Jolcia, u Ciebie sosen mogłoby być mniej i ogród by nie ucierpiał a wręcz przeciwnie - zyskałby trochę więcej światła. Ale tak całkiem bez to sobie nie wyobrażam. Uwielbiam Twój las! Stworzyłaś cudeńko pod tymi sosnami .
Przyznam się, że zaglądam z nadzieją, że się zguba znalazła. Jeszcze trochę i wpadnę do Ciebie osobiście ten kompost przerzucać, bo mnie ciekawość powoli pożera.
Właściwie już nic nie planuję. Nic nie kupiłam. Ale pewne miejsca muszę odmłodzić, pozmieniać, więc kompost się przyda do wzbogacenia dołków. W tym piachu szybko znika jedzonko dla roślin.