Pomyśleć że w połowie Polski ostrzeżenia przed ulewnymi deszczami, a u mnie unosi się pył jak na Saharze...
U mnie podobnie, jak nigdy. Co z lekka mnie szokuje
Wczoraj grabiłam fragment trawnika, na który zgarnęłam liście z rabaty - pył, który się przy tym unosił sprawił, że w zębach mi zaczęło zgrzytać... Masakra jest...
Zawsze sucho było u mnie ale ten sezon to już przesada. A popsuła mi się pompa w hydroforze. Ech życie. Niewiele ten śnieg pomógł.