Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogródek na trzy lata

ewalm
Img 3915

Dołączył: 16 paź 2011
Skąd: Warszawa/Ramstein
Posty: 2623
Dodany 20:21, 20 wrz 2012 , edytowany o 20:22, 20 wrz 2012
Witam wszystkich, mam na imię Ewa, ale lubię swój nick Ewalm i często go używam.
Przez długi czas nie zamierzałam zakładać własnego wątku w Naszych ogrodach, ale ostatnio to się zmieniło. Ogródek dla którego zakładam ten wątek będzie istniał już tylko przez kilka miesięcy, do lata przyszłego roku, później będę się z nim musiała rozstać – a ponieważ nadchodzi zima i w ogrodzie mniej się będzie działo, a w przyszłym roku zobaczę w nim już tylko wiosnę i początek lata, chciałabym zachować o nim chociaż wspomnienia z tego roku. Do rozstania jeszcze sporo czasu, ale ja już zaczęłam się żegnać..

Przyjechaliśmy tutaj jesienią 2010 roku, wiedząc, że zostaniemy przez trzy lata. „Tutaj” to mała wieś w pobliżu Ramstein, w południowo zachodniej częsci Niemiec. Blisko stąd do Francji, Holandii, Belgii, Luxemburga… Bardzo ładna okolica, lasy bukowo świekowe na wzgórzach.

Wybierając dom nie kierowaliśmy się tym, czy ma ogród, albo jaki ma ogród. Priorytety były inne. I nasz wynajęty dom wszystkie założenia spełniał. Ale ogrodu przy nim nie było. Był taras położony po zachodniej stronie domu, otoczony dość paskudnymi gazonami i niedużym „trawnikiem”, porośniętym wielogatunkową murawą, ograniczonym przez również paskudny murek z odpadającym tynkiem. W październiku 2010 wyglądało to tak:




Obłażący z tynku murek jest murkiem oporowym, jest w nim niewidoczne na zdjęciu przejście i trzy schodki prowadzące do wyżej położonej części ogródka, którą przeznaczyłam w połowie dla dzieci, a w połowie pod warzywnik. Za drewnianym płotem ciągnie się łąka, a za nią pole. Dom położony jest na skraju miejscowości.
Wprowadzając się zostaliśmy automatycznie opiekunami dużego i ładnego cyprysika Lawsona, który kiedyś został zasadzony w narożnym gazonie (pewnie „będąc młodym iglakiem”..) oraz trzech zabiedzonych bukszpanów rosnących w kolejnych gazonach po prawej stronie tarasu (prawej, dla osoby wychodzącej z domu na taras), a także kilku kęp liliowców i kosaćców, rosnących w podłużnych plastikowych donicach ustawionych na murku. No, niestety, nie mam więcej zdjęć z tego okresu.


____________________
Ogródek na trzy lata
ewalm
Img 3915

Dołączył: 16 paź 2011
Skąd: Warszawa/Ramstein
Posty: 2623
Dodany 20:26, 20 wrz 2012
Sam układ ogródka nie był taki zły i stwarzał różne ciekawe możliwości. Nie przyszłoby mi do głowy posadzenia na środku tak małej przestrzeni aż tak dużego drzewa , i to iglastego, ale nasz cyprysik, skoro już był, okazał się całkiem przydatny. Dzięki niemu w tak małym ogrodzie można mieć kilka całkiem różnych widoków, w zależności od tego, gdzie się stanie - cyprysik zawsze coś zasłania, a coś innego się zza niego wyłania.
Gorzej było z murkiem, z bliska wygląda jeszcze gorzej niż na zdjęciach. Nie jest uroczym murkiem, dającym cudowne tło. Kojarzy się z ruiną i ogólnym rozpadem. Ale to też jest jakieś skojarzenie, zwłaszcza w komplecie z bluszczem porastającym część muru należącą już do sąsiada (nasz dom to skrajny szeregowiec). Na przykład skojarzenie z opuszczonym, trochę zarastającym ogrodem przy jakimś zapomnianym domu. Kiedyś piękny i zadbany, dzisiaj trochę nieuczesany, nie od linijki, z przypadkowo wysiewającymi się roślinami, nieskoszoną murawą zamiast trawnika, taki ogródek na który można się natknąć przy niezamieszkanym już domu wędrując gdzieś po okolicy. Czy macie już skojarzenia z odpowiednim tomem Ani z Zielonego Wzgórza? Ja miałam, chociaż niedokładne.

Przez cały pierwszy rok pobytu robiłam sadzonki, dostawałam roślinne prezenty i od czasu do czasu kupowałam jakąś roślinę, najczęściej przy okazji zakupów spożywczych. Przekopywałam powoli po kawałeczku bardzo twardą glinę, żeby przygotować rabaty. Rośliny sprzedawane w marketach spożywczych mają to do siebie, że nazywają się często „roślina jesienna – wybór” albo „hosta-odmiany”. Nasiona opisywane są często tylko po niemiecku, bez nazwy łacińskiej. Prawdziwa loteria przy zakupie Ale wizyty w prawdziwych centrach ogrodniczych są trudne do wytrzymania, kiedy nie należy kupować za dużo, sami wiecie… Tyle możnaby tu zrobić, murek odnowić, trawkę poprawić, narysować super projekt i realizować powolutku przez cały rok, że nie wspomnę o gadżetach ogrodowych (a Niemcy to prawdziwe zagłębie) – tych wszystkich ławeczkach, donicach, kwietnikach, latarniach i rzeźbach ogrodowych…..no, ale nie można. Zacisnęłam więc zęby, ustaliłam priorytety i wykorzystywałam w ogrodzie wszystko co było dostępne w gratisie lub poniżej 5 euro.

____________________
Ogródek na trzy lata
ewalm
Img 3915

Dołączył: 16 paź 2011
Skąd: Warszawa/Ramstein
Posty: 2623
Dodany 20:30, 20 wrz 2012
Latem zeszłego roku było miło i kolorowo, ale nie było jeszcze widać jaki miał być pomysł na ten ogród. Tragedia zdarzyła się tylko jedna – sąsiad pozbył się bluszczu. W zimie 2011/12 było dość pusto, bo jest tu sporo bylin i luk wypełnianych kwiatami jednorocznymi i ogród wypełnia się dopiero pod koniec maja. Ale wyraźnie widoczny kształt rabaty już coś zmieniał w stosunku do poprzedniej zimy. Zimą, gdy słońce jest nisko, w ogródku jest bardzo ładne światło z boku i fajne długie cienie widoczne na murku przedpołudniem.



W marcu przyszła wiosna, jak się później okazało bardzo zwodnicza, bo potem w kwietniu i maju wróciły przymrozki i pokonały co poniektórych kolonizatorów ziem zachodnich, w tym serduszkę – jej było mi najbardziej szkoda.
Zaczęły się pokazywać cebulowe, zakwitły krokusy:








____________________
Ogródek na trzy lata
ewalm
Img 3915

Dołączył: 16 paź 2011
Skąd: Warszawa/Ramstein
Posty: 2623
Dodany 20:33, 20 wrz 2012
A ja dokończyłam budować ławeczkę, czyli znalazłam odpowiednią deskę i położyłam ją na konstrukcji z kawałków piaskowca wyszukanych i przyniesionych do ogródka jeszcze w poprzednim roku.



Oraz zainwestowałam kolejne kilka euro w pszczółkę i motylka:




No, dobrze, na dzisiaj to chyba koniec, obowiązki matki wzywają. Kolejny miesiąc już jutro
____________________
Ogródek na trzy lata
ell
Moje 056

Dołączył: 28 kwi 2011
Skąd: Wieliczka
Posty: 4344
Dodany 20:42, 20 wrz 2012
witam i czekam na jutrzejsze fotki
____________________
Ela - Ogródek na chabrowym wzgórzu
nieszka
Obraz 369

Dołączył: 11 lip 2011
Posty: 2682
Dodany 21:29, 20 wrz 2012
Super że jednak się zdecydowałaś!
Czekam z niecierpliwością na zdjęcia
monitka
Obraz 122

Dołączył: 06 mar 2012
Skąd: Szczecin
Posty: 3924
Dodany 21:51, 20 wrz 2012
Ewcia bardzo się cieszę, że zdecydowałaś się założyć wątek i opowiedzieć nam historię swego tymczasowego ogródka. Nie każ nam długo czekać na kontynuację opowieści
pozdrawiam
____________________
Monika Bystre Oko ogródkowy chaos u monitki
Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 67945
Dodany 22:53, 20 wrz 2012
Witaj Ewciu i czekamy na kolejne "motylki"
Sebek
20160101 130510

Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 49831
Dodany 23:09, 20 wrz 2012
Witaj serdecznie Szkoda, że tak krótko będziesz mogła być w tym ogródku, ale na pewno będziesz miała następny A ogrodowe detale czy sadzonki możesz wziąć ze sobą
ewalm
Img 3915

Dołączył: 16 paź 2011
Skąd: Warszawa/Ramstein
Posty: 2623
Dodany 13:10, 21 wrz 2012
Ell, nieszko, monitko - dzień dobry, dziękuję za odwiedziny

Danusiu, witaj - cóż, gdy kupowałam motylki w sklepie byłam z córką - cieszmy się, że to nie są kucyki . Różowe.

Sebek - no, mi też szkoda, stąd wątek. Wspominam
Będę miała następny ogród i będzie w bardzo pięknym miejscu, tylko najpierw trzeba tam jeszcze dom zbudować, hmmm. Ja się już tego kolejnego ogrodu nie mogę doczekać. Ale co do zabierania gadżetów i sadzonek to chyba jesteś nadmiernym optymistą Ale myślę nad tym, myślę...
____________________
Ogródek na trzy lata
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies