Glebę mam tragiczną, podstawowy błąd przy zakładaniu ogrodu to brak prac związanych z jej poprawą. Po latach coś rośnie, coś wegetuje. Walczę z tematem mądrzejsza o wasze rady
Dziewczyny też stawiają, że to Gibraltar, wygooglowana wygląda tak samo
Poleciałam zerknąć na moje przesadzane tawuły, wrzucę ci fotkę jakie są dysproporcje w wyglądzie. I nadal będą, bo ten kącik idzie pod gruntowna metamorfozę
A tutaj tawuła ściana dwa lata temu do zera. Fajnie odbiła, ale po tych deszczach ma grzyba... Nowość bo raczej to bardzo odporne roślinki.
Staruszki lepiej się trzymają i nic nie złapały. To jedna z nich...
Teraz mogłabym ja przyciąć, aby uniknąć kwitnienia. Czasem tak robię, a czasem pozwalam im pokwitnąć i ścinam, gdy kwiaty brzydną.
Iwonko, witam się u Ciebie z rewizytą Piękne masz te rodki,az trudno uwierzyć ,że masz gliniastą glebę Ta pomarańczowa azalia to cudo, które mnie też kiedyś urzekło i jako jedyna pomarańczowa kwitnie w ogrodzie To Gibraltar o ile pamiętam.
Czosnki cudne,a skulkowane tawuły modelowePiękny ogród.W deszczu też
Iwonka, dzięki za ten wpis bo możliwe,że w końcu odkryłaś tajemnicę niechęci moich tawuł do kulkowania się no więc moje przesadzam permanentnie! nie mogę znaleźć im miejsca właśnie dlatego ,że nie sa kulkami i koło się zamyka
Wstrzymam się w tym sezonie z tetrisem, będę przycinać cześciej i zobaczymy. A miałam je przenieść na nową rabatę...eh, jak życ?
Gosiu przybiegłam do Ciebie od Effci, pytałaś o tawuły i ich kulkowanie. Policzyłam, że mam około 25 sztuk takich roślinek w kilku miejscach w ogrodzie. Tak sobie myślę, że chyba nie lubią przesadzania - przynajmniej moje przesadzone zawsze się jakiś czas fochowały i słabiej rosły. Uwielbiają za to cięcie - odwdzięczają się błyskawicznym przyrostem i zagęszczaniem. Nawet egzemplarz ścięty na zero dwa lata temu szybciutko wypuścił nowe gałązki. I teraz do mnie dotarło, żeby z niego była fajna kula - chyba potrzebuje trochę czasu bo teraz bardzo przypomina twoje tawuły.
Moje najładniejsze kulki mają już dobrych kilka lat. W marcu mocno przycinam, po trzech miesiącach są prawie o połowę większe, ale przez to, że mają setki gałązek nadal tworzą zgrabną kulę. Gdy ty przytniesz swoje, które nie są geste, a rosną równie szybko jak moje to wizualnie masz efekt takich wiechów bo gdybyś miała mnóstwo gałązek bliziutko siebie to nadal wyglądałby jak kule . Ale namotałam Wniosek jeden a nawet dwa, nie przesadzaj a następnie ciachaj ze trzy razy w sezonie. Bedzie dobrze
Nie znałam twojego ogródka a wielka szkoda, będę podglądać - masz obłędną piwniczkę z grillem i piękne, nieco leśne klimaty
Widzę, że masz wypielone rabatki. Podziwiam bez obwódek mnie by wścieklizna wzięła. Musi to pięknie wyglądać jak z trawy widać rabaty z roślinami już zaaklimatyzowanymi i pięknie kwitnącymi.
Też ostatnio kupowałam tawuły arendsa, jeszcze dokupię bo nie było innych kolorów tylko biały i czerwony są jeszcze różowe.
Jeżeli chodzi o pluskwicę mam ją od zeszłego roku ale białą. 4 szt i wszystkie 4 kwitły zobaczymy czy w tym roku będą one trochę później zaczynają więc trzeba czekać. Przywieźli mi obornik może je podsypię obornikiem.
Gosiu byłaś na wycieczce jest fotka napisz kto jest kto. Dobrze wiedzieć w razie czego. Nigdzie nie jeżdżę może bym i jeździła ale eM nie do zwiedzania ogrodów, mówi ze mojego ma już dosyć.
Wpadnę znowu zobaczyć. Zawsze wszystkim odpisuję jak do mnie zaglądają bo ja to nie na dażam aby wszystkich obskoczyć. Zaglądam ale się nie wpisuje bo widzisz jak się wpisuję.
Tamaryszek wchodzi w pełnie kwitnienia i aromatyzuje pół ogrodu swym zapachem. Lubię, kiedy kwitnie, ale dobrze, że wkrótce będzie już zielony. Nadmiar bodźców kolorystycznych przez dłuższy czas może w końcu zmęczyć.
Powojnikom skończyły się obeliski.
Irysy w odmianach- najwięcej mam syberyjskich
Narożniki- przed Palibinami rosną okrywowe róże The Fairy i Lovely Fairy.
Kiedy zakwitnie czerwona krzewuszka będzie tutaj trio z kolorów podstawowych: niebieskiego (kocimietka, chabry), żółtego (dereń, tawuły, barbula i wilczomlecz) i czerwonego.
Minimalistycznie: cis i tawuła japońska Golden Princess.
No to za dużo nie podziałałam w ogrodzie, bo się rozpadało. Najgorzej, że przycięłam i opryskałam na grzyba tawuły - nic z tego oprysku nie będzie, będę musiała powtórzyć.
Ale zdążyłam posadzić jednego miskanta i zamienić miejscami drugiego z dereniem.
Pada.
Tutaj mam też bałagan właściwie nasadzenia są hosty, tawuły arendsa i róże blues i horty, ale jeszcze pod kurnikami chce posadzić bordowe pluskwice i trzmielina płożąca może bluszcz.
To późny rododendron
Tutaj za 3 lata też powinno już być ładnie. Na środku pluskwica jasna biala poniżej czerwonego Rodka
A wyobraź sobie, że mój jaśminowiec (mam zwykłego) nie ma w tym roku mszyc. Nie wiem czemu . W każdym razie nie miał do wczoraj. Oglądam go codziennie. Za to tawuły mają jakiś białawy nalot, chyba mączniak, muszę dziś je przyciąć i opryskać topsinem.
Mała retrospekcja z końca kwietnia. Niestety żywopłot z tawuły już przekwitł i został mocno przycięty. Czy mahonie trzeba jakoś przycinać? Co roku mam w planach je ogolić żeby się zagęszczały, ale się boję.
No ciachnęłam Kasia te tawuły ,ale nie wiem czy to cos da.Juz wyobrażam sobie jak z tych ciachnietych miejsc wypuszczaja metrowe baty
No obaczym.Moje na szczęście zdrowe...
Nowy kociak jest bardzo zajmujący (i kochający) przez to czasu na forum mam mało. Agato, kotek jest rasy norweski leśny.
W ogrodzie sporo się zadziało tej wiosny. Dosadziłam pas mało wymagających krzewów jako żywopłot nieformowany pod brzozy. Mam nadzieję, że się zagęści i będzie nas osłaniał od drogi. Trafiły tam tawuły szare, tawuły van Houtte'a i bez Mayera. Wszystko to rośnie w połaciach barwinka pospolitego i pod brzozami, musiałam wybrać pancerne krzaki na to stanowisko.
Dodatkowo dorabiam nowe rabaty na których bazą są magnolie (w tym roku posadziłam 4 szt) oraz piwonie, trawy, kocimiętka i trochę odpornych róż. Na razie utknęłam w połowie pracy i czekam na wenę.
Będę trochę przerabiać rabatę frontową (nowy bez zwisłokwiatowy już robi zaczątki) i likwidować trawiastą ścieżkę między rabatami, ponieważ jest tam tak zła gleba, że trawa i tak nie rosła. Tym sposobem trawnika u mnie ubywa co roku.
Dzięki Sylwia Fotografuję to co da się pokazać. Pokrzyw nie pokazuję, a są bo kosa spalinowa mi padła. Będą dla kur sąsiadki.
Wiosenna zieleń jest bardzo intensywna.
Zaraz coś tam jeszcze wrzucę
Fakt. Tawuły teraz szaleją. Każdy się pyta "a to co to?" Bardzo je lubię bo najmniej z nimi roboty.
A dziękuję Ewo z tą robotą, to konca nigdy nie widać.
Kasiu, na żywo musisz koniecznie zobaczyć
Oj, nie wiem co powiedzieć. Bardzo się cieszę Kamilko, że Ci się podoba
Dziękuję Wiktorio za miły komentarz Nie wszystkie rabaty udało utrzymać mi się w ryzach. Nie potrafię poskromić bylinowej, która rozsiewa się jak i gdzie jej się podoba. Kretów i nornic mam mnóstwo. Po prostu zbieram kretowisko z trawnika puki świeże i po paru dniach nie mam już prawie śladu po aktywności krecika.
Tak, to floks kanadyjski. Wdzięczna bylina.
Dziękuję za pochwały Koszenia trochę jest,ale chłopaki muszą gdzieś grać w piłę , a i łąki będzie ze 40arów.
Muszę do Twojego wątku wpaść na dłużej, bo tylko tak na szybko zakupy trawiaste widziałam i prace nad nową rabatą.
Aniu, puki co jest jeszcze mała to sobie stoi, ale potem będzie się pokładała.
Ta ciemna żurawka kupiona była jako Palace Purple. Zapraszam na siewki, które są wszędzie
Tawlina jest pięknym krzewem, o lekko śmierdzących kwiatostanach jak u budlei wabiącym owady, ale rozchodzi się rozłogami i stąd ją mam Kasia się jej pozbywała. Mnie najbardziej zachwycają jej trójkolorowe liście. Jak chcesz to mam już sporo sadzonek
Nie, moim zdaniem to nic groźnego, podmarzły te młode przyrosty, ja mam tak samo. Obetnij i się nie martw. To żadna z wymienionych chorób, po prostu przymrozki