Ooo jednak irysik kupiony , niech rośnie i go omijają te rodzinki karczowników , róże i powinie pięknie kwitną jakbyś codziennie ich doglądała czyżby długi weekend na działce ?
No właśnie nie, Klaudia. W tym tygodniu byłam na wsi tylko w środę. Pojechałabym, ale tam w weekendy i święta jest słabe połączenie busem. Albo nie ma go wcale .
Irysy posadziłam w doniczkach. Inaczej na pewno zostałyby zjedzone.
A Ty co porabiasz w długi weekend? Ogrodujesz czy odpoczywasz?
Może czeremcha colorata? U mnie na wypizdowie nie przemarza.
Współczuję karczownika. One się szybko mnożą, ale może nie spodoba im się, że je niepokoisz? Macie tam gdzieś jakoś staw? To są szczury ziemno wodne i one budują gniazda na brzegach stawu.
Piękny jest twój ogród.
____________________
Asia Ogród w dolinie
Wysoczyzna Elbląska
Karczowników raczej nie niepokoję, bo jestem w ogrodzie raptem przez kilka godzin dwa-trzy razy w tygodniu. One mają tam wręcz święty spokój i idealne warunki do rozmnażania się. Staw jest we wsi, a owszem (starorzecze Sanu), ale bliżej im do rzeki właściwej, bo San jest właściwie tuż przy działce, w odległości około 100 metrów. To stamtąd te gadziny przychodzą.
Asia, szukałam czegoś, co jest szczepione na pniu albo o pokroju kolumnowym. I nie wyrasta na wielkie drzewo. Kolor raczej z tych bordowych lub przebarwiających się jesienią na czerwono. Padło na trzmielinę oskrzydloną na pniu. Wczoraj wieczorem kupiłam na Alle.
Tak się zastanawiam, czy nie posadzić tam jeszcze jakiegoś kolumnowego jałowca. Dobrze by to zrobiło rabacie, bo brakuje jej wysokiego piętra. Mimo że rośnie na niej jabłonka Freja (wciąż niska, zwłaszcza po moim niechlubnym "przycięciu"), wydaje się ona dość płaska.
Wciąż myślę o klonach palmowych, które widziałam w ogrodniczym... W sumie znalazłoby się dla nich miejsce, może nie wyeksponowane, ale zaciszne. Muszę zapytać stryja, czy by mi nie przewiózł jednego drzewka lub dwóch, bo za duże są na busa.
Trzmielina fajna zamiast jałowca kup cisa Wojtka albo jakiegoś innego pośredniego, kolumnowego Jałowców nie powinno się sadzić w pobliżu gruszy, nie wiem jaki jest wpływ na inne owocowe.
W sumie słyszałam coś kiedyś, że jałowców nie powinno się sadzić blisko grusz... A u mnie kilka grusz rośnie, nawet bardzo blisko tej rabaty. W ogrodzie mam trzy jałowce, ale one rosną dalej, dwa przy skalniaku, a jeden przy tzw. mini-wrzosowisku. Taka odległość wystarczy?
Trochę szkoda, bo podobają mi się akurat jałowce. Ale może być i cis .
Udało mi się zorganizować transport na jutro, czyli - kupujemy klon palmowy, a może nawet dwa . Już im znalazłam miejscówkę .