Asiu, masz przepiękny ogród. Wymuskany, zaplanowany w każdym detalu, perfekcyjny, trochę romantyczny dzięki różom, trochę nowoczesny. Piękny.
Popieram Lidkę-ławka, krzesło lub posąg na końcu ścieżki bardzo by tam pasowały.
Pozdrawiam.
Patrząc na zdjęcie ze ścieżką pomyślałam sobie: jak to do nikąd? Do tych pięknych róż właśnie . Też bym tam widziała jakiś ozdobnik, niski żeby nie zasłaniał róż.
Zainspirowało mnie to zdjecie z CHFS, i będę poszukiwać przedmiotu godnego różanego towarzystwa. Lubię jak mi cos wpadnie w oko. Nie szukam na siłę. Ta roża na wprost - chippendale jest do orzesadzenia jesienią, bo potrzebuje wiecej miejsca.
Pójdzie lekko w lewo.
Akurat zwolni miejsce na to 'cos'
Super, że Ci się spodobało i dało nowy pomysł. To "coś" musi być dopasowane do Twojego ogrodu Tamta rzeźba ciekawa, ale chyba nie w stylu Twojego ogrodu. Ważna jest też wielkość by nie była za mała.
A może tę nieużywaną furtkę zamienić w nieużywane drzwi do których będzie prowadzić ścieżka?
Albo stylowa ławeczka na końcu ścieżki?
Chippendale ładnie Ci rośnie, mam dwie, ale są dużo mniejsze niż Twoja. Asiu w jakim rejonie Polski mieszkasz? Pytam bo Twoja Eden nie wygląda na przemarzniętą tej zimy, piękna, duża moją musiałam obciąć nisko, właściwie do granicy śniegu
Jolu dziękuję, ale z siewkami teraz problem, jest ciepło i nawet jak od razu rozsadzam to mocno odchorowuja, a co dopiero z podróży , poszukam stacjonarnie
Nasze róże zimują na dworze. Ale śledzimy pogodę i jak zapowiadają silniejszy mróz, poniżej -10 to narzucamy agrowłókninę i / lub gałazki tuj - na sam krzew, donic nie zabezpieczamy.
Gdyby zapowiedzieli po - 20 owinęłabym starym kocem lub co pod ręką.
Ale ja też jestem w strefie mrozoodporności 7a, co ma pewnie duże znaczenie. U nas zima nie była taka silna jak np w Trójmieście.
Furtkę zasłoniliśmy żywopłotem celowo, żeby zasłonić się od ulicy
Mieszkam na zachodzie wiec strefa 7a - ale znajomym zdarzyło się, że Edenka im zmarzła kilka lat temu.
Chippendale to najstarsza z tych róż, ma już kilka lat, może dlatego jest większa.
Ta część ogrodu jest od strony południowej, więc najciepleszej, dodatkowo ogród ma sporo przesłon w postaci drzew żywopłotów i żywopłocików, przez co jest zacisznym miejscem, wiatr w nim nie hula. No chyba że jest wichura
Miałam, przez kilka lat, kilka róż bezimiennych w ogrodzie które rosły słabo, a jednego roku większość przepadła, zostały dwie silniejsze, które ostatnio oddałam, żeby zrobić miejsce licencjonowanym odmianom.
Z moich obserwacji znaczenie ma: wybór róży - są odmiany, które tworzą piękne silne i zwarte krzewy.
Z mojej listy
nr 1 Olivia
nr 2 Desdemoma , Dannahue, Garden iof Roses (mimo że Desdemony otrzymałam liche krzaczki po 2 pędy to są obsypane kwiatem całe lato)
nr 3
Brother Cadfael - mam pierwszy rok a już pokazała wigor
oczywiście Lady of Chalott
Queen of Sweden
Vildeve - troszkę sie przewiesza, ale i tak bardzo ładny krzak rośnie
Herzogin Christiana
Winchester Cathedral
Boscobel
Z pnących: niesamowita Generous Gardener,Eden Rose, Lady of the Lake, Albrighton, Gardinia, Uetersener Klosterrose- wszystkie silnie i zdrowo rosną
wybór miejsca
najlepiej rosną bezapelacyjnie w słońcu, w miejscach półcienistych, w koronach nawet lekkich drzew jak brzozy rosną słabiej i zimę też wydaje mi się znoszą słabiej przygotowanie gleby
pod każdą różę dajemy pół worka ziemi kompostowej, myślę że dobrym rozwiązaniem przy słabej glebie jest wsadzanie róży w dużym kartonie, który zasypuje się dobrą ziemią - nie próbowałam, bo u mnie gleba nie jest zła, ale jakbym miała piach tak bym spróbowała nawożenie
nawożenie uważam za czynnik konieczny- w tym roku mąż zdecydował się na nawóz osmocote o przedłużonym działaniu- sypał solidną garść , bo z uwagi na powolny rozkład jest mniejsze ryzyko przenawożenia sprawdzony producent
już wiem u kogo nie kupię wiecej, wiem też czyje sadzonki przychodzą silne (choć i tam zdarzyły się liche wyjątki) kupuję też bezpośrednio z angielskiej strony Austina - szczególnie jeśli chodzi o nowości niedostępne w Polsce. opryski
dla zdrowia róż konieczne są opryski, szczególnie w 2 połowie lata, ja stosują oprysk do róż 2w1 na grzyby i szkodniki, jeśli widzę objawy chorobowe, nie próbowałam oprysków naturalnych
Jeśli chodzi o róże w donicach, zgodnie z poradami szkółkarzy, ziemia po 2 latach została wymieniona. Donice niestety wychodzą drogo. Sadzimy po 3 sadzonki w jedną donicę o średnicy 50 cm, sama donica kosztuje wtedy przynajmniej tyle co krzewy.
Z tymi drzwiami na końcu ścieżki to bardzo fajny pomysł. A może duże drzwi z lustrem?
Ja mam u siebie takie. Tu na zdjęciu, po prawej stronie od betonowego "wodotrysku", obok świerka Conica sa wmontowane takie drzwi piwniczne z siatką, które maja pod siatką lustro. Mało są widoczne na tym zdjęciu. Ale może uda się Ci je dojrzeć. To wygląda jakby tam było przejście do sąsiada a tam jest ogrodzenie i na nim te piwniczne drzwi z lustrem.
Usunę zdjęcie jak już zobaczysz.