Dziękuję za odwiedziny.
Wafelku, Tarciu, wiąz JH ma bardzo ładny pokrój także w okresie bezlistnym i jest wdzięcznym modelem do fotografowania.

Szkoda tylko, że jest taki kruchy. Podczas silnych wichur zawsze coś tam się z niego odłamuje.
Staram się, aby jakoś dotrwać do wiosny, choć aura w tym nie pomaga. Jest szaro, buro i ponuro. Cały śnieg stopniał. Zmarznięta ziemia nie przyjmuje pojawiających się często opadów deszczu. Spacery z psem to udręka. Pies cały w błocie, moje buty takoż.

Dzisiaj pobieliłam drzewka. Jak na mnie, to zrobiłam to bardzo późno. Zwykle czyniłam to pod koniec grudnia. Przedwiosennych prac mam w tym roku mnóstwo, bo jesienią odpuściłam cięcie róż i bylin. Trzeba zacząć odhaczać z listy kolejne pozycje, żeby zdążyć z porządkami do połowy marca. A tak trudno się zmotywować po zimowym rozleniwieniu.
____________________
Hania-
To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz