Wczoraj grabiłam fragment trawnika, na który zgarnęłam liście z rabaty - pył, który się przy tym unosił sprawił, że w zębach mi zaczęło zgrzytać... Masakra jest...
U mnie dziś pada od rana, w końcu, bo sucho, podlewałam już rodki.
Piękną masz już wiosnę w lesie, podziwiam i odgapiam , muszę kupić niebieską ułudkę, białą mam, bardzo wdzięczna roślinka.
Zachwycam się glediczją.
Kot milusi.
A jeśli chodzi o zguby, to aktualnie jestem w tracie poszukiwań mojego ulubionego sekatora, dużego sekatora.