Jak przyszy te największe mrozy to, mimo napowietrzacza zamarzło. Położyliśmy styropian i pod nim cały czas coś bąblowało. Dodatkowo eM wywiercił wiertłem wędkarskim dziurę, włożyliśmy w nią kępę trawy. Jak mrozy odpuściły to ładnie puściło i jeszcze wczoraj była ładna, duża dziura. Ale dziś rano na tej dziurze znowu zrobiła się warstwa lodu. Jeszcze kilka dni i ma być coraz cieplej Sami jesteśmy ciekawi jak rybki przezimują, w sumie powinny dać radę. Mamy tylko karasie, one są bardziej odporne, głębokość oczka też jest ok, no zobaczymy..