Mogłabyś posadzić coś co "wychodzi " wiosną i co się przycina, więc śnieg nie zaszkodzi, np, tawuły japońskie, np golden princess, tylko, że one są niewysokie ...
Albo hortensje bukietowe, np. Limelight, te są wyższe
Piękniaście i tak pełno na rabatce z tawułkami bardzo je lubię i róże soczyste też widziałam piękne i goździki się trzymają jeszcze ekstra a pachną? o moją różą się nie martw ja aż tak bardzo nie szaleję z nazwami wiesz myślałam ,że może się uda ale to nie takie proste większość mam roślin bez nazw kiedyś nie przywiązywało się to tego takiej wagi buźiam na noc
Witaj Aniu
Odpowiem tak- nie robię nic.N. Liście koszą panowie te między różami zostały, nic nie wycinam czekam tylko jak pogoda minusowa się ustabilizuje i zrobię kopczyki na te najbardziej wymagające.
Hortensje zostawiłam "na zimę"
i poobrywałam to co nie zdążyło się rozwinąć
brzozy osiągnęły stan na jaki czekałam-blaszki złota kołyszące się na wietrze
dereń zaraz pokaże czerwone pędy
berberysy i tawuły czarują kolorami
ognik
miodunce jesień niestraszna
Taki był stan na piątek i niewiele się zmieniło
Nic nie kupuję ,nic nie sadzę jedynie 10 tulipanów poszło do ziemi. Staram się za mocno nie wczytywać w wątki żeby nie mieć pokus.Czekam na wiosnę i nowe "chęci"
dzięki za pochwały...bordo w ogrodzie to "mój konik"
jak ja uwielbiam ten kolor w ogrodzie...
pisałam już kiedyś, że z 7-8 lat temu chorowałam na "ogrodową żółtaczkę"...
wszystko co "Aurea" i z zółtymi liśćmi szło do nas...z czasem bordowe szaleństwo wzięło górę !
mam sporo bordowych pęcherznic, perukowców, berberysów, rozchodników..kończąc na małych żurawkach ..a wszystko to bordo, bordo, bordo ...
hortensje bardzo zmaltretowane przymrozkami...dlatego wstawiałam te kolaże sprzed miesiąca, na poprawę samopoczucia... bo tak mi smutno było o te kolory
tylko klony, perukowce, berberysy i tawuły jeszcze jako tako się prezentują, reszta jakby w sen zimowy zapadała...mówiąc bardzo delikatnie
Aga, jeszcze pokazują do połowy listopada kulturalną pogodę to pewnie zdążymy Damy radę? Tak, damy radę!
Tobie też powodzenia.
Pszczółko, moje plewienie odbywa się w większości widłami amerykńskimi, więc to nie jest łatwe plewienie. Mozolne raczej. Ale relaksik jak ta lala! Dlaczego Ty taka zdziwiona tym jesteś? Przecież nie będę rozwalać nowych rabatek o tej porze roku. Ale jeszcze mam do posadzenia sadzonki bluszczu, hortensji, tawuły. Jeszcze nie wszystkie zakupy rozpracowałam, ale to też wiąże się z plewieniem. One czekają na swoje odświeżone miejsce
Pozdrawaim.
masz rację Irenko- tu stopy by może pasowały - to jest rabatka przy tarasie i łazi mi po głowie totalna rewolucja
na razie dumam czy jej nie otoczyć takim mini żywopłocikiem z tawuły pięknie ciętym - nie wiem jak taka mini tawuła się nazywa
Agnieszko, Basiu dziękuję wam za wyczerpujące wyjaśnienia odnośnie wiosennej tawuły. Mam dwie takie, małe. Podobają mi się bardzo listkami, kwiatami i pokrojem.
Fajną ciepłą jesień mamy. Trochę porządków zrobiłam i popieliłam rabaty! Aż się nie spodziewałam że chwaściska tak porosły...Teraz jest znowu czyściutko tylko coraz bardziej łyso...
Tawuły się ładnie przebarwiły za to
wysłałam pytanie do Danusi i rozmawiałyśmy prywatnie na ten temat, ale Danusia słusznie powiedziała żebym pytała w wątkach tematycznych bo wtedy wszyscy na tym skorzystają.
wstawiam więc moją rozmowę z Danusią i proszę również o wasze propozycje na bryły geometryczne w ogrodzie
Jaki kolorowy ogród ma Twoja córcia. Też mam te tawuły, to tawuła szara "Grefsheim" lub tawuła wczesna (arguta). Ja mam tę pierwszą, tnie się dowolnie, ale od razu po kwitnieniu, później nie wolno, bo nie zakwitnie w przyszlym roku (pąki kwiatowe zawiązuje pod koniec lata). Pozdrawiam Basiu
Tak się ma różanka w bukszpanach do wsiowej... z powodu szklarni jest dużo mniejszy wsiowy, ale w miejsce warzywnika zrobiłam kolejną wsiową.... bez bylin to tak łysy ogród .. wsiowe muszą być...
Równolegle do różanki zrobiłam drugą różankę z róz które rosły pod płotem, gdzie szklarnia..
Róże trochę ucierpiały na przeprowadzce, ale w realu wygląda to dobrze
Miskanty lubią słońce i trochę wilgoci.. wiec pod brzozy nie halo.. eksperymentuję co sie da , z tego co mam... już sypnęłam korą i wygląda lepiej W dodatku pod brzozą z powodu skalniaka i położenia jest dość cienisto
Foto wyżej jest na prawo, w środku jest katalpa (widać na jednym i drugim foto) a to brzoza..
Jak dwa zdjecia sie połączy to da to moja północna cześć ogrodu....
Ania, wiesz jak dogodzić moim pszczołom. U mnie też zakwitł. Lekuchno.
Ta bylinowa to jest Twoja obecna bylinowa-wsiowa? A te róże z bukszpanami to jak są w stosunku do niej?
Brzozy i rozchodnik - bomba. Ja pod brzozami mam takie małe tawuły wiosną zielone a teraz złote i nie jest to coś, co lubię. Lubię te duże tawuły a te takie złotka to mi za dużo już.
Miałam nawet zapodać wątek na moim wątku "co sadzimy pod brzozami bez nawadniania?". Wiem tylko tyle, że wrzosowisko i trawki pasują ale moje miskanty miały się tam niedobrze.
Pęcherznicę tnę radykalnie od pierwszego roku - trzy razy w sezonie. Z tego powodu nie kwitnie ale nie chcę mieć dlugich lysych badyli jakie obserwuję wszedzie. Przycinam każdą gałąż o 1/3 lub nawet o połowę. Dzięki temu ładnie się zagęszcza i stanowi ładny żwyopłot. Wiosną przed wypuszczeniem liści przytnę ją w ładny szpaler. Po każdym cięciu wypuszcza bardzo szybko nowe, ładnie wybarwione listki.
Co do trzmielin to obawiam się, ze miskanty będą za wysokie, z czasem z piuropuszami każdy osiąga min 1,5-2 m... może lepsza byłaby wysoka rozplenica. Ja mam giganteum o wysokosci z piuropuszami max 1,4 m
Prosa nie znam więc nie doradzę...
Madżenko fotkami oczy nasyciłam jak zawsze Zainspirowałaś mnie kulkami falującymi w powietrzu połaczynymi z carexem.
Coś podobnego sobie wykombinowałam w myślach. Tyle że moje tawuły są wyżej szepione, na ok 1,5 m. Myślałam żeby za nimi posadzić miskanta albo proso. W nogach mają kulki bukszpanowe i czerwone żurawki. Doradzisz coś?
Mam jeszcze pytanie o pęcherznicę. Ta twoja mnie zachwyca ale wytłumacz blondynce jak taki efekt osiągnąć. Co to znaczy ciąć radylkalnie? no i jak?
Miałam kiedyś zieloną ale takie pachruszcze wyprodukowałam że szok...
Ponieważ róże od dołu się na ogół ogołacają to ja jednak bym zrobiła jakąś obwódkę jak nie z bukszpanu to z tawuły lub czegoś innego żeby trochę te łyse badyle zasłaniała. Scieżek doradzic nie potrafię .Pozdrówka.
Hej Tosia - byłam u ciebie ale sladu nie zostawiłam, Marzence chyba cos się musiało pokićkać
bo ja nie mam grujecznika (ale baaardzo bym chciała) a tawuły u mnie to rosną (na razie bo wiosną aut zrobią) ale bynajmniej nie tworzą zawijaska. One rosną w zawijasku z bukszpana a na srodku jest głóg Paul`s Scarlet. On jest do wymiany na ambrowca ale też na wiosnę bo juz teraz nie znalazłam.