Mirka ja się miewa Rodek obcięty do żywego?
Mam jeden co połowa krzaka coś nie rośnie i liście się zwijają . Obcięłabym go bardzo mocno ale trochę się boje choc moje już znają sekator tylko drastycznie jeszcze ich nie cięłam.
Ja celuje w biale kwiaty, do tego w ogrodzie mam duzo krzewow i drzew o jasnych, limonkowych, azurowych lisciach, bo u mnie jest bardzo duzo cienia. Jakby bylo za duzo rozowych i sama zielen to zrobi sie dosc ponuro. Dlatego wprowadzam tez kolory pomaranczu /brzoskwini. One jednak ożywiaja ogrod.
Odbija Ale ja się zastanawiam czy chcę w tym miejscu znów taki wielki krzak, myślę żeby może zostawić jeden pień, i prowadzić trochę jak drzewko, czy jakoś tak inaczej
oto on
Może ktoś poradzi które gałęzie wyciąć, które zostawić?
Wolę jak widzę dalszy plan
Ewa, moje niektóre też już całkiem musiałam przyciąć, czekam na drogie kwitnienie, ale generalnie i tak róże zniosły te upały całkiem dobrze, gorzej ogrodówki, tym liście zasychały, były zwiędniete
Pogoda u nas albo upały, albo ulewy, teraz znów dość chłodno i straszny wiatr, ale wolę to niż te gorące dni, żyliśmy w zamkniętym domu, z wentylatorem, dla mnie okropność, że nie mogę wyjść do ogrodu
No nie wiem z tym rodkiem, jaki on ma kolor? Wyciac zawsze zdazysz. I ja bym jednak krzak zostawila. Obok masz mocno podkrzesana sosne. On ładnie wypelnia przestrzen jako krzaczek, jako drzewko byloby nieco łysawo.