Gosia-Margo - też jestem tej rabaty ciekawa

Z założenia miała być właśnie energetyczna bo mi w lecie wiało nudą kolorystyczną na rabatach
Jola - ktoś Ci przerywa mój wątek - toż to zwykłe chamstwo, jak mówi moja Mamusia
Z tym przyrastaniem irysów - hmmm. Wydaje mi się, że one to tak nie za bardzo chcą przyrastać. Jedynie Katherine Hodgkin - one są najwcześniejsze i może faktycznie się bardziej grubaśne robią z roku na rok. Reszta - no jakoś nie chce przyrastać - ile wsadzisz, tyle będzie
Jesienią planuję uderzyć w puszkinie - są jeszcze lepsze niż irysy

Dłużej kwitną, przyrastają i sa lidlu w dobrej cenie
Bożena - patyczki z chorągiewkami - to było rozplanowanie róż

Ja się tyle namęczyłam, a Ty to tak banalnie podsumowałaś, no wiesz?
Mrokaśku - za płotem dzieje się "wiele", aż za "wiele"

Widok "na wprost" to łąka i pole. Faktycznie normalny widok o tej porze roku. Natomiast widok "z lewej" to efekt działalności sąsiada - ściął prawie wszystkie drzewa

Kocha słońce

Dobrze, że mamy swoje nasadzenia od tamtej strony. Niestety u nas wciąż czas bezlistny, za zimno
Judith - kompościk faktycznie mniam, dzisiaj znowu sobie przywiozłam
Gosia-Polon - z kotem to nie takie proste

Kto ma kota i nową rabatę to wie, że kot uważa, że to dla niego ta rabata

Dziury będą zatkane szałwiami Amistad oraz Love and wishes

Oraz gaurami
Zuza - z kompostownią oddaloną o 25 km raptem to faktycznie nam przyfarciło

Na to są chyba jakieś mega dotacje unijne, więc trzeba sprawdzać co lokalne ZZO planują.
Że się na nowe róże skusiłaś - no nie jestem specjalnie zaskoczona
Ola - no się ziściło i ziszcza