a rozchodniki owszem. A ja byłam na 100% przekonana że jest odwrotnie. Rady, nawet jeśli są sprzeczne, też zawsze coś wnoszą.
A że efekty tych dyskusji będą... nieoczywiste i nieprędkie, to już insza inszość
Czy mi się cegła podoba? Myślę, że to źle postawione pytanie
To nie jest kwestia tego, czy cegła jest ładna sama w sobie, tylko tego, czy pasuje do otoczenia.
Cegły u mnie są pozostałością jeszcze z czasów "braków i niedoborów". Mam trzy różne rodzaje:
- na słupach
- na ogrodzeniu (tym od strony rodziców, jak cisy zarosną, to niewiele będzie go widać)
- klinkierową na chodniku.
Do tego dochodzi jeszcze marmur(!) na tarasie oraz kostka i drewno, które już my położyliśmy w czasie remontu.
Oddzielnie wszystkie te cegły są ładne. Klinkierowa jest bardzo trwała - żadnych uszkodzeń - pozostałe mniej.
Tym niemniej, nie robią dobrego wrażenia, bo przez nadmiar różnych rodzajów powierzchni zrobił się chaos.
A ja w innej sprawie: a czy Tobie się Twoja cegła podoba?
Asia, zostaw już tą rabatę, hihi. Co za różnica, czy kostrzewa wyleci teraz czy za pół roku? Albo czy floksy Cię tam zadowolą, a bodziszek zadomowi - dopóki nie pozwolisz im rosnąć 3 lata - się nie dowiesz.
Chyba, że chcesz na już: to proste: kulka, kulka, kulka i 2 gatunki: bodziszek i coś jeszcze.
Trudno jest zrobić rabatę bylinową małą wylewającą się na dłużej i do tego wielogatunkową - chyba niemożliwe.
Mówisz o tych ostatnich zdjęciach, które wrzuciłam
Ogarniam, i na lipowej, cienistej w tym kierunku idę
Tylko rośliny muszą mi się porozmnażać
Natomiast zauważyłam, że słoneczne rabaty podobają mi się zupełnie inne.
Tutaj lubię właśnie nie kontrast faktur, tylko harmonię, zwiewność, wymieszanie. Lubię jak kwiaty "wylewają się" z rabaty i tworzą jedną, przeplatającą się całość.
Tutaj jest rabata, którą wcześniej już linkowałam - busz Tutaj też busz Tutaj jest ze sześć gatunków na rabatce chyba mniejszej od mojej - inna sprawa, że na zdjęciu widać tylko fragment większej całości.
I żeby nie było wątpliwości: ja nie próbuję udowodnić, że moja rabatka jest cudna. Próbuję Was przekonać, że sam pomysł zrobienia "buszu" na takiej małej rabatce nie jest zły, tylko ja nie umiem go zrealizować. A przynajmniej nie od razu.
W każdym razie, po wczorajszych rysunkach Kasi próbowałam zrobić swoją wersję. Wyszło mi coś takiego:
7 gatunków. Jest progres
Co prawda, projekt znowu jest nieaktualny, bo floks, kostrzewa i rogownica, ale to byłby chyba krok w dobrym kierunku, co?
A wiesz, że nie byłabym tak bardzo przeciw? Przynajmniej taras zrobiłabym sobie z tyłu domu a nie od drogi i spiżarnię bym miała. Balkon dla Makusi ostatecznie mógłby zostać. Nawet barierkę ładniejszą bym mu dała
A z tą chusteczkową rabatą to sorry, ale też tupnę nogą.
Już nie przesadzaj z tym ogrodem botanicznym - na rabacie są właściwie tylko byliny kwitnące z gatunków w zasadzie typowych dla rabat preriowych. Traw była niewielka próbka, która i tak zaraz wyleci, żadnych krzewów, roślin architektonicznych, ozdobnych z liści. A że bylin dużo? Toż właśnie po to pokazałam Wam swoje inspiracje - i nie ma tam pięciu gatunków, tylko dużo więcej (a, to już chyba Ewa pisała).
Ale i ja dojdę do tych pięciu-sześciu gatunków, bo przecież wiem, że co innego rabata o pow. 30m2, a co innego - 3 m2.
Tylko dajcie mi trochę czasu poznać to, co tam nasadziłam i zdecydować, co lubię, a co nie; co robi dobrą robotę, a co krecią (kostrzewa!).
Rozumiem, że proces nauki u mnie jest irytująco powolny, ale każdy ma swoje wady
Domyślam się, że za monitorami to wielkie przewracanie oczami już odchodzi od paru stron i doceniam cierpliwość
Dlatego nieustająco powtarzam, że ja jestem "dosłowna" dziewczyna i trzeba mi dosłownie tłumaczyć i się nie certolić
Tak jak z tą kostrzewą. Cały czas było powtarzane, że się starzeje ale nikt nie wspomniał, że kolorem nie pasuje. Mnie właśnie się wydawało, że daje fajne przejście pomiędzy białą rogownicą a zielonymi innymi bylinami. Jeśli już coś bije po oczach, to ta biała rogownica i dlatego trochę się jej boję dawać w dużych ilościach jako obwódkę.
No, i taką rozmowę to ja rozumiem.
Jak mi mówicie ogólnikami "ogranicz gatunki do 5", to się miotam jak głupia, bo tego szkoda i tamtego też. A jak mi mówicie "pozbądź się tego bo kolorem nie pasuje", to mogę się zgodzić lub nie, ale przynajmniej jest jakiś argument, do którego mogę się odnieść
Aaaa, że też ja durna, lekcji nie odrobiłam przed rozpoczęciem pracy!
Ale też powiem Ci, że po urwaniu korzenia też poszłam po rozum do głowy i użyłam tych grabek co pan na filmie. Ale mnie się ten torf nie obsypywał tak łatwo jak jemu
Asiu, cały czas inspiracje z pinteresta traktujesz dosłownie. Ja poddalam ci pomysł na zestawienie kolorów - pastele. Obecnie na rabacie kolorem wali kostrzewa. Ten niebieski jest drażniący, wychodzący poza paletę.
Razem z Andą wykazujemy pedagogiczną cierpliwość - my sugerujemy, ale ty dojrzewasz
Iwonko, u mnie to tylko uczciwie i prosto z mostu, dużymi literami, bo inaczej nie załapię. Ja nie czytam pomiędzy wierszami
Przede wszystkim napisz, proszę, czy dobrze napisałam napisałam tutaj:
"Widzę tutaj dwie możliwości:
- albo idę w kierunku "suchym", czyli przestaję podlewać, nawozić, a na rabacie będą rosły: perowskia, przegorzan, mikołajek, lawenda, szałwia, kocimiętka, kostrzewa, rogownica (wszystko to mam)
- albo umiarkowanie podlewam i nawożę, a na rabacie będą: kłosowce, jeżówki, floksy, szałwie, zawilce, bodziszki, przetaczniki (tylko bodziszków mi brakuje)"
Nie mówię, że wszystkie rośliny z zestawu muszą być.
Przegorzan wiem, że jest wielki, bo rośnie mi przy podjeździe, na pasku szerokości 40cm. Podobnie perowskia. Ale mikołajek? Jak na razie ma zupełnie płaską rozetę, przy samej ziemi. Potem idzie w górę, ale nie aż tak wysoko: https://pl.pinterest.com/pin/285486063862797940/ https://pl.pinterest.com/pin/285486063859855347/
przynajmniej ta odmiana - blue hobbit.
Rabatę znam, a jakże. Mówisz, że mogę się inspirować?
A przy okazji, podzielę się z Tobą nieszczęściem: jak sadziłam te azalie, zgodnie z instrukcją próbowałam rozerwać korzenie i wytrzepać torf. W doniczce była taka zbita mierzwa (nie sucha, tylko gęsta), że kompletnie nie dawałam rady. W końcu ułamałam krzaczek u nasady!. Oderwałam od korzenia#$%$%^$! Potem byłam już ostrożniejsza, ale skutek taki, że torf nie jest dokładnie wytrzepany.
Sylwiu, to jest bylinówka robiona w zeszłym roku, z założeniem, że będę na niej testowała rośliny. Od początku było wiadomo, że za dużo na niej posadziłam i część wyleci. Nie wiadomo tylko było, która część
No więc okazało się, że jedna kostrzewa się zestarzała - trzeba było wyrzucić
śmiałki porosły potwory i zjadły całą okolicę - przesadziłam na środek i zrobiło się z nich siano
tym sposobem na środku rabaty zrobiła się dziura.
caradonna, która w zeszłym roku była średniej wielkości, teraz urosła potężna, a że rośnie z boku rabaty, to trochę dziwnie wygląda.
no więc chciałam pouzupełniać te wyrwy, trochę ogarnąć ten chaos ale dyskusja poszła trochę innym torem niż przewidywałam
Prawdę powiedziawszy, to czekam czy Toszka lub Ewa jeszcze dodadzą coś w kwestii pogrupowania roślin wymaganiami.
Widzę tutaj dwie możliwości:
- albo idę w kierunku "suchym", czyli przestaję podlewać, nawozić, a na rabacie będą rosły: perowskia, przegorzan, mikołajek, lawenda, szałwia, kocimiętka, kostrzewa, rogownica (wszystko to mam)
- albo umiarkowanie podlewam i nawożę, a na rabacie będą: kłosowce, jeżówki, floksy, szałwie, zawilce, bodziszki, przetaczniki (tylko bodziszków mi brakuje)
trochę mi szkoda, bo podobał mi się kontrast w ulistnieniu, a tak to będzie albo jednolicie szaro, albo jednolicie zielono.
Powiem szczerze że nie wiem czy dam radę to ręcznie wyrwać mam tego bardzo dużo w jednej części trawnika.... czy częste koszenie nie wyeliminuje tej chwastnicy?? Moja trawa była wysiana 5 maja dziisaj mija ponad tydzień od wysiewu przy odwodnieniu i przy ogrodzeniu robi się dość zielono natomiast na całym trawniku jest nawet sporo igiełek trawy natomiast mam nadzieję że wystartował dopiero jeden gatunek i że kostrzewa z wiechliną jeszcze nie wystartowała- czy to możliwe- trawa barenbrug green universal.... i dodam że tą chwastnicę to wzrostem trawa zdecydowanie przerosła w szybkim tępie natomiast ta chwastnica gdzie jest jej bardzo dużo to jakoś pomału rośnie......
nie wiem a może powinienem poczekać jeszcze te dwa tygodnie i potraktować trawę z całym tym chwastem herbicytem i wysiać wszystko od nowa??
I jeszcze jak za płotem w jednym kawałku jest pole uprawne gdzie obecnie rośnie rzepak natomiast w drugim kawałku rośnie co sobie chce, to czy to skazuje mnie na paskudny trawnik...??
Po pierwsze - czasami rośliny mają różne wybarwienie w zależności od warunków, w jakich rosną
A po drugie - różnie wyglądają w zależności od sąsiedztwa; tak jak kostrzewa czy lawenda, w zależności od kontekstu, mogą wyglądać srebrno lub sino, tak i u seslerii ta żółć czasem może być widoczna, a czasem nie.
W każdym razie, na razie próbuję przetrawić informacje od Toszki, że mi się wymagania kompletnie nie zgadzają.
Gleba jest na razie żyzna ale bardzo przepuszczalna i moim zdaniem jest tu dość sucho. Specjalnie dałam tu rośliny o obniżonych wymaganiach, żeby choć tą rabatką nie musieć się przejmować.
Jakby pogrupować te rośliny wymaganiami, to jakby to wyglądało?
Lawenda, mikołajek, szałwia, rogownica - ubogo, sucho, zasadowo?
Jeżówka, kłosowiec, floks, zawilec, żurawka - żyzno i przeciętnie wilgotno, tolerancyjnie co do ph?