Hej, widzę że pięknie się ogród zapełnia i rośnie Bardzo mi się podoba.
Co do pysznoglowek to odmiany serii Bee są nowymi odmianami i w testach wykazały się dużą odpornością na mączniaka. Bee Happy jest najlepszą przetestowaną odmiana, Bee Free też jest dobra.
Ogólnie długotrwałych susz monardy nie lubią. Gleby piaszczyste na dłuższą metę im również nie służą. Zdrowotność i długowieczność zależą też od tego co w tej glebie jest i od pogody oczywiście I mowa tu o latach, a nie jednym sezonie.
U mnie pysznogłówki rosną w półcieniu i mają tam dość wilgotne miejsce. Skoro nie lubią suszy to pewnie wybrałam im dobre miejsce Nawet nie wiedziałam, że nie lubią suszy
A ja całą pysznogłówkę wycięłam do zera u siebie, a resztę oddałam Anuśce. Strasznie łapała mączniaka, może trzeba było ją pod brzozami posadzić Strasznie się do niej zraziłam.
Nie lubię pomarańczowych róż, ale u ciebie wygląda zachęcająco
Moje doświadczenie z pysznogłówką było krótkotrwałe. Kupiłam bodajże 2 razy, obie nie przetrwały więcej niż 3 sezony, wiec się zraziłam do niej.
Z pomarańczowych róż mam tylko Westerlanda ale jak na zdjęciu widzę jakąś pomarańczową to mi się podobają. Zwłaszcza w zestawieniu z fioletowymi kwiatami i bordowymi.
Jola - z pysznogłówkami bywa, jak widać różnie. Ta moja "czerwona" jest petardą więc gdybyś chciała jeszcze raz spróbować, to chętnie wiosna się podzielę
Z pomarańczowych róż jestem bardzo zadowolona, Lady of Shalott to królowa
Magarku! Ależ Ci się rozrosło, nie wiedzieć kiedy to się stało, a na dodatek zastrzeliłaś mnie informacją o 30 różach! Ale widzę, że dla Ciebie samej to też szok