Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Ranczo Szmaragdowa Dolina II

Pszczelarnia
Logo 06

Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 28544
Dodany 21:55, 26 lis 2021
Ja też czekam na sobotę i na słońce. Czy nowy mieszkaniec będzie w kojcu?
____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
sylwia_slomc...
Dsc07152

Dołączył: 20 kwi 2015
Skąd: pod Krakowem
Posty: 69977
Dodany 22:16, 26 lis 2021 , edytowany o 22:26, 26 lis 2021
Pszczelarnia napisał(a)
Ja też czekam na sobotę i na słońce. Czy nowy mieszkaniec będzie w kojcu?

Tak Ewo bo On od szczeniaka w kojcu mieszkał i tak jest nauczony, ale jak się poznamy to będzie z nami i Larą po ogrodzie biegałchyba, że się nie dogadają, ale liczę na to, że się uda tylko trzeba więcej czasu, bo teraz mieliśmy tylko dwa tygodnie na zapoznanie i to dwa razy w tygodniu po dwie godziny. Mało. Ale sukces połowiczny osiągnięty. W pierwszym domu gdzie się miał poznawać psy( on i pies tamtej właścicielki) się na siebie rzuciły na spotkaniu. Myśmy się posiłkowali pomocą Anitki i Jej doświadczeniem w pracy z psami Nie było czasu bo zostały dwa tygodnie i trzeba było znaleźć mu nowy dom gdzie by się odnalazł. Alternatywą jeszcze było nowe podwórko z ogrodem u młodych ludzi, którzy nie mieli nigdy psa. To była ostateczność bo On ma charakter dominujący właściciela. My sobie damy radę, to jest 9 pies w moim życiu w tym był duży agresywny samiec i jedna atakująca ludzi suka( 2 lata była stróżem na budowie nim do mnie trafiła) do tej pory żaden nas, ani nikogo nie pogryzł. W stosunku do nas i naszych dzieci wszystkie były cudowne. Liczę, że tak zostanie
Prawie zawsze miałam więcej niż jednego psa na raz. Teraz łącznie mamy 4 Dwie babunie pekinki, Lara i teraz Leoś
Basieksp
Juka

Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 3929
Dodany 22:53, 26 lis 2021
A jak sobie poradziliście z tą suką, do Was się przekonała, a do obcych zmieniła nastawienie, pytam, bo nasza taka trochę strużująca paskuda jest, a dla nas misiek do przytulania i mocno nas pilnuje Łeoś widać, że taki raczej pewny siebie piesio, a czytając to co piszesz to napewno sobie z nim poradzicie, ma szczęście, że do Was trafił
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka *** Wizytówka
sylwia_slomc...
Dsc07152

Dołączył: 20 kwi 2015
Skąd: pod Krakowem
Posty: 69977
Dodany 23:08, 26 lis 2021 , edytowany o 23:15, 26 lis 2021
Basieksp napisał(a)
A jak sobie poradziliście z tą suką, do Was się przekonała, a do obcych zmieniła nastawienie, pytam, bo nasza taka trochę strużująca paskuda jest, a dla nas misiek do przytulania i mocno nas pilnuje Łeoś widać, że taki raczej pewny siebie piesio, a czytając to co piszesz to napewno sobie z nim poradzicie, ma szczęście, że do Was trafił

Basiu mieliśmy Ja stale pod kontrolą, Ona musiała czuć, że w stadzie jest niżej w hierarchii niż my i jak ktoś przychodził zakładałam kaganiec, obwąchiwała widziała, że ja nie reaguję na pojawienie się osoby i uspakajała się do momentu gdy ta osoba chciała opuścić mieszkanie, wtedy już trzeba ją było przytrzymać, lub zamknąć w osobnym pomieszczeniu bo by nie wypuściła, to pokutowało do końca, ale tego od niej wymagano od szczenięcia na budowie. Ale ją miałam gdy sama byłam jeszcze nastolatką i nie miałam jeszcze tego doświadczenia co dzisiaj. Za to potrafiła zrozumieć nawet moje pstryknięcie palcami co od niej chcę choć za każdym razem oznaczało co innego. Rozumiała mnie bez słów tak się we mnie zapatrzyła. Wreszcie zwolnił ją ktoś z odpowiedzialności za wszystkich dookoła i pies był szczęśliwy
Teraz też mam jedną z pekinek mocno dominującą i nie tolerującą nikogo poza nami mimo tego, że urodziła się u nas i od wczesnego szczenięctwa była prawidłowo socjalizowana. Taki charakterek i pierwsza w miocie, nic nie pomaga, dlatego też nie oddaliśmy jej nikomu innemu, a za nami wskoczyłaby w ogieńTylko dwie osoby prócz nas do tej pory przez te 10 lat jej życia zdołały Ją pogłaskać i wziąć na spacer, musi czuć, że ta osoba się jej nie boi i wtedy mięknieAle nie ma z kim ćwiczyć bo tacy odważni rzadko się trafiają mimo, że ona mała I ta potrafiłaby capnąć choć zawsze reagujemy odpowiednio szybko.
Basieksp
Juka

Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 3929
Dodany 23:39, 26 lis 2021
Dziękuję za odpowiedź pocieszyłaś mnie, bo się martwiłam, że takiego " potwora" sobie wychowaliśmy, cały czas nad nią staramy się pracować, ale chyba taka trochę zostanie, poprzednia nasza piesia Diana była jej przeciwieństwem, jak ktoś do nas przychodził wystarczyło powiedzieć "zobacz kto przyszedł" i była już sprzedana, a Aza nikogo nie wpuści dodam, tylko prawie całe życie towarzyszyły mi psy, z małą przerwą
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka *** Wizytówka
Juzia
20210701 1757216

Dołączył: 09 gru 2011
Skąd: Mazury
Posty: 37343
Dodany 10:07, 27 lis 2021
Cześć Leoś!
Roocika
Img 20210326 160309

Dołączył: 14 gru 2017
Skąd: Wysoczyzna Elbląska
Posty: 5264
Dodany 10:27, 27 lis 2021
Duży chłopak, to jest Golden? Nasza sunia z kolei kocha ludzi, wszystkich, za to innych psów nie lubi, w szczególności suk, czasami zdarzy się jakiś pies, którego akceptuje.
____________________
Asia Ogród w dolinie
jolanka
Portret

Dołączył: 08 sie 2015
Skąd: okolice Grodziska Maz.
Posty: 15710
Dodany 11:01, 27 lis 2021
No to ńowe wyzwanie Was czeka. Wiem, ze socjalizacja dorosłego psa to ciężka praca, podziwiam. Ja od dziecka zawsze trochę bałam się psów (ugryzł mnie jeden u Babci) więc sama ich nie miałam i nie mam. Poza tym ciągle podróżowanie z jednego końca Polski na drugi nie sprzyjało ich posiadaniu. Ciekawe jest to, ze kiedy jestem u kogoś, kto ma psy, to one zawsze przychodzą do mnie, siadają, przytulają się, zaczepiają
____________________
jolanka ogród z uśmiechem
inka74
20151004 091554

Dołączył: 20 mar 2016
Skąd: Wołomin
Posty: 13522
Dodany 11:37, 27 lis 2021
Fajny psiak. Miejmy nadzieję, że się u was odnajdzie w stadzie. Choć przyznam się szczerze że nie do końca rozumiem postępowanie właścicielki. Przecież psa można zabrać ze sobą za granicę. Ogólnie nie rozumiem jak można brać zwierzę i potem go oddać bo zmieniły się priorytety. Zwierzę to nie zabawka. Dobrze, że są ludzie, tacy jak wy, z dobrym sercem i że wstępnie Leo się zaaklimatyzował.
____________________
Iwona - Przerwa na kawę... *** Wizytówka
sylwia_slomc...
Dsc07152

Dołączył: 20 kwi 2015
Skąd: pod Krakowem
Posty: 69977
Dodany 18:13, 27 lis 2021 , edytowany o 18:15, 27 lis 2021
Basieksp napisał(a)
Dziękuję za odpowiedź pocieszyłaś mnie, bo się martwiłam, że takiego " potwora" sobie wychowaliśmy, cały czas nad nią staramy się pracować, ale chyba taka trochę zostanie, poprzednia nasza piesia Diana była jej przeciwieństwem, jak ktoś do nas przychodził wystarczyło powiedzieć "zobacz kto przyszedł" i była już sprzedana, a Aza nikogo nie wpuści dodam, tylko prawie całe życie towarzyszyły mi psy, z małą przerwą

Widocznie jest bardzo terytorialna i wszystko traktuje jako swoje zasoby, których broni
A gdyby poćwiczyć z kilkoma osobami, że jak wchodzą dają Jej na powitanie smaczek, tak żeby kojarzyła pojawienie się kogoś na swoim terenie z czymś przyjemnym?
Na you tubie są filmiki z "Wesołej Łapki" Jacka Gałuszki pracuje z psami od wielu lat z sukcesami, fajne ma te nagrania, livy też lecą można podpytać na bieżąco o swoje problemy.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies