Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Sezon 2017 u Hanusi 22:32, 17 lis 2020


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
hankaandrus_44 napisał(a)
Tego plumkania w ogrodzie, to się wystrzegam już. W moim przypadku nawet zamoczenie rąk we wodzie, grozi stanem zapalnym. Ale porządkuję - co mogę rzucam na kompostownik, donice upchnięte tu i tam, znoszę do szklarni, Przy następnej wizycie będzie segregacja. No i w samej szklarni, suszą się dalie, trzeba przyciąć winorośl, poucinać sznurki, zgrabić, posypać wapnem. Niby nie ciężka praca, ale marudna. jest jeszcze trochę liści na krzewach- ogarnę te, co spadną na ścieżki.

Mam nadzieję na jutrzejszy wypad.
Rozplenica do związania.




to się nabiegałaś ! jeju ja też teraz w podwójnych rękawiczkach muszę z materiału i na to ogrodowe bez tego to masakra ...
cudna rozplenica ja moją potargałam znów iii mam nadzieję że teraz już będzie miała swoje miejsce i że lubi sucho...
Osiedlowy ogródek 22:21, 17 lis 2020


Dołączył: 20 paź 2015
Posty: 6900
Do góry
Hortensje są powtórzone na rabacie pod bzem, 3 szt. Ona jest na przeciwko.
Docelowo na tej rabacie będzie 5 hortensji, bo dwie wiosną będę chyba zamieniać z Palibinami, albo dam te dwie na rabatę nr 3 czyli dereniowa.
Są grupami po 3 Elegant Rosa, po 2 Rosso Glory i 1 Vibrant Verde.
Myślę, że to i tak sporo i cud, że je zmieściłam

Na tej rabacie wymyśliłam dwie duże rośliny, żeby zasłonić kompostownik.
Zamiast ostrokrzewu będzie docelowo Rododendron i jedna hortensja, reszta to paprocie, trawy, hosty, niskie liliowce i tawuła Pumila.

Zawilce Swan wings miałam 3, dwa padły, został jeden.
Jest już tak duży, że te trzy zagłuszyłyby i tak spore hakonki Strip it rich, które są przed nim. Ten jeden już je pożarł.
Zawilce mam powtórzone kawałek dalej, z hortensjami, mam 3 szt Whirlwind.

Na dereniowej będą hakone All gold, na razie są dwie ale każdą kępę będę dzielić na wiosnę na trzy, to mogę ją jeszcze powtórzyć.
Będę chciała na pewno więcej zielonego hakone i to też będę powtarzać na wszystkich trzech rabatach w leśnym.
Paprocie też będą na pewno na dwóch rabatach






Sezon 2017 u Hanusi 21:04, 17 lis 2020


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7820
Do góry
Tego plumkania w ogrodzie, to się wystrzegam już. W moim przypadku nawet zamoczenie rąk we wodzie, grozi stanem zapalnym. Ale porządkuję - co mogę rzucam na kompostownik, donice upchnięte tu i tam, znoszę do szklarni, Przy następnej wizycie będzie segregacja. No i w samej szklarni, suszą się dalie, trzeba przyciąć winorośl, poucinać sznurki, zgrabić, posypać wapnem. Niby nie ciężka praca, ale marudna. jest jeszcze trochę liści na krzewach- ogarnę te, co spadną na ścieżki.

Mam nadzieję na jutrzejszy wypad.
Rozplenica do związania.


Zieleń, drewno i antracyt 14:58, 16 lis 2020


Dołączył: 15 maj 2019
Posty: 13450
Do góry
Dobre podejście

Zastanawiałam się ostatnio czym przysłonić widok na kompostownik i do głowy wpadło mi rozwiązanie najprostrze z możliwych. Trzmielina fortune'a. Mam kilka sztuk w ogrodzie i rosną bezproblemowo, przyrosty mają w granicach 30-40cm rocznie, a do tego są zimozielone, co zagwarantuje brak widoku na kompostownik przez cały rok.
Nabyłam dwie małe sztuki odmiany Emerald Gaiety i poprowadzę je w górę
Mam nadzieję, że będą rosły tak szybko jak te które już mam
Nowa działka, nowy ogród, nowy dom, nowe życie :) 11:59, 16 lis 2020


Dołączył: 05 sie 2011
Posty: 33171
Do góry
No pewnie. Mój kompostownik w zagrodzie dla kur właśnie, przed chwilą byłam do nich zajrzeć, właśnie tam drapią w poszukiwaniu skarbów

pozdrawiam!
Sezon 2017 u Hanusi 20:34, 15 lis 2020


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
to fajnie Hanuś bo ja wszystko na kompostownik wale liście też i spodobał mi się ten twój pomysł z workami Fajnie kwitnącą trawkę widać
latam przypominam sobie i odwiedzam ....Lena dała mi pokopać w laptopie

Sezon 2017 u Hanusi 20:14, 15 lis 2020


Dołączył: 10 lut 2017
Posty: 7820
Do góry
Powoli kończę działalność ogrodową. Dziś przywiozłam rzeczy do prania, ręczniki, ściereczki, obrusiki, Woda już wyłączona, zostawiłam otwarte krany.

Tam gdzie sadziłam tulipany, wysypałam worek kory, i część przykryłam kratką na podwyższeniu, żeby ograniczyć dostęp sarnom. Na drodze dojazdowej do ogrodów ślady buchtowania dzików. Musiało być potężne stado! Cała droga zryta.

Kompostownik cały zawalony, + 4 worki liści, czekają na przekompostowanie do następnej jesieni.

Te worki z ub, roku dziś rozsypałam na rabacie. Pięknie to wygląda. Dalej tak będę robić. Poniżej mój mordor, do uporządkowania. Ale humor poprawiony! Uff... Prawie zdążyłam. Jeszcze tylko szklarnia!


Migawki z ogródka 18:26, 15 lis 2020


Dołączył: 15 maj 2019
Posty: 13450
Do góry
tulucy napisał(a)
Cudaczek już nieforemny, to English Garden. Kompostownik zostawiam dla m.

Może nieforemny, ale kolor bardzo mi się podoba. Zapisuję w notesie chciejstw
Migawki z ogródka 17:59, 15 lis 2020


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13770
Do góry
Cudaczek już nieforemny, to English Garden. Kompostownik zostawiam dla m.
Ogród bez reguł 17:01, 15 lis 2020


Dołączył: 05 sie 2019
Posty: 10915
Do góry
Trochę ogarnęłam ogródkowy bałagan:

- przeniosłam 16 doniczek z przechowalni w inne miejsce,
- dołożyłam kompostu i w przechowalni posadziłam czosnek Harnaś
- zaczęłam uprzątać tunel - podpory schowałam do piwnicy, pomidory wyrwałam i częściowo rozdrobniłam
- dopełniłam drugi kompostownik, dużo liści w tym roku
- podlałam kompost gnojówką z pokrzywy
- zaczęłam wstępne działania we wgłębniku - wyrzucanie śmieci
- no i wstępnie zaplanowałam sobie nasadzenia w tym miejscu.

I już było ciemno i zimno... Zdecydowanie, dzisiejszy dzień był za krótki...
Nowa działka, nowy ogród, nowy dom, nowe życie :) 14:33, 14 lis 2020


Dołączył: 16 cze 2019
Posty: 982
Do góry
Ja też zaliczyłam dzień porządkowy słoneczko ładnie świeciło-
M wykosił trawnik , kompostownik przerzucony i nowy naszykowany
Ostatnie doniczki w ziemi, przesadziłam też dwie jabłonki szczepione bo jak się sąsiad z siatką przesunął to się oparły na niej.
Zostanie tylko w grudniu powiązać trawy żeby nie śmieciły.
Zieleń, drewno i antracyt 19:28, 13 lis 2020


Dołączył: 15 maj 2019
Posty: 13450
Do góry
Dzisiaj dokończyłam porządki na cienistej i posadziłam graby (wiosną wyślę męża na drugą stronę ogrodzenia, żeby się rozprawił z chwastowikiem i pokrzywami na szerokości metra od naszego ogrodu).
Ta rabata będzie wyglądała zupełnie inaczej niż ją sobie wymyśliłam kilka lat temu. Będzie otwarta na nową część. Taki przestrzał od bramy wjazdowej po maliny na hamakowej, z zatrzymaniem na orzecha i derenie wgłębi. Muszę w związku z tym znaleźć jakiś krzew, który przesłoni mi kompostownik. Jakiś zielony, odporny i mało wymagający. Będzie rósł ok 1,5m od orzecha, wiec to musi być coś naprawdę wytrzymałego, a do tego kompaktowego max 1x1,5m. To ta zielona chmurka na zdjęciu. Na prześle siatki bezpośrednio sąsiadujacym z orzechem puszczę bluszcz. Potrzebuję tam wąskiej, zimozielonej przesłony, żeby bok kompostownika ukryć. Z drugiej strony drzewa, tam gdzie widać konstrukcję starego kompostownika bedzie prześwit przymknięty głębiej kaliną sztywnolistną. Do wiosny nie ruszam tego miejsca, bo to do tej pory zimowa miejscówka jeża była. Nie chciałabym obudzić ewentualnego lokatora.

Migawki z ogródka 21:11, 09 lis 2020


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89426
Do góry
tulucy napisał(a)
Może inaczej zachowuje się bluszcz na gładkiej dość powierzchni, a inaczej na spękanej? U mnie miał spękaną korę do dyspozycji.

Dziś dość pracowity dzień, jak już się wybrałam do ogrodu, jako ta sójka za morze...
Przesadzone:
- kolejne 3 buksy na żywopłot dookoła nowego warzywnika,
- penstemony - całkiem pokaźną ilość się okazała, z trzech sadzonek mam 3 spore kępy, ładnie się sieją,
- jedna kępa dzwonków,
- 4 powojniki, przy czym na koniec roboty zauważyłam jeszcze jeden do przesadzenia
- kępa żurawek,
- jedna malutka prymulka,
- jeden liliowiec White zone (była przy nim plakietka), przy okazji - muszę poszerzyć rabatę liliowcową...
- 4 kępy przywrotników - u cioci cała taczka pojechała do sąsiadów naprzeciwko
- różne zioła na rabatę ziołową w warzywniku (in statu nascendi), właśnie przypomniało mi się, że szczypiorek też mogę tam przesadzić - to na listę jutrzejszą wędruje.

Posadzona ostatnia róża z doniczki.

Wykopałam wiaderko cebul krokusów, muszę teraz je gdzieś posadzić... Tylko to chyba będzie mix kolorów.

Problem mam z liliami, nie wiem, czy teraz mogłabym je przesadzić???? Ktokolwiek wie coś w temacie? Dwie to chyba drzewiaste, wielkie i mocno pachnące. Jedna to Józefka.

Jutro przymierzymy się do dwóch dużych tuj, jeśli się uda, to pójdą do cioci. Zasłonią jej trochę widok na nasz kompostownik. Plan jest też na przygotowanie miejsca pod nowy kompostownik. Trzeba wyrównać poziom, ułożyć kostki przynajmniej po obwodzie.

Czy róże mogą stanowić akcenty w nieformowanym żywopłocie? Wyprostowane, do 1,5 metra...

I tak kończę mój pierwszy dzień długiego weekendu... Do pracy idę dopiero po Święcie Niepodległości

Kawał roboty
Pszczelarnia 20:51, 09 lis 2020


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89426
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)


Sylwio, ja co roku nie dosypuję. Kompost w zasadzie cały idzie do sadzenia nowych roślin, zasypywania dziur po starych wysadzonych roślinach, pod żywopłoty. Czasami starcza na rabaty ale przez tyle lat ogrodowania tylko dwa razy zdarzyło mi się kompost położyć na rabaty ozdobne. I 2 razy dałam go kulom bukszpanowym.
Obornik tylko co 3 lata a kory na rabatach nie mam, tylko na ścieżce - ta łatwo się zużywa (wywiewa, czy coś i trzeba co roku uzupełniać) na ścieżkach.

Przy magnoliach mężowskich bardzo uważam, żeby ich korzeni nie udusić, na zimę dostają korę ale wiosną od razu ją zabieram.

W tym roku wiele rabat dostało próchnicę jako ściółkę (nie gruba warstwa - ale 10 ton poszło), przy dorosłym i starym ogrodzie trzeba go non stop suplementować, sąsiedztwo wielkich drzew wyjaławia każdą porcję gleby.


W warzywniku nigdy nie miałam problemu z za dużą ilością gleby nad ścieżkę - po wykopaniu warzyw zostają raczej kratery.


Na poniższym zdjęciu, cisy sadzone w trudnych saharyjskich warunkach dostały czarnoziem i kompost, i ciągle go dostają. Buki 2 lata temu dostały dużo dobrego (przekompostowanego) obornika. Mam jakąś obsesję w temacie uzdatniania gleby.









Taka obsesje to tylko chwalić Dzięki za wyjaśnienia bo miałam dylemat jak to jest, jeszcze Kondzia podpytam jak u NichU nas cały kompostownik w warzywnik idzie bo tam stale ta ziemia do poprawy, już było całkiem fajnie no to naniosło powodzią błotnistej gliny i znowu skała, przez to nam się poziom gruntu podniósł nad ścieżki
Dżdżownice kalifornijskie 19:47, 08 lis 2020

Dołączył: 02 lis 2020
Posty: 2
Do góry
Widzę, że po moim poście temat ucichł.
Może by tak zebrać w jednym miejscu doświadczenia innych osób i stworzyć jakąś mini-instrukcję zawierającą konkretne dane:
1) Jak zrobić kompostownik dla dżdżownic kalifornijskich, z czego, jaki wymiar itp. itd.
2) Co do niego dawać. I nie chodzi mi tutaj tylko o obornik czy warzywa.
Ale czego nie dawać czy np skórki od bananów, liście itp..
A co znów dodawać jako dodatki, bo widziałem w postach p. coś o mączce bazaltowej. Jak często dodawac te specyfiki.
3) jak utrzymać odpowiednie Ph, wilgotność, temperaturę i jak je kontrolować.
Migawki z ogródka 18:14, 08 lis 2020


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
tulucy napisał(a)
Może inaczej zachowuje się bluszcz na gładkiej dość powierzchni, a inaczej na spękanej? U mnie miał spękaną korę do dyspozycji.

Dziś dość pracowity dzień, jak już się wybrałam do ogrodu, jako ta sójka za morze...
Przesadzone:
- kolejne 3 buksy na żywopłot dookoła nowego warzywnika,
- penstemony - całkiem pokaźną ilość się okazała, z trzech sadzonek mam 3 spore kępy, ładnie się sieją,
- jedna kępa dzwonków,
- 4 powojniki, przy czym na koniec roboty zauważyłam jeszcze jeden do przesadzenia
- kępa żurawek,
- jedna malutka prymulka,
- jeden liliowiec White zone (była przy nim plakietka), przy okazji - muszę poszerzyć rabatę liliowcową...
- 4 kępy przywrotników - u cioci cała taczka pojechała do sąsiadów naprzeciwko
- różne zioła na rabatę ziołową w warzywniku (in statu nascendi), właśnie przypomniało mi się, że szczypiorek też mogę tam przesadzić - to na listę jutrzejszą wędruje.

Posadzona ostatnia róża z doniczki.

Wykopałam wiaderko cebul krokusów, muszę teraz je gdzieś posadzić... Tylko to chyba będzie mix kolorów.

Problem mam z liliami, nie wiem, czy teraz mogłabym je przesadzić???? Ktokolwiek wie coś w temacie? Dwie to chyba drzewiaste, wielkie i mocno pachnące. Jedna to Józefka.

Jutro przymierzymy się do dwóch dużych tuj, jeśli się uda, to pójdą do cioci. Zasłonią jej trochę widok na nasz kompostownik. Plan jest też na przygotowanie miejsca pod nowy kompostownik. Trzeba wyrównać poziom, ułożyć kostki przynajmniej po obwodzie.

Czy róże mogą stanowić akcenty w nieformowanym żywopłocie? Wyprostowane, do 1,5 metra...

I tak kończę mój pierwszy dzień długiego weekendu... Do pracy idę dopiero po Święcie Niepodległości


Lusia, słabo mi od Twoich działań.

Lilie przesadź, jeszcze się zakorzenią. Albo przechowa do wiosny w trocinach i wiosną posadzisz.


A zioła to Ci się teraz zakorzenią? Przesadzałaś kiedyś zioła wl istopadzie? Ja mam obawy i z moimi czekam na maj, wtedy je odmłodzę i posadzę.


Zależy, jakie róże. Jakie gatunki? Czy silnie, czy "austinki"? Na pewno takie, których się nie tnie co roku. Np. alby byłyby dobre. Alba Maxima (2 m ale jaki czar!).




Migawki z ogródka 22:01, 07 lis 2020


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13770
Do góry
Może inaczej zachowuje się bluszcz na gładkiej dość powierzchni, a inaczej na spękanej? U mnie miał spękaną korę do dyspozycji.

Dziś dość pracowity dzień, jak już się wybrałam do ogrodu, jako ta sójka za morze...
Przesadzone:
- kolejne 3 buksy na żywopłot dookoła nowego warzywnika,
- penstemony - całkiem pokaźną ilość się okazała, z trzech sadzonek mam 3 spore kępy, ładnie się sieją,
- jedna kępa dzwonków,
- 4 powojniki, przy czym na koniec roboty zauważyłam jeszcze jeden do przesadzenia
- kępa żurawek,
- jedna malutka prymulka,
- jeden liliowiec White zone (była przy nim plakietka), przy okazji - muszę poszerzyć rabatę liliowcową...
- 4 kępy przywrotników - u cioci cała taczka pojechała do sąsiadów naprzeciwko
- różne zioła na rabatę ziołową w warzywniku (in statu nascendi), właśnie przypomniało mi się, że szczypiorek też mogę tam przesadzić - to na listę jutrzejszą wędruje.

Posadzona ostatnia róża z doniczki.

Wykopałam wiaderko cebul krokusów, muszę teraz je gdzieś posadzić... Tylko to chyba będzie mix kolorów.

Problem mam z liliami, nie wiem, czy teraz mogłabym je przesadzić???? Ktokolwiek wie coś w temacie? Dwie to chyba drzewiaste, wielkie i mocno pachnące. Jedna to Józefka.

Jutro przymierzymy się do dwóch dużych tuj, jeśli się uda, to pójdą do cioci. Zasłonią jej trochę widok na nasz kompostownik. Plan jest też na przygotowanie miejsca pod nowy kompostownik. Trzeba wyrównać poziom, ułożyć kostki przynajmniej po obwodzie.

Czy róże mogą stanowić akcenty w nieformowanym żywopłocie? Wyprostowane, do 1,5 metra...

I tak kończę mój pierwszy dzień długiego weekendu... Do pracy idę dopiero po Święcie Niepodległości
Dżdżownice kalifornijskie 12:59, 03 lis 2020

Dołączył: 02 lis 2020
Posty: 2
Do góry
Dzień dobry.
Jestem nowy na forum ale wątek mnie zaciekawił.
W tym roku podołałem próbę z hodowlą dżdżownic.
Zakupiłem ich trochę, przygotowałem kompostownik z palety z otworami an dole, wrzucałem odpadki z warzyw, owoców, liście, zwiędnięte chwasty itp. Po sezonie postanowiłem przenieść je do pojemników w plastikowych na zimę,
Ku mojemu zdziwieniu dżdżownic było dyzo mniej niż jak je kupowałem, raptem z 20 znalazłem.... Może uciekły, może zginęły, nie wiem. Może zła dieta, może za mała wilgotność...
Na pewno nie za dużo wody bo były odpływy no i masa kompostu byla nie za wysoka bo jak eis 20 cm.
Chciałbym sproboweac od nwoa ale na razie w pojemnikach plastikowych.
Wielkość jednego to jakies 60 x 40 na 30 ( L W H) .
Proszę o pomoc
Pytanie jak mam do tego podejść.

1) Pojemnik miodowo, Nawiercenie otworów aby nadmiar wody i płyny spływały, jak duzo ich powinno być?
2) jak rozwiązać napowietrzanie?
3) Jak kontrolować wilgotność?
4) Czy karmic mozna takze lisciami, opadłymi chwastami oprócz warzyw i owoców?
5) Zrezygnuje ze skorek od bananow chyba. bo pewnie sa toksyczne?
6) Czy coś dodawać, jakiś wapń lub coś innego pożywnego?
7) Na dno jak rozumiem kawałki tektury, wytłoczki od jajek itp?
8) Co na wierzch?
9) jakoś warstwami na początek kłaść te odpadki?
10) Co z kwasowoscia kompostu, jak go kontrolowac? Cos dodawac?
11) Czy rzeczy kiszone jak ogórki czy kapusta mogą zaszkodic?
Osiedlowy ogródek 21:19, 01 lis 2020


Dołączył: 03 mar 2019
Posty: 8611
Do góry
Kokesz napisał(a)
Helen, Ty byłaś, wiesz jak to wygląda...właśnie nie mam pomysłu jak je przesłonić.
Podkrzesać świerki łatwo, ale wtedy odsłonią się puste miejsca, kompostownik jeszcze bardziej będzie na widoku

Z przesłon przychodzą mi na myśl tylko pęcherznice, derenie białe lub rozłogowe. Innych niestety nie znam, chyba że żywopłoty z iglastych.
Osiedlowy ogródek 21:03, 01 lis 2020


Dołączył: 20 paź 2015
Posty: 6900
Do góry
Helen, Ty byłaś, wiesz jak to wygląda...właśnie nie mam pomysłu jak je przesłonić.
Podkrzesać świerki łatwo, ale wtedy odsłonią się puste miejsca, kompostownik jeszcze bardziej będzie na widoku
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies