Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "tawuły"

Kwiaty we włosach 23:19, 13 lip 2019


Dołączył: 29 sty 2017
Posty: 7757
Do góry
Dzisiaj przycinaliśmy forsycje, pęcherznice i tawuły,strasznie poszły w górę.Dzień przekropny i słońce i deszcz. Budleje kwitną, pojawiły się pąki zawilców, jeżówki, rudbekie w pełnej krasie. Trawy też nieźle się prezentują. Clematisy różnie, jedne przekwitły, inne kwitną.W lawendach rządzą bąki.Wszędzie słychać bzyczenie.









Ogród pod lasem 08:45, 13 lip 2019


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 12340
Do góry
Mary napisał(a)
Jakby ktoś był chętny to mogę przywieźć
- pachnącą funkię Diana Remembered
- trzcinnik Avalanche
- miskanty Morning Light
- tawułki Montgomery
- tawuły japońskie Albiflora
- tawulce pogięte Crispa
- siewki Turzycy Buchannani
Jeszcze zabieram resztki tojeści orszelinowej.


Hejka, jak nie będzie innych zainteresowanych to funkię Dianę R. Chętnie przytulę Zaczynam działać w części leśnej

Ogród pod lasem 07:50, 13 lip 2019


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3807
Do góry
Jakby ktoś był chętny to mogę przywieźć
- pachnącą funkię Diana Remembered
- trzcinnik Avalanche
- miskanty Morning Light
- tawułki Montgomery
- tawuły japońskie Albiflora
- tawulce pogięte Crispa
- siewki Turzycy Buchannani
Jeszcze zabieram resztki tojeści orszelinowej.
Blaski i cienie nowego życia 08:36, 12 lip 2019


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
MalgosiaW napisał(a)
Pracy ogrom No tak, ale ciężko coś się robi przy suszy U mnie prawie wszytko wyschło, mimo podlewania. Czekam na wrzesień. Mam wtedy urlop, dzieci do szkoły i przedszkola, to będę działać Jedynie pielęgnuję pomidorki.

Nożyce do bukszpanów tylko ręczne i ostre



U mnie dzięki podlewaniu wszystko ładne. To zaleta jednak gliniastego podłoża. Wczoraj dolało z przerwami więc ziemia przyjęła wodę. Niestety tak jak muszę się utyrać to chętnie zamieniłabym tą działkę na inną i mniejszą.

Dla mnie lipiec to czas wolny i czas cięcia. Przeszkodą są tylko upały. A tu trafił się chłodniejszy tydzień to działałam wczoraj wykorzystując fajny chłodek z tyłu od ulicy cięłam 20szt tawuł i porządki tam robiłam. Mam do zrobienia 20 sadzonek żeby utworzył się tam równy szpaler. Meszka mnie wieczorem już prawie na sam koniec pracy w nogę ugryzła i mam nauczkę że do 19.30 trzeba robić a nie do 21

Przy okazji tej pracy do kompostownika trafiły 3 pełne taczki i trochę ziemi bo 2 lata temu sypałam grubo trocin pod tawuły więc trochę z odzysku własnego mam, a ta trocha to kilka 4 wysokie wiaderka. Nie mówiąc że sterta na ognisko przyrosła znacznie więc kompost wzbogaci się o nowy popiół. I znów wszystko za rok trafi pod roślinki to mnie cieszy bo z ziemią u mnie krucho a zapotrzebowanie olbrzymie.

Mały przegląd liliowców ten drugi ( czerwony tak naprawdę) trafi jeszcze w tym roku na zaplanowane miejsce.


Ptasi gaj 07:23, 12 lip 2019


Dołączył: 17 sie 2016
Posty: 5545
Do góry
Cudne te tawuły. Jak byś poznała nazwę, podaj. Poszukam w necie. Mnie tak najwygodniej kupować.

Po tych drzewach puściłaś winobluszcz?
Przedziwny Ogród 13:12, 11 lip 2019


Dołączył: 19 gru 2017
Posty: 4933
Do góry
SlonecznyOgrod napisał(a)

Kolorowy zawrót glowy, no pięknie proszę pani

Ta róża mi wpadła w oko , lubię mocne kolory, znasz jej nazwę?



Powoli nowych kwitnień przybywa Kwitną jeżówki, floksy, surfinie, chortensje, róże ( niektóre mają już drugi raz pąki), gipsówki, lilie, tawuły, lawendy, języczki, funkie......( Oczywiście różne kolory i gatunki). Nawet wisteria ma nowe pąki kwiatowe.

Ta róża to Muustead Wood.
Dziękuję i pozdrawiam
Ptasi gaj 14:26, 10 lip 2019


Dołączył: 14 kwi 2016
Posty: 15211
Do góry
pestka56 napisał(a)
Przepiękne te 2 zdjęcia z lasku. Zapiszę sobie na pintereście jeśli pozwolisz
Mam u siebie takie miejsce, gdzie powoli dosadzam różne rośliny do cienia. Dawno juz wpadłam na pomysł lasku i powoli, bo musiały drzewa urosnąć realizuję. Myślę, że jesienią już będzie widać efekty Ale Astilbe tam nie sadziłam, a widzę, że to ładnie wygląda


Dziewczyny, jak wczoraj koło południa zaczęło padać (Ela, napisałam ci), lekki deszczyk, tak po pół godziny i przerwa 10-15 min, to padało do wieczora. Po zmroku zaczęło mocniej i dłużej, aż w końcu ze 20 minut lało pokaźnie. W nocy też padało. Jest na razie pochmurno i wszystko wilgotne, chociaż już po 10 rano. Oby tak dalej.




Kasiu tawuły bardzo ładnie wyglądają różowe rozjaśniają kat trzeba posadzić w kepie. Wczoraj widziałam bardzo piękne u sąsiada w szkółce takiego jeszcze nie widziałam i dopiero teraz zaczyna kwitnac. Może wyjdę wcześniej i zrobię trochę fotek to pokaże.
Nakupilam żurawek nie mogę już nic kupować bo mnie eM z domu wyrzuci. Teraz muszę to przewieźć Matko jak ja to zrobię. Zapisuj.

Popadało trochę dzisiaj też i się cieszę
Ogród pod lasem 09:17, 10 lip 2019


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13758
Do góry
u mnie raczej krzaki i drzewa w zólty wpadajace (wiaz, glediczja, tawuły, perukowce, barbule, pęcherznice, hosty, żurawki, kilka świerków i sosenek). teraz z kwiatów kwitna na żółto tylko lilie, jezyczki i jeżówki. wiecej jest wiosna cebulowe, ranniki, rododendrony, magnolie. chociaż wczesna wiosna akurat to cieszy, latem meczy.
Hortensjowo 21:30, 09 lip 2019


Dołączył: 03 mar 2019
Posty: 8611
Do góry
malgol napisał(a)


Matko! jakie wielkie Vintage Wine! Moje w zarodku dopiero
A tawułom dałam szansę na rogalowej rabacie ...może się skulkują bo pójdą w las.Tnę już co tydzień chyba

Noooo, lubimy się z Vintage Wine, to pewnie dlatego tak rosną

Tawuły szybko się zagęszczą i będą piękne kule Może za jakiś czas będą Ciebie nawet denerwować, że tak często trzeba ciąć
Ogrodowe marzenie Mrokasi 14:16, 09 lip 2019


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13758
Do góry
mrokasia napisał(a)




Taki miałam plan i weź mnie od niego nie odwodź . Potrzebne mi na tej rabacie coś kwitnącego wiosną na biało a te zawilce tak mi się spodobały. Posadzę i zobaczę co będzie. Jak nie będą rosły będę przenosić. Ale może będzie jak z Twoją perowskią . Poza tym i tak te rabatę podlewam bo rozplenice i graby wody potrzebują, a reszta jakoś to znosi . A tawuły to wcale takie sucholubne nie są, przynajmniej moje.


biale sobie gozdziczki posadz

dobra, juz ide nie wyganiaj mnie moze dadza rade.
Ogrodowe marzenie Mrokasi 14:09, 09 lip 2019


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21505
Do góry
TAR napisał(a)


np. u mnie rosna w kwasnej i do tego wilgotnej


TAR napisał(a)

Kasia na szalwiową chcesz zawilce? one wilgoc wola a szałwie, rozchodniki,kosodrzewiny i tawuły sucholubne. te zawilce to by ci na lesna sciezke bardziej chyba pasowały.


Taki miałam plan i weź mnie od niego nie odwodź . Potrzebne mi na tej rabacie coś kwitnącego wiosną na biało a te zawilce tak mi się spodobały. Posadzę i zobaczę co będzie. Jak nie będą rosły będę przenosić. Ale może będzie jak z Twoją perowskią . Poza tym i tak te rabatę podlewam bo rozplenice i graby wody potrzebują, a reszta jakoś to znosi . A tawuły to wcale takie sucholubne nie są, przynajmniej moje.
Ogrodowe marzenie Mrokasi 13:50, 09 lip 2019


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13758
Do góry
mrokasia napisał(a)
Czy Wy też tak macie, że rok wcześniej jakaś rabata wyglądała super a rok później (bez dokonywania zmian w nasadzeniach) wygląda gorzej w sensie rozmieszczenia roślin??? Czy tylko ja tak mam, bo sierota nie umiem posadzic dobrze???
Przykład - frontowa z grabami. Tu co prawda nastąpiła wymiana koników na graby ale poza tym nic się nie zmieniło, bo graby wylądowały w tych samych miejscach co koniki więc innych roślin nie ruszałam. I w zeszłym roku rośliny były ładnie rozmieszczone a w tym okazuje się, że w niektórych miejscach rośliny włażą jedne na drugie, a w innych miejscach z kolei wieje pustką. Nawet eM mnie zapytał o co chodzi, bo w zeszłym roku przecież było dobrze...
I po analizie stwierdzam, że to dlatego że rozplenice urosły mi baaardzo i zaczęły pożerać rosnące w ich pobliżu tawuły, kosodrzewiny, rozchodniki i szałwie, które aż tak nie urosły. Miałam zamiar po prostu dosadzić na grabową po brzegach zawilce i brązowe trawki ale widzę, że powinnam najpierw poodsuwać tawuły i kosodrzewiny oraz wyciągnąć spod rozplenic rozchodniki i szałwie bo światło do nich nie dociera i rozchodniki mi marnieją. Czyli cały dzień kopania... bez gwarancji, że za rok będzie dobrze... Eh...


to chyba wszyscy tak maja Kasia na szalwiową chcesz zawilce? one wilgoc wola a szałwie, rozchodniki,kosodrzewiny i tawuły sucholubne. te zawilce to by ci na lesna sciezke bardziej chyba pasowały.
Ogrodowe marzenie Mrokasi 12:22, 09 lip 2019


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21505
Do góry
Czy Wy też tak macie, że rok wcześniej jakaś rabata wyglądała super a rok później (bez dokonywania zmian w nasadzeniach) wygląda gorzej w sensie rozmieszczenia roślin??? Czy tylko ja tak mam, bo sierota nie umiem posadzic dobrze???
Przykład - frontowa z grabami. Tu co prawda nastąpiła wymiana koników na graby ale poza tym nic się nie zmieniło, bo graby wylądowały w tych samych miejscach co koniki więc innych roślin nie ruszałam. I w zeszłym roku rośliny były ładnie rozmieszczone a w tym okazuje się, że w niektórych miejscach rośliny włażą jedne na drugie, a w innych miejscach z kolei wieje pustką. Nawet eM mnie zapytał o co chodzi, bo w zeszłym roku przecież było dobrze...
I po analizie stwierdzam, że to dlatego że rozplenice urosły mi baaardzo i zaczęły pożerać rosnące w ich pobliżu tawuły, kosodrzewiny, rozchodniki i szałwie, które aż tak nie urosły. Miałam zamiar po prostu dosadzić na grabową po brzegach zawilce i brązowe trawki ale widzę, że powinnam najpierw poodsuwać tawuły i kosodrzewiny oraz wyciągnąć spod rozplenic rozchodniki i szałwie bo światło do nich nie dociera i rozchodniki mi marnieją. Czyli cały dzień kopania... bez gwarancji, że za rok będzie dobrze... Eh...
Ogród z łezką II 09:05, 08 lip 2019


Dołączył: 04 kwi 2012
Posty: 28042
Do góry
Zaczęło się u mnie wielkie cięcie. Opędzlowałam 33 kulki i 2 stożki bukszpanowe. Jeszcze 10 kulek zostało...i 7 kulek trzmielinowych. Nawet zdjęcia mam...w aparacie jeszcze O żywopłotach i innych skarpetach nie wspomnę, bo to nie moja robota Ale M ciachał tawuły a całą sobotę miał inne zajęcia poza domem...i jego robota czeka.

Nawet się zastanawiałam czy nie wziąć wolnego w pracy i nie skończyć dzisiaj tych kul, ale ręce, ramiona i kręgosłup nie chcą współpracować z moją wolą...czyli jestem w pracy. Skończę za tydzień. Mam jeszcze 4 pnące róże do drastycznego cięcia...ale czasu nie starcza. Istnieje taka możliwość, że będą cięte dopiero wczesną wiosną, trudno

Acha, zaczęły pachnące lilie kwitnąć Mój potwór z salonowej daje czadu Ale pachnidełko to jest

Miłego tygodnia
Mój ogród pod lasem 20:54, 07 lip 2019


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21505
Do góry
Oooo, wreszcie zobaczyłam szerszy kawałek Twojego ogrodu, od tej strony (widok na dom) rzadko go chyba pokazujesz. Mniam .
Rogalowa fajnie zaczyna wyglądać a i tawuły dobrze tu wyglądają. One szybko startują wiosna więc będziesz miała kolor .
Znowu na wsi 21:52, 06 lip 2019


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 14162
Do góry
Tego słoneczniczka dostałam kiedyś od Ani (An_Tre), ładnie się rozrósł, bardzo go lubię



Tu też mam tyły. Spóźniłam się z przycięciem tawuły wczesnej, bardzo wybujała. Trochę ją przycięłam , pojawiły się brzydkie suche gałęzie. Trzeba będzie pomyśleć co z tym zrobić. Rośnie na tyłach magnolii i już właściwie ją pożarła a miskant ledwie zipie.



...uDany ogród 20:51, 06 lip 2019


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 6278
Do góry
Ostatnio jestem dość zajęta pracą, ale sobota jest moja
Ogarnęłam ogród po ostatniej wichurze, przycięłam tawuły i dzikie róże. Potem wykosiłam i pozamiatałam. Niestety ogród bez wody cierpi, a u nas nieustannie 30 stopni i pełne słońce ...ale cieszę się z tego co mam







To tu- to tam- łopatkę mam ! 20:23, 03 lip 2019


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Milka napisał(a)
Bajeczne widoki i podziwiam ile robisz, to rasowa ogrodniczka, upały jej nie straszne


Upały były. Spowodowały dość długi przestój w pracach ogrodowych. Leżeć i pachnieć jeszcze nie mogę.
Dzisiaj o poranku było 15 stopni, w ciągu dnia słupek rtęci tylko nieco przekroczył 20. Uzbrojona w narzędzia tnące przystąpiłam do działań. W niektórych miejscach spokojnie dałoby się działać maczetą.



Najpierw popracowaliśmy na 4 ręce. Udało się zakończyć wycinkę żywopłotu od strony sąsiada. W ziemi zostały 30 cm kikutki. Czekam na większe opady deszczu, żeby je wykarczować.
Potem zrobiłam przegląd ogrodu pod kątem "upierdliwości". Do redukcji poszedł 3- metrowy ognik w narożniku działki. Zasłaniał urokliwy kącik leśny z choiną i paprociami. W miejsce po ogniku dosadzę funkie. Wreszcie będzie można bezboleśnie dostać się do malin. Ogniki -tak- ale w roli soliterów. W narożniku pożerał sąsiednie rośliny i był zagrożeniem dla zdrowia. Siekanie gałęzi zostawiłam sobie na inny dzień. W kolejce czekały byliny do wycięcia.
Kilka godzin zajęło mi wycinanie zwykłych przetaczników (kończyły kwitnienie i nie chciałam, żeby się wysiały) i przywrotników (zacieniały inne rośliny i utrudniały nawilżanie gleby podczas opadów).Skoro byłam już w środku buszu, to przy okazji przycięłam tawuły japońskie i żylistki Nikko. Skończyły kwitnienie. Wypuszcza nowe listki, które ładnie się przebarwia jesienią.



Kalina Compactum coś sugeruje?



Pod brzozami taka susza, że zaczęły podsychać barbule.

Ogród do odnowy 20:49, 02 lip 2019


Dołączył: 17 kwi 2015
Posty: 14137
Do góry
Tawuły po dzisiejszym wietrze gorsze niż w czasie upałów

Wróciłam właśnie z podlewania
Ogród z rzeźbą 19:15, 01 lip 2019


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12539
Do góry
Brzozowadziewczyna napisał(a)


E tam , Anulko, u mnie naprawdę dwie rabaty na krzyż. Tylko wiesz, tu kucnę, tam kucnę, wykorzystam światłocień i nawet na automacie coś wyjdzie Złapałam lekkiego ogrodowego doła. Może jednak zostać przy samych brzozach...? Ty mnie zrozumiesz - człowiek się uszarpie, nasypie tego gówna, kompostu, a za rok znów masz pył... Łapie mnie zniechęcenie, jeżówki pod brzozami to istne wypierdki, Twoje tawuły wsadzone na nowej rabatce z dobrociami piękne, ale sadzonka dosadzona do zeszłorocznej rabaty - o połowę słabsza... Taka trochę walka z wiatrakami...
Oj, przepraszam, ulało mi się u Ciebie... Na szczęście Twoje słoneczne miejsce zachwyca - i te białe baletnice i te firletki...cudo...


Ooooo Kochana, jak ja Cię bardzo dobrze rozumiem z tym piachem!!! Też mnie dopada zniechęcenie jak patrzę, że mi coś marnieje. W tym roku już całkiem zastrajkowały róże Novalis, ani jednego kwiatka. A wiesz, że ja kupiłam dwie brzozy. W ramach tzw. działań ułatwiających życie. Ja mam nadzieję, że te tony wywalonego piachu nie pójdą na marne i w tych miejscach rośliny będą rosły. Na ruderową poszło tyle g...na, kompostu, kory, że nie wyobrażam sobie, że za parę lat zacznie mi tam wszystko marnieć. Wtedy to już pozostanie tylko zaorać i położyć zieloną betonową kostkę. Przed ławeczką z donicami w ubiegłym roku urobiłam porządnie, a w tym roku jak sadziłam tam tawułki i hakone to wszystko było już poprzerastane korzeniami świerka. Pewnie długo mi tam te tawułki nie pociągną. Jak patrzę na te swoje rozgrzebane tereny, jak pomyślę ile tam piachu to już mi gorzej.

Ale nie broń się przed nowymi rabatami, trzeba może więcej energii na przygotowanie podłoża. Jak robiłam rabatę przy tarasie, to wywieźliśmy mnóstwo żółtego piachu. Tam poszła cała zdjęta darń z lepszym podłożem, ziemia workowana z obornikiem, mączka bazaltowa. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że można dawać korę przekompostowaną.

Agatka, głowa do góry i do roboty. Pomyśl jak ja mam trudniej, bo tylko weekendowo, wszystko ciągnie się jak flaki z olejem. Marzę o urlopie na działce, żeby popchnąć do przodu, ale ta opcja z uwagi na pacholę odpada. Za parę lat to i owszem.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies