Monika, róże kupuję tylko przez internet, bo u mnie nie ma żadnego sklepu z odmianowymi różami. Floribundę znam, nawet robiłam tam ostatnio zakupy. Kupowałam też na RosaĆwik i Rosarium. A niedawno w sklepie SzkolkaRoza - i byłam mega zadowolona, przysłali mi naprawdę duże, zdrowe, zapączkowane krzewy.
U Kasi Bellingham kupiłam tę różę, bo tylko tam była dostępna, a zależało mi na tej konkretnie odmianie. W ogóle jestem ciekawa róż Rojewskiego. Jeśli "Tańczące Rusałki" się sprawdzą, możliwe że pójdę w tę kolekcję.
Róże Rojewskiego faktycznie są niezwykłe, ale niestety trudno dostępne. Mnie urzekła jego róża Pachnidło. Planuję ją kupić właśnie dla zapachu, pomimo tego, że jest żółta, a ja nie planowałam żółtego w ogrodzie. Najlepsze w nich jest to, że są przystosowane do naszego klimatu.
Miałaś okazję zobaczyć te róże na żywo? Jeśli tak, to zazdroszczę, naprawdę. Ja mogę kierować się tylko i wyłącznie zdjęciami w sieci i opiniami na forum. Mnie z tych róż podoba się jeszcze Ars Amandi, Gandalf Biały i Miss Granger/Hermione. Niektóre róże z tej kolekcji są dostępne na stronie szkolkaroza.
Mnie właśnie róże często zdobywają zapachem, nie wyglądem. Najpiękniej pachnącą dla mnie różą jest taka zwykła rosa rugosa. Kwitnie teraz w ogrodzie i pachnie nieziemsko. Planuję dosadzić jej więcej, jak tylko uda mi się uprzątnąć pierd*lnik przy skalniaku.