Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Lavender Ice"

Tu na razie jest klepisko.... 12:27, 19 lut 2026


Dołączył: 15 lip 2017
Posty: 1866
Do góry
Wiosna tuż tuż. Zacieram już ręce na przyszły tydzień.
Plan pracy:
Wycięcie traw, bylin
Cięcie róż (nie zrobiłam tego niestety jesienią)
Przygotowanie miejscówki pod nowe nasadzenia. Zmieniam cały front, który jest najzwyczajniej w świecie nudny (dla mnie) po kilku latach już mi się opatrzył. Zamowiłam kilka róż na dużą rabatę:
Koko loko
Honey Dijon
Novalis
Lavender ice
Nautica
Jacques Cartier
Blue moim

Dodatkowo dokupię cisy na kule w lokalnej szkółce, jak będzie już otwarta

Czekam na wysiew jednorocznych kwiatów i pędzenie dalii.

Reszty prac póki co nie planuje konkretnie - najpierw muszę się wygrzebać z zaległości
Pachnący różami, malowany bylinami 19:35, 13 lut 2026


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 12693
Do góry
Rozpoczęłam dzisiaj sezon ogrodowy. Formowałam korony drzew owocowych i zabezpieczałam rany. Jak jutro pogoda pozwoli, to będę bielić drzewka.

85. Lavender Ice

Niewysoka róża o dużych kwiatach w kolorze liliowym. Ja mam 2 sztuki posadzone na obrzeżach rabaty. Moje trochę chorują.



86. Nautica

Ta róża u mnie debiutowała. Ma bardzo ładny liliowy kolor i mnóstwo kwiatów. Była zdrowa . W tym roku nie była wysoka.



87. Lavender Flower Circus

U mnie również nowość. Krzak i kwiatuszki póki co nieduże , sympatyczny liliowy kolor. Moja trochę chorowała.



88. Pacific Blue

To róża wielkokwiatowa i faktycznie kwiaty są duże, w kolorze liliowym, w słońcu blakną. U mnie w poprzednim miejscu była zdominowana przez inne rośliny. Przesadziłam ją do nowej części i tutaj powinna mieć lepsze warunki.

Nowe migawki z ogrodu 12:53, 13 lut 2026


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13601
Do góry
Dziewczęta, nie wiem czy się przyznawac tak publicznie do wariactwa znowu. Zamówiłam 85 sztuk. Więc tego no, same rozumiecie

Lidka akurat obie wymienione to nie moje typy, nigdy mnie nie skusiły. Ale poszłabym albo w biel, albo w burgund.
Wypłata, jakby na to nie patrzeć, już rozdysponowana została

Daga jużem popłynęła i to daleko mnie wyniosły fale.

Przechowywaniem się nie martwię, co tam takie dwie wąskie deseczki miejsca zajmą... w garażu pod sufitem podwieszę pewnie.

Wracając do róż, zadowolona jestem bardzo, bo udało mi się odkupić trochę róż DA, których już miało nie być. A które zmarniały w starym bez opieki, (LoS, JdO, Wollerton Old Hall, James Galway, Gentle Hermione, Desdemona, Royal Jubilee, Claire Austin). Kupiłam kilka róż Rojewskiego (min. Gandalf biały, Cukrową wata,Leśni ludzie, T. Kosciuszko). Odkupiłam sobie jeszcze min. Natashę Richardson, Giardinę, Veilchenblau i Lykkefund (jakby nie było, to było widowiskowe zjawisko w starym, oby w nowym nie było gorzej), Raubritter, Angela, Herzogin Christiana, Goldelse, Lavender Ice, piżmówki Cornelia i Sibelius, Mary Ann, CHIPPENDALE, CANDLELIGHT, LOUISE ODIER (!!!- super, bo jesienią nigdzie nie bylo), Rose de Resht i Jacques Cartier na konfitury, Leda bo kocham za kwiaty. Mme Hardy bo miałam zaćmienie, zapomniałam, że przeniosłam udanie że starego I nawet mi juz kwitła. Ale to nic, dla zielonego oczka może być podwójnie. Pamiętam, jak kiedyś na nią polowałam i z trudem zdobyłam. Nautica, Pashmina, JASMINA (tu mam niejjasne przeczucie, że być może ją przeniosłam że starego, nic, będą dwie), Aleksandrina, Princess of Wales, Morden Blush, Minerva, Claire Marshall, Palais Royal (White Eden), Marchenzauber, Ambrigde rose,Comtesse de Segur, Sharifa Asma, Heritage.
Pachnący różami, malowany bylinami 11:35, 04 lut 2026


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 12693
Do góry
Joku napisał(a)
Na zdjęciu kwiat Grossherzogin Luise prezentuje się bardzo ładnie, ale słabe kwitnienie ją dla mnie dyskwalifikuje.
Po obecnej zimie moje różane potrzeby mogą być spore. Niczego nie okrywałam ani nie kopczykowałam. Co przetrwa to przetrwa, zwłaszcza z tych rosnących w donicach. Gdyby padła Burgundy Ice to na pewno bym poszukała nowej. Podoba mi się też Lavender Ice. Miałam, ale padła krótko po posadzeniu do gruntu. Pędy zaczęły robić się czarne od nasady, po wykopaniu wcale nie było korzeni.


Jolu, obejrzałam dzisiaj moje róże i póki co wyglądają na nieprzemarznięte. Ja też nie zrobiłam kopczyków, ani ich nie okryłam. Będzie co będzie. Ciekawe dlaczego Lavender straciła korzenie. Może było w donicy mrowisko ?

30. Kronprinsesse Mary

Kupiłam dwie sztuki posadziłam je w jednym dołku. To zakup z tamtego roku, a wiec młodziutkie i dość późno posadzone na docelowe miejsce. Budowały krzak i miały mało kwiatów. Kwiaty są dość duże, zewnętrzne płatki białe, środek jest w cytrynowym kolorze. Były zdrowe. Niestety niedawno spadła na nie duża donica z rośliną i je trochę połamały.



31. Modern Art

Młoda róża, która dobrze rokuje. Budowała krzak, a jednocześnie dość obficie kwitła. Kwiaty mają zewnętrzne płatki jaśniejsze, wewnętrzne są ciemniejsze. Kwiaty dość duże w tonacji mocnego różu. Zdrowa róża z wigorem.




32. Sibelius

Ta róża, to taki brylancik, cudeńko. Posiada wszystkie zalety róż z grupy mieszańców piżmowych. Szybko zbudowała ładny krzak, zdrowa, wcześnie zaczyna kwitnąć i kwitnie cały sezon, chociaż nie tak intensywnie jak w pierwszym rzucie. U mnie byłą zdrowa. Śliczny kolor mocnego różu, taki może bardziej fuksjowy ? Kwiatostan w kształcie grona zbudowany z dużej ilości pojedynczych, małych różyczek. Cudeńko, nie da się koło niej przejść obojętnie.



33. Thierry Marx.

Debiutowała i debiut uważam za bardzo udany. Świetnie buduje krzak, zdrowa cały sezon. Kwiaty ma duże w ciekawej barwie. Tej róży nie straszne jest mocne słońce, ani deszcz.





Pachnący różami, malowany bylinami 11:21, 02 lut 2026


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 13878
Do góry
Na zdjęciu kwiat Grossherzogin Luise prezentuje się bardzo ładnie, ale słabe kwitnienie ją dla mnie dyskwalifikuje.
Po obecnej zimie moje różane potrzeby mogą być spore. Niczego nie okrywałam ani nie kopczykowałam. Co przetrwa to przetrwa, zwłaszcza z tych rosnących w donicach. Gdyby padła Burgundy Ice to na pewno bym poszukała nowej. Podoba mi się też Lavender Ice. Miałam, ale padła krótko po posadzeniu do gruntu. Pędy zaczęły robić się czarne od nasady, po wykopaniu wcale nie było korzeni.
Znowu na wsi 19:47, 12 wrz 2025


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 13878
Do góry
Mirka, masz dobry wpływ na mnie , zostawię ostrogowca, tylko go nieco ograniczę.
Róże pokazuję od czasu do czasu, może za mało . Trochę mam porażek różanych w tym roku. Ledwie zipie przesadzona z donicy do ziemi Red Leonardo. Chyba zdominował ją właśnie ostrogowiec. Padła zakupiona wiosną Lavender Ice, bardzo mi się podobała. Nie wiem co jej się stało. Dobrze zapowiadający się wiosna i latem Cardinal Hume stoi goły, niemal bez liści. Nie wiem czy przetrwa. Do tego brzydko przekwitał. Nie wiem czy go ratować czy nie. Najwyżej będzie miejsce na coś nowego .
Z optymistycznych wieści dobrze wygląda, przynajmniej z pewnej odległości ratowany rododendron. Ma ładne zielone liście i zawiązał pączki.
Cieszę się że krwawnik ma się u ciebie dobrze, wyglądał bardzo zdrowo jak go widziałam. Być może jest bardziej pastelowy i dlatego lepiej wygląda w towarzystwie perowskii.

Alu, już jest was dwie stające w obronie ostrogowca . Nie pozostaje mi nic innego jak darować mu życie .
Magary Dramaty z Rabaty 23:36, 22 lip 2025


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3048
Do góry
Magarku, napisałaś wcześniej, że brakuje Ci koloru.
Przecież masz pełno kwiatów.
Wszystko wygląda genialnie.
U mnie deszcz padał często, ale nie tak często, żebym nie mogła popracować w ogrodzie.
Najbardziej narzekałam na to, że nie mogę ciąć, bo boję się, że grzyb wejdzie.
A mimo to trawnik mam podobny do twojego.
Możliwe, że właśnie grzyb.
Wrócę do róż.
Mam Minervę od kilku lat, ale u mnie bardzo chimeryczna.
Praktycznie nie przyrasta, ma pojedyncze kwiatki.
Ale to może wynik mojego gąszczu?
Podobnie mam z Lavender Ice.
Trzymam kciuki za Twoją
Pachnący różami, malowany bylinami 22:21, 07 cze 2025


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 12905
Do góry
ewsyg napisał(a)


Lidziu, z ta zdrowotnością, to różnie bywa, ale i tak nie jest źle na taką ilość deszczu i ciepło. Aquarelle najprawdopodobniej podmarzły pąki kwiatowe, ja bym je oberwała. Będą następne. Możesz je jeszcze poobserwować i później podejmiesz decyzję. Candelighty ja bym usunęła kwiaty i bym ją przycięła. Lidzia zrób zdjęcia, zobaczę jak wyglądają obie odmiany. Ja też mam takie róże, które maja słabe krzaczki i obrywam im pąki kwiatowe, mają budować krzak. Ja sporo róz przesadziłam i niektóre gorzej to zniosły. widzę, ze w tym nowym miejscu jest im lepiej, ale i tak im muszę pomóc.Pozwalam zakwitnąć tylko jednym kwiatem, tak dla ciekawości. Oto one.

Róża Lavender Ice






Róża Maxim




U mnie startuje róża Mariatheresia, a jak Twoje ?


Maritereski i baroneski budują ładne krzaki.

Te aquarelle się zbierają po jesiennym przesadzaniu róż. Ale mają sporo pędów i pąków.

Gorzej wyglądają candelighty. Też przesadzone jesienią.
Jutro sfotografuje i wstawie u mnie.
Zawołam Cię.

Giardinie i ozeane też przesadzałam. Giardinia niska bo mocno ściełam po przymrozkach. Ale sie zapączkowała i ma chyba z 7 pędów. Zostawie 3-4 żeby szła z pomocą po pergoli.

Dziś w szkółce wypatrzyłam kolejną różę z serii rokoko i nie moge przestać o niej myśleć. chyba już wiem jak to sie skończy.
Pachnący różami, malowany bylinami 21:35, 07 cze 2025


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 12693
Do góry
LIDKA napisał(a)
Ewa piękne róże. Dorodne i zdrowe.

Moje aquarelle mają jakby nie do końca wykształcone kwiaty. Otwierają się nie całkiem.
A candelighty mało pędów i ledwo żyją. Nawet myśle obciąć kwiaty żeby sie nie męczyły na kwitnienie.
Co myślisz?

Co do zakątka i roślin w cieniu sąsiadów to chyba wyszło jak w przysłowiu. " Nie ma tego złego co na dobre wyszło"


Lidziu, z ta zdrowotnością, to różnie bywa, ale i tak nie jest źle na taką ilość deszczu i ciepło. Aquarelle najprawdopodobniej podmarzły pąki kwiatowe, ja bym je oberwała. Będą następne. Możesz je jeszcze poobserwować i później podejmiesz decyzję. Candelighty ja bym usunęła kwiaty i bym ją przycięła. Lidzia zrób zdjęcia, zobaczę jak wyglądają obie odmiany. Ja też mam takie róże, które maja słabe krzaczki i obrywam im pąki kwiatowe, mają budować krzak. Ja sporo róz przesadziłam i niektóre gorzej to zniosły. widzę, ze w tym nowym miejscu jest im lepiej, ale i tak im muszę pomóc.Pozwalam zakwitnąć tylko jednym kwiatem, tak dla ciekawości. Oto one.

Róża Lavender Ice






Róża Maxim




U mnie startuje róża Mariatheresia, a jak Twoje ?
W Gąszczu u Tess 12:51, 19 sty 2025


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
Tess napisał(a)

A gdzie tam Czasowo jakaś nieogarnięta jestem

Kupiłam:

Princess of Wales (Hardinkum) - niska na brzeg rabaty. Biała z kremoworóżowym środkiem. Elegancka (podobno),

Wspomnienie Lata / C’est la Vie’ Rojewskiego - piżmówka miniatura, do 80 cm dorasta,

Pastella - biała rabatówka,

Bailando – rózowa,

Elysium Flower Circus - ciepły róż, budyniowy, 0-4-0,6 m, może być do donic i pewnie tam trafi,

Jacaranda flover circus – ciemnoróżowa, zimny róż, pełna, 0,7-1,0 m. wigorna (podobno).

Lavender Ice – miniaturka,

Marie Curie - morelowa, pachnąca goździkami. Polecana do donic,

Minerva (Visancar) - fioletowa miniatura,

Hansestadt Rostock - żółto - morelowo - bursztynowa niewysoka rabatówka, którą od dawna chciałam mieć i ją już dwa lat temu kupiłam, tylko zamiast niej dostałam różowe nie wiadomo co

Theodor Fontne Rose - ciemnopomarańczowa,


Aspirin Rose - biała okrywowa,

Lady of shalott – pomarańczowa,

Cinco de Mayo – ceglasty pomarańcz, pojedyncza,

Easy Does It (Harpageant) - pomarańczowa,

oraz Heidetraum - ciemny róż.

Oczywiście na pierwszy rzut oka widać, że zainspirowałam się rózanką Margerytki (pomarańcze ).
No a Heidetraum to wiadomo - róże Judith, polecone przez Andę. Poczytałam o niej, filmiki obejrzałam i musiałam ją mieć. Nadaje się do cienia (półcienia?), więc może da radę w iejscu które dla niej zaplanowałam.

Najgorsze jest to, że mam już mini listę kolejnych
i musze się mooooocno pilnować, żeby ich nie kupić tej wiosny (jesienią dopiero, jak te wszystkie posadzę)






Co się tu dzieje
Najlepsze dwa ostatnie zdania sadzenie róż to poważna sprawa.

Za mną chodzi tylko Lady of Shalott i seria Piano w czerwieni
W Gąszczu u Tess 11:51, 19 sty 2025


Dołączył: 24 mar 2021
Posty: 1470
Do góry
Tess napisał(a)

A gdzie tam Czasowo jakaś nieogarnięta jestem

Kupiłam:

Princess of Wales (Hardinkum) - niska na brzeg rabaty. Biała z kremoworóżowym środkiem. Elegancka (podobno),

Wspomnienie Lata / C’est la Vie’ Rojewskiego - piżmówka miniatura, do 80 cm dorasta,

Pastella - biała rabatówka,

Bailando – rózowa,

Elysium Flower Circus - ciepły róż, budyniowy, 0-4-0,6 m, może być do donic i pewnie tam trafi,

Jacaranda flover circus – ciemnoróżowa, zimny róż, pełna, 0,7-1,0 m. wigorna (podobno).

Lavender Ice – miniaturka,

Marie Curie - morelowa, pachnąca goździkami. Polecana do donic,

Minerva (Visancar) - fioletowa miniatura,

Hansestadt Rostock - żółto - morelowo - bursztynowa niewysoka rabatówka, którą od dawna chciałam mieć i ją już dwa lat temu kupiłam, tylko zamiast niej dostałam różowe nie wiadomo co

Theodor Fontne Rose - ciemnopomarańczowa,


Aspirin Rose - biała okrywowa,

Lady of shalott – pomarańczowa,

Cinco de Mayo – ceglasty pomarańcz, pojedyncza,

Easy Does It (Harpageant) - pomarańczowa,

oraz Heidetraum - ciemny róż.

Oczywiście na pierwszy rzut oka widać, że zainspirowałam się rózanką Margerytki (pomarańcze ).
No a Heidetraum to wiadomo - róże Judith, polecone przez Andę. Poczytałam o niej, filmiki obejrzałam i musiałam ją mieć. Nadaje się do cienia (półcienia?), więc może da radę w iejscu które dla niej zaplanowałam.

Najgorsze jest to, że mam już mini listę kolejnych
i musze się mooooocno pilnować, żeby ich nie kupić tej wiosny (jesienią dopiero, jak te wszystkie posadzę)






O kurczę, zamowienie na bogato…
Ja nie wchodzę na strony szkółek. Przynajmniej na razie się pilnuję no ale dopiero styczeń.

Z tej listy mam Jacarandę (lubię bardzo) i Easy Does It.
Ta druga wsadzona w ubiegłym roku, z gołym korzeniem wiec jeszcze nie pokazała na co ją stać ale ma szansę wysforować się wysoko na liście moich ulubienic.
Kwitła zacnie, powtarzała znaczy kwitnienie. Kwiaty się mocno przebarwiały, od koralowego przez taki truskawkowy pomarańcz do pomarańczowej barwy i takiej wypłowiałej. Piękna i do tego te ząbkowane płatki.
Mam też młodą róże Jalitah, tez ma takie ząbki na płatkach (tez zeszłoroczna z gołym korzeniem)
Czekam na ten rok bo mam sporo róż ale same młode krzaczki.

Pashmina była moim mrocznym przedmiotem pożądania. W pierwszym roku się zachwyciłam i uznałam, ze potrzebuję jej dużo, wszędzie. Tymczasem ubiegły rok to były opady deszczu podczas jej kwitnienia i mój zapał oklapł wraz z jej kwiatami. U mnie sobie kompletnie nie radzi w deszczu i wygląda paskudnie.

Gdybys wpadla na pomysł jakiejś pnącej w takiej kolorystyce to mam odmianę Peach Melba i przepadam za nią. Kwiaty średniej wielkości, pięknie przebarwione. Powtarza kwitnienie. Zdrowa bardzo (do tej pory ma liście i są bez śladu jakiejkolwiek zarazy). Obsadzilam nią pergolę i w tym roku powinna juz ją obrosnąć. Nie mogę się doczekać.
W Gąszczu u Tess 20:45, 17 sty 2025


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
April napisał(a)
O, ciekawy wybór róż. Z listy mam tylko Minervę i Lavender Ice. O ile LI polecam, jest super. To nad Minervą bym się zastanowiła. Owszem piękna jak już zakwitnie ale to nie jest silna róża, raczej wegetuje. Poza tym też kwitnie pojedynczo, z długimi przerwami. A warunki stworzyłam im idealne.
Nie wiem jak doświadczenia u innych bo wiadomo że mój ogród raczej różom nie sprzyja

Kolor Minervy mi się spodobał. no i że do cienia. Ale jak nie da rady, to jej na siłę trzymać nie będę
W Gąszczu u Tess 10:25, 17 sty 2025


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 11984
Do góry
O, ciekawy wybór róż. Z listy mam tylko Minervę i Lavender Ice. O ile LI polecam, jest super. To nad Minervą bym się zastanowiła. Owszem piękna jak już zakwitnie ale to nie jest silna róża, raczej wegetuje. Poza tym też kwitnie pojedynczo, z długimi przerwami. A warunki stworzyłam im idealne.
Nie wiem jak doświadczenia u innych bo wiadomo że mój ogród raczej różom nie sprzyja
W Gąszczu u Tess 00:55, 17 sty 2025


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
April napisał(a)
Cześć, przyszłam poczytać jakie to róże nabyłaś ale widzę że temat owiany tajemnicą

A gdzie tam Czasowo jakaś nieogarnięta jestem

Kupiłam:

Princess of Wales (Hardinkum) - niska na brzeg rabaty. Biała z kremoworóżowym środkiem. Elegancka (podobno),

Wspomnienie Lata / C’est la Vie’ Rojewskiego - piżmówka miniatura, do 80 cm dorasta,

Pastella - biała rabatówka,

Bailando – rózowa,

Elysium Flower Circus - ciepły róż, budyniowy, 0-4-0,6 m, może być do donic i pewnie tam trafi,

Jacaranda flover circus – ciemnoróżowa, zimny róż, pełna, 0,7-1,0 m. wigorna (podobno).

Lavender Ice – miniaturka,

Marie Curie - morelowa, pachnąca goździkami. Polecana do donic,

Minerva (Visancar) - fioletowa miniatura,

Hansestadt Rostock - żółto - morelowo - bursztynowa niewysoka rabatówka, którą od dawna chciałam mieć i ją już dwa lat temu kupiłam, tylko zamiast niej dostałam różowe nie wiadomo co

Theodor Fontne Rose - ciemnopomarańczowa,


Aspirin Rose - biała okrywowa,

Lady of shalott – pomarańczowa,

Cinco de Mayo – ceglasty pomarańcz, pojedyncza,

Easy Does It (Harpageant) - pomarańczowa,

oraz Heidetraum - ciemny róż.

Oczywiście na pierwszy rzut oka widać, że zainspirowałam się rózanką Margerytki (pomarańcze ).
No a Heidetraum to wiadomo - róże Judith, polecone przez Andę. Poczytałam o niej, filmiki obejrzałam i musiałam ją mieć. Nadaje się do cienia (półcienia?), więc może da radę w iejscu które dla niej zaplanowałam.

Najgorsze jest to, że mam już mini listę kolejnych
i musze się mooooocno pilnować, żeby ich nie kupić tej wiosny (jesienią dopiero, jak te wszystkie posadzę)




Ogród z rzeźbą 20:46, 06 paź 2024


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12539
Do góry
Rojodziejowa napisał(a)
Zana, zdjęcia magiczne! Przeglądałam z ogromnym podziwem.
Zestaw werbeny bampton i różyczki Lavender Ice bajeczny.
W jakiej to trawce rosną Ci tulipanki Lilac Wonder?
Lime Rickey bardzo ładna! Faktycznie stoi na baczność


Asiu, bardzo dziękuję za piękne słowa Tulipany w trawie Carex Montana Raureif.

Pashmina w połowie września jeszcze coś tam kwitła

Ogród z rzeźbą 19:49, 06 paź 2024


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12539
Do góry
Magara napisał(a)
Anula, z ruderą same dobre wieści Rudery nie ma, sąsiada też nie
Akacje mogą być problemem, ale ja bym wolała akacje niż sąsiada No ale ja mam obsesję na punkcie sąsiedztwa

Zdjęcia Twoje są niepowtarzalne, zaraz lecę jeszcze raz oglądać
Poziom forumowych zdjęć jest bardzo wysoki, coraz wyższy, Dziewczyny robią super foty, ale na Twoich widać... hmmm, nie wiem co, ale "coś"
Ani się waż znikać znowu


Tym razem "zniknęłam" z powodu "siły wyższej", że tak to określę. Oby żadne choróbska się nas nie imały, a kysz...
"Coś" powiadasz, hmmm... No nie wiem, kwestia oka może

Lavender Ice sprzed tygodnia, całkiem świeżutka


Tu na razie jest klepisko.... 08:37, 06 paź 2024


Dołączył: 15 lip 2017
Posty: 1866
Do góry
Z róż na rabatę wybrała:
Blue moon
Honey Dijon
Lady Capri
Makarosa
Koko Koko
Lady perfume
Lavender Ice
Nautica
Ogród z rzeźbą 23:37, 27 sie 2024


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 10865
Do góry
Zana, zdjęcia magiczne! Przeglądałam z ogromnym podziwem.
Zestaw werbeny bampton i różyczki Lavender Ice bajeczny.
W jakiej to trawce rosną Ci tulipanki Lilac Wonder?
Lime Rickey bardzo ładna! Faktycznie stoi na baczność
Ogród z rzeźbą 21:49, 26 sie 2024


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12539
Do góry
MiluniaB napisał(a)
Anula, ale ile osób z dawnych lat się u Ciebie pojawiło - przypomniały mi się te wątki jeszcze z poprzedniego mojego ogrodu


Mirelko, miło że Ty też tu zawitałaś Stara gwardia się pojawiła? Jak tak patrzę, to wątek zakładałam ponad osiem lat temu . A mój ogród cały czas w budowie Zaglądaj

Lavender Ice, drugie kwitnienie troszkę skąpe, ale to tegoroczne krzaczki:


Ogród z rzeźbą 21:51, 21 sie 2024


Dołączył: 26 mar 2016
Posty: 12539
Do góry
Lidka Witam Cię ogrodowa smarkulo Jeszcze do Ciebie nie zajrzałam, ale nadrobię

Makao jak najbardziej masz prawo nie pamiętać rabaty słoneczne bo jej właściwie nie było Coś tam niby wsadzałam, ale... Ta rabata właściwie dopiero powstaje. W założeniu są trawy i byliny. Chciejstw mnóstwo. Ma tam być mega kolorowo, wręcz może być nawet pstrokato. Taka eksplozja lata w pigułce. Wymyśliłam sobie tę rabatę już lata temu, ale różne okoliczności sprawiły, że to wszystko wlecze się i wlecze. Jak to u mnie. Na pewno nie pomaga też to, że to ogród na odległość. W tym roku gorąca pogoda też nie pomogła. Ale powoli "gonię króliczka".

Haniu niezmiernie rozczulił mnie Twój entuzjastyczny wpis W tym roku dzięki upałom naprawdę ukajam się w ogrodzie na leżaku Starą różankę przy tarasie zlikwidowałam, ale jakiś sentyment do tych roślin pozostał. Zakochałam się wówczas w Pashminie i nie mogłam jej sobie odmówić. Na tej rabacie będzie jej zdecydowanie lepiej. Nie wiem czy będzie pasowała do całości, ale... jakoś mi to że tak powiem "wisi". Mam jeszcze Lavender Ice, ją też kiedyś pokochałam no i wróciła do ogrodu
Myślę, że bardzo jej do twarzy z werbeną Bampton:


Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies