Widzę, że ten rok to rok przeróbek.
Ja też męczę się ze swoją rabatą tylną.
Nawet zawołałam Mrokasię do pomocy.
Zobaczymy co z tego wyjdzie w przyszłym roku.
Te lawendy robiły super robotę zimą i wiosną jak na rabacie była pustka, to moja wina, że tak wyglądają, za bardzo się rozpędziłam z cięciem Pewnie je wymienię na coś innego ale jeszcze o tym nie zaczęłam myśleć.
Kocimiętka ma ten minus, że trzeba ją ściąć po pierwszym kwitnieniu, co prawda a miarę szybko odbija ale jednak przez chwilę jest łyso. Stipa mnie też wnerwia, wykopałam ją bez skrupułów, ładna jest zaraz na wiosnę jak ma świeże źdźbła, a później jest tylko gorzej.
Ogród to ciągłe zmiany, chyba ciężko osiągnąć stan zadowolenie. I tak się już czuję mądrzejsza niż te 5 lat temu, wiem już jakie rośliny mi się sprawdzają, a jakie sprawiają kłopot, z czasem jest łatwiej. Bez skrupułów się będę pozbywać tego co się nie sprawdza. Super, że Mrokasia wpadła z pomocą, muszę do Ciebie zajrzeć i zobaczyć co wymyśliłyście ciekawego.
Bardzo się obijam w tym roku ze zdjęciami to coś zostawię.
Moje Vanilki w tym roku wyglądają tak, brak słów. Dostały na wiosnę nawóz, przycięte jak zwykle i taki dramat.
Za to przy ścianie garażu zrobiło się gęsto od Annabellek
I takie tam z różnych miesięcy
Tak się cieszyłam na Lilie martagon, a tylko jedna przeżyła atak poskrzypki
Ostatni gość w ogrodzie uciekł przed burzą i wylądował u mnie w ogródku, musiał wejść jak wjeżdżałam na podjazd. Nie dał się złapać, na szczęście szybko się właściciel znalazł.
Zaczęłam już dokarmiać sikorki bo co jakiś czas przylatywały i robił zwiady w karmnikach.
No i znowu to samo na O. .
Nawrzucała pięknych ogrodowych zdjęć, a jedyny komentarz, jaki mi przychodzi do głowy to: jesu, jaki słodziak!
No nie można mieszać ogrodowych zdjęć z takimi piesełkowymi .
Też pomyślałam że vanilki za sucho miały. Posadź je w hydrożelu.
Mi zostały jeszcze 3 z 10 na oczyszczalni do wsadzenia w hydrozel. To moja najsuchsza rabata a horty maja się dobrze. Te ostatnie wsadzę w hydrozel na wiosnę.
Dziewczyny nie jestem pewna czy hortensje są takie z powodu suszy, u mnie na wiosnę nie było suszy, dopiero w końcówce lipca i w sierpniu ale wtedy je podlewałam, już od wiosny były jakieś liche, część gałązek nie wystartowała po cięciu.
Ciekawe czy jeszcze jakaś psia zguba do mnie zawita.
A pisałam wam o tym jak w maju w trawie podczas spaceru znalazłam potrąconego psiaka? Panowie ze straży miejskiej mieli nie lada problem żeby go złapać. Na szczęście piesek już po leczeniu, czeka w schronisku na adopcję.
Wczoraj się zabrałam za przeróbkę rabaty nędzy i rozpaczy. Wykopałam mnóstwo siewek jeżówek, werbeny, stipy, usunęłam calamintę, i wielką siewkę miscanta. Z rabaty z heptacodium usunęłam poziomki, rozłażą się jak szalone.Trochę przejaśniało na obu rabatach. Podzieliłam sobie carexy, zrobiłam z nich obwódkę. Przesadziłam piwonię, krzewuszkę i hortensję polestar, dosadziłam tawułki i tiarelki. Muszę jeszcze pozbyć się z tej rabaty róż i posadzić jakieś mniejsze odmiany hortensji i wypełnić puste przestrzenie jakimiś niedużymi bylinami. Już jest lepiej niż było.
Zdjęcia przed
Zdjęcia po
Czy wiecie może dlaczego te jabłonie są już prawie łyse? Jakaś choroba? Okropnie mnie drażnią, że już w połowie sierpnia gubią liście.