Świetny kompostownik, bardzo mi się odoba. Taki elegancki. Musze tą fotkę pokazać tacie, żeby mi takie coś wybudował. Mam na razie z palet i nie prezentuje się tak fajnie.
Ja nigdy dżdżownic do kompostownika nie wrzucałam A kompost się sam jakoś robi Czyi chyba tam są
Emuś przerzucił mi w tygodniu kompostownik, mam jedną caluśką komorę gotową, można szaleć ogrodowo
Ja bym nie dawala ani szmat ani siatki. Osobiscie mam 3 komorowy kompostownik pod zywoplotem z cyprysikow i zadnego problemu nie ma.A w tym miejscu stoi juz od 20 lat. W tamtym roku wymienilismy na drewniane- z wyjmowanymi deskami z przodu. Pomiedzy komorami siatka metalowa.W ten sposob dzdzownice moga sobie przechodzic z komory do komory. Wczesniej mialam plastikowe i porazka-jednego polamala wichura.Po drugie razil mnie widok plastiku. W plastikowych mi dzdzownice przemarzaly. A tutaj grzeja sie te dwie komory nawzajem i kompost juz miesiac temu moglam przerzucic.Wiec bardzo polecam.Szczegolnie jezeli chce sie miec dzdzownice. U mnie kompost jest gotowym juz po paru miesiacach, bez zadnych dodatkow. Ale wazny jest sklad kompostu- nie za duzo zadnego skladnika.
Kompostownik inspirowany fotkami wstawianymi przez Mire i Pszczolke
Ostrokrzew juz mnie za wlosy wytargl Znajoma, mowila, ze ptaki go lubia
No wlasnie dlatego mnie to swieto cieszy juz troche podzialalismy a jeszcze mamy troche planow ogrodowch
Pomocnikom zrobie ozywiscie paiatkowa fotke przed i po
Kompostownik świetny
Torty bezowe uwielbiam, musisz spróbować, są bardzo słodkie.
Ostrokrzew posadź gdzieś, gdzie nie będziesz przechodzić. Dla zwierząt jest świetny jako schronienie, ale dla człowieka to kolczaste utrapienie
Oj dziać się będzie ale fajnie.
Zrozumiałam już o co chodzi w tej otwartej furtce i nie dziwi mnie że trochę luda się zjedzie.To co innego niż te dni otwarte w Holandii gdzie trafiliśmy.
Ogród u Ciebie przenika się z gospodarstwem i to jest co innego.
To fajny bodziec do działania bo w jednym roku zrobisz tyle że hej.
Kompostownik fajny a pomocnicy na ławce wyluzowani Ciekawe jak będą wyglądali po 30 czerwca .
W tym fragmencie kompostownika, gdzie spodziewasz się odrostów korzeniowych, zrób nawierty prętem i powlewaj w nie mocny roztwór mocznika- taki ze 20%. Korzenie się rozłożą. Robi się tak w przypadku niemożności wykopania karp drzewa. Mocznik je rozkłada.
Szmaty nie dawaj, bo ona dla korzeni przeszkodą nie jest.
Ania - kiedyś Bożenka podawała odmiany hortensji bardziej tolerancyjne na zacienienie. Muszę poszukać bo pamiętam, że spisywałam. Ja do tego dotarłam jak już Limki posadziłam.
Ja bym szmaty nie dawała. ew. siatkę. Ja mam postawiony kompostownik na płytach i nie jestem do tego przekonana. Mam wrażenie, ze słabo się rozkłada.
Paula dżdżownice można ewentualnie zasiedlić od góry. Ja dla przyspieszenia kompostowania stosuję biopreparaty.
Łucja o cegłach też pomyślałam, bo mam trochę na składzie
Aniu ha, jak opróżnialiśmy teraz stary kompostownik, to nie napatoczyłam się na ani jedną dżdżownicę, chyba gardzą moim kompostem.
Ewa to są kompostowniki plastikowe, pobieranie kompostu możliwe jest z dołu przez specjalne otwory z odsuwaną do góry klapką, więc ułożenie na dnie warstwy gałęzi raczej nie wchodzi w grę. Żeby to dziadostwo porządnie wykarczować musiałabym się chyba do jądra ziemi dokopać.
Dziewczyny, pytanie mam: czy można pod kompostowniki rozłożyć matę szmatę?
Likwidowaliśmy stary kompostownik, żeby ustawić nowe. Kiedyś w tym miejscu rosły krzaczory i okazało się, że korzeniami zaczęły chyba rosnąć "do góry" i poprzerastały mi kompost. No i stało się dla mnie jasne dlaczego nie mogłam tego kompostu z tylnej części kompostownika wyciągnąć. To była zbita bryła ziemi z korzeniami. Teraz będziemy w tym samym miejscu ustawiać nowe kompostowniki, teren oczyściliśmy z tych korzeni, ale z pewnością nie całkowicie. Nie chcę, żeby mi się to dziadostwo znowu do kompostowników siłą wdzierało. Nie wiem jak się nazywają te krzaki, ale to takie spryciule, co to nawet za małej cząstki korzenia odbijają, a korzenią się cholernie głęboko. Myślę, że to kwestia czasu, kiedy znowu się objawią. I tak sobie pomyślałam, że podwójnie położona mata szmata mogłaby je może skutecznie przyblokować. Dodatkowo ułożyłabym może na spodzie jeszcze kilka płaskich kamieni.
Torty bezowe są obłędnie pyszne. Niedaleko nas jest takie miejsce, restauracja, ale inna niż wszystkie. Prowadzi somelier. Wina ma głównie niemieckie, ale ostatnio także polskie.
Urządziliśmy tam nasze "przyjęcie weselne" i jako deser był właśnie wspaniały, wielki tort bezowy. Robi te słodkości teściowa właściciela. Są genialne. Jak sobie przypominam smak, to strasznie żałuję, że ze mnie marna kucharka, a jeszcze gorszy piekarz.
Kompostownik wspaniały. Ja też chcę taki siatkowy podwójny zrobić. Tylko plecy musi mieć deskowane, bo blisko ogrodzenia. Przenosimy na nowe miejsce. Cały warzywnik przerabiamy. Nowe skrzynie będą i wyższe.
Monia dzięki za zdanie …...dla mnie jak na razie najlepsza 4 i 9 chyba ….ale najlepiej mi będzie na żywo wybrać
a meble kupowałam w jysku -ale 3 lata temu wygodne i jak na razie nic się z nimi nie dzieje ,pomimo ,że cały czas stoją na tarasie ...poduchy tylko na zimę chowam
Sylwuś nic się nie zmieniło ….raczej dopiero będzie się zmieniać ….
ale musze poczekać ,aż płot rozbiorą
dzwoń kiedy Ci pasuje ,bo i tak siedzę w domu
Ewa właśnie nie chcę tak jak były ….bo cały czas pamiętam jak mi moja Mama mówiła ,że cmentarz mam ….jak na razie 4 i 9 do mnie najlepiej przemawiają ...ale na żywo jak zawsze może wyjść jeszcze inaczej
a co do planów na drugą stronę -warzywnik większy ( coś jak u Sylwii z rancza )
sad ,owocownik -coś jak u Joli ….duży kompostownik ..domek ogrodnika ...i na pewno jakieś rabaty też
na zdjeciu sa dwie komory. Wiosna u mnie chyba zawsze ciut szybciej, no moze Wroclaw ma tak jak ja.
Ewo troche spageti zostalo ale wiekszosc poleciala i zglebia wlasnie temat kompostowania w nowym kompostowniku.
Jeszcze mam cala gore kompostu takiego nie gotowego do rzezucenia do nowego i cala gore do rzrzucenia na rabaty. Nudzic sie nie bede w najblizszych dniach
A co do spotkan z tymi ludzmi to ja nie wiem czy ja ich wszystkich spotkam
Ale ponoc dostane ksiege gdzie beda mogli cos napisac, to sobie potem doczytam kto tu byl
Elu nie przesadzam, jak bedzie cos w necie to puszcze link. Teraz czekam na odwiedziny z powiatu, bedziemy obgadywac szczegoly i co maja o moim ogrodzie napisac w ulotkach.
Emus mi dzis zrobil nowy kompostownik olbrzyyyyymiiii z dwoma komorami na poczatek. Przezucam wiec ze starego co nie przekompostowane a reszte bede na rabaty dzielic.
Dziewczyny, dzięki, że pamiętacie. Dlatego zawsze wracam na O. bo atmosfera jest świetna. Obiecuję poprawę i częstsze bywanie. Kurcze, kiedyś trzeba zwolnić z szarą codziennością bo człowiek zwariuje
Wiosna to u mnie tradycyjnie wykopki. Wszędzie bajzel.
Zaczęłam od podzielenia seslerii sadlera, bo zżarła szałwię. Każda poszła na pół. Wyszło ponad 80 sztuk więc połowa zasiliła drugą rabatę.
I do doniczek zostało
I nowa rabata, będzie zasłaniać kompostownik. Zamówiłam hortensje. Tam ma być zielono-niebiesko. Rosną szałwie, sesleria, dosadze miskanty Morning Light. A jeszcze parę kostrzew jest bo nie miałam serca wyrzucić. Co kwitnącego dodać? Myślałam o bladych różowych jeżówkach.