Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

...uDany ogród 20:09, 13 paź 2017


Dołączył: 14 cze 2015
Posty: 21917
Do góry
pestka56 napisał(a)
A całego stawu niech M nie opalikowuje, please ;(
to samo pomyslalam
i nie czuje sie meczona
jak zwykle pomysly i realizacja najwyzszej klasy kompostownik super wyszedl
no i lezanki na podescie marzenie az bym sie rozlozyla na jednej
Pszczelarnia 19:21, 13 paź 2017


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Jakoś mi umknęło, że masz tyle brzózek w ogrodzie.
Stwierdzam, że świetnie mieć wokół siebie gromadkę wspierającą. Już sobie wyobrażam Wasze rodzinne ogrodowe dysputy. Lubiłam swoje rozmowy z tatą na temat uprawy warzyw i cięcia drzewek. Po jego odejściu nie znalazł się nikt, kto mógłby go zastąpić. Brakuje mi tych rozmów i rozważań.
Kompostownik zacnie się zapowiada.
A rewolucje chyba są wpisane w pasje ogrodowe.
...uDany ogród 18:53, 13 paź 2017

Dołączył: 08 mar 2013
Posty: 10750
Do góry
Podest, ścieżki, mostek, kompostownik - wszystko takie spójne i eleganckie, bardzo mi się u Ciebie podoba. Ze zdjęć bije taka nostalgia, aż chce się tu przebywać i kontemplować. Pozdrawiam ciepło
...uDany ogród 18:12, 13 paź 2017


Dołączył: 23 sty 2012
Posty: 6278
Do góry
No to teraz dzisiejsze efekty prac.
Rano M obudował kompostownik. Jestem bardzo zadowolona, wreszcie nie straszy jego zawartość





Później przybyło ścieżek nad stawem



i w lesie



Sezon 2017 u Hanusi 17:42, 13 paź 2017


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Dziękuję za nadesłane słoneczko, nareszcie mogłam wybrać się między rabatki.
2 poczyściłam, 2 zagrabiłam, połowę placu przewidzianego na skopanie - skopałam.
Do wywózki na śmietnik wózeczek przygotowany, ale już dziś nie dałam rady. Kompostownik zapełnia się, a jeszcze dalie wykopywać będę. Dziś wykopałam 3 karpy, a jeszcze ze 20 zostało.

Powoli ogród pustoszeje.
Pszczelarnia 14:23, 13 paź 2017


Dołączył: 09 lis 2011
Posty: 1841
Do góry
Bogdzia napisał(a)
Czytam i sie uśmiecham. My od lat przerabiamy ogród tak by poprawic co źle zostało posadzone i ograniczyc ilosc pracy , co rok jesienia mówimy ze teraz juz chyba dobrze a juz zimą widzimy że od wiosny znów sie zacznie przesadzanie. Rh zrobiły nam psikusa i urosły wielkie tak ze juz nie ma na nie sposobu więc jedynie ich nie ruszamy ale to jest niekończaca sie praca i chyba tylko brak sił na starosc jest w stanie ja przerwac. Nie narzekam bo przeciez to lubimy , ciągłe zmiany daja tez radosc ze ogród jest inny , zmienia sie bo monotonia w tym zakresie jest jednak męczaca co wiem własnie po rh, jak ja bym chętnie je jeszcze poprzesadzała , pozmieniałaNie ma sie co oszukiwac ta praca sie nie kończy ale chyba to jest własnie fajne.Owocnych planów i zmian w Twoi pięknym ogrodzie w którym nic zmieniac nie musisz a mimo to na pewno nadal zmieniac bedziesz.


Czytam i się uśmiecham, Bożenko. Świetne podsumowanie naszych poczynań ogrodowych -neverending story. Myślałam, że u mnie już tylko drobny lifting, a tu zanosi się na rewolucję. Tydzień temu były u mnie Mira, Gabrysia i Ewa (Sierika). Myślałam, że coś pomogą w planowanych zmianach, ale zapewniłam im inne atrakcje i zabrakło czasu na ogród.
Ewo, piękna jesień u Ciebie, a kompostownik do skopiowania
O ogrodzie myślę w koło... 13:27, 13 paź 2017


Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14436
Do góry
Ewelinko, zacznij od robienia kompostu - to olbrzymia oszczędność finansowa
Dla przykładu:
kompostownik z palet. Jedna komora to około 1m sześcienny. A to co najmniej 20 worków kupnego podłoża torfowego. Średnia, minimalna cena to 8zł. Na wejściu wychodzi 160zł oszczędności. Nawet nie porównuję jakości (z qpą kucyka jako dodatek, bo z kompostu otrzymasz bogatą próchnicę, a kupne podłoże to torf bez większej wartości.
Pszczelarnia 17:18, 12 paź 2017


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
pestka56 napisał(a)
Izo, ja zeszłej jesieni pokopczykowałam liśćmi róże. Wiosną większość ściągnęłam i poszły na pryzmę. To po raz pierwszy. Mam nadzieję, że coś z tego będzie. Dotąd zawsze wmiatałam liście na rabaty, poza orzechowymi.

Kompostownik mnie podbudował w postanowieniu przemodelowania mojego


Kasiu, ja już się cieszę na dalsze prace i kolejne komory.
Pszczelarnia 15:09, 12 paź 2017


Dołączył: 14 cze 2015
Posty: 21917
Do góry
Ewus napisalam https://www.ogrodowisko.pl/watek/5901-pod-bialo-niebieska-chmurka-ogrod-basilikum?page=1181#post_4

moj kompostownik na pewno do przerobienia (powiekszenia, uprofesjonalnienia)
Pszczelarnia 13:03, 12 paź 2017


Dołączył: 17 sie 2016
Posty: 5518
Do góry
Izo, ja zeszłej jesieni pokopczykowałam liśćmi róże. Wiosną większość ściągnęłam i poszły na pryzmę. To po raz pierwszy. Mam nadzieję, że coś z tego będzie. Dotąd zawsze wmiatałam liście na rabaty, poza orzechowymi.

Kompostownik mnie podbudował w postanowieniu przemodelowania mojego
Pszczelarnia 12:45, 12 paź 2017


Dołączył: 14 cze 2015
Posty: 21917
Do góry
Ewus ogladnelam zmiany pokazesz gotowy kompostownik? Ja lisci do tej pory nie kompostowalam, nie mam ich az tak dozo. Rozsypuje na rabaty jako ocieplacz na zime a potem wsypuje na Kompost.
Twoj sad jest piekny kiedy moj Taki bedzie ...

Sprawozdania u mnie jeszcze nie napisalam, wczoraj mnie troche zmoglo.
Pszczelarnia 17:10, 11 paź 2017

Dołączył: 08 mar 2013
Posty: 10750
Do góry
A mój M (jak mu pokazałam Twój kompostownik) spytał: to chyba w Anglii takie kompostowniki można spotkać...?
Pszczelarnia 08:49, 11 paź 2017


Dołączył: 20 cze 2014
Posty: 7803
Do góry
Pszczelarnia napisał(a)


Tak, liści mam zawsze dużo, wymiary boksu o 2 komorach: 420 cm długi i 150 cm szeroki. Na razie drzwiczki są do jednego "przedziału". Powoli będę przenosić kompostowniki w nowe miejsce i to jest początek.

Zainspirowałam się taką organizacją pracy organicznej:





Genialne rozwiązanie i proste, ale wymaga jak zwykle nakładu pracy własnej i męża... a z tym gorzej.
Miejsce pod duży kompostownik mam, ale zauważam potrzebę kompostownika także w warzywniku, bo nie chce mi się latać dookoła domku gospodarczego z resztkami. Będę dumać zimą.
Na razie mam dwie komory no i funkcjonuje system workowy - liście leżą już od ubiegłej jesieni, w tym roku dojdą nowe wory, ale wiosną część zużyję na rabaty bylinowe.

Zmienność jest wpisana w nasze ogrody, u mnie bylinowa wciąż się zmienia, w tym roku dosadziłam świecznice, przeniosłam zawilce z innego miejsca, bo miałam już więcej miejsca z cieniem, dosadziłam krwawnicę i kłosowce bo lubię ich kolor. Czy dobrze zrobiłam zobaczę w przyszłym roku.

Fajnie Ewo, że pokazałaś ogród z innych miejsc, ja mam jeszcze takie, których nawet nie pokazywałam na O. ale by tam wejść potrzebuję maczetę
Pszczelarnia 19:23, 10 paź 2017


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
sylwia_slomczewska napisał(a)
Ewka śliczne ujęcia , Twój ogród zawsze niesie z sobą jakąś tajemnicę


Jest tajemnica?




Nie ma, świecimy w szklarni, by dokończyć prace związane z powstawaniem nowego kompostownika liściowego.

Kompostownik skończony, zdjęć na koniec nie ma. Ale tak było. 14,5 m siatki ocynkowanej, 5 szpikulców do wbicia w ziemię, trochę drewna, praca na dniówkę dla 1 osoby, druga pomocniczo. Dodatkowe prace to wycięcie i wykarczowanie części rozrośniętej śnieguliczki.







O ogrodzie myślę w koło... 19:11, 09 paź 2017


Dołączył: 08 maj 2014
Posty: 2169
Do góry
Ewelinko, czytam Twój wątek od początku ale z ukrycia. Twój ostatni wpis jest impulsem do zabrania głosu. Jak doskonale wiem o czym piszesz. Niestety. Też myślałam o zamknięciu swojego wątku
ALE
pomyślałam sobie że co mi szkodzi zaplanować sobie jaki ogród chcę mieć. Co mi szkodzi wyznaczyć rabaty, zaplanować nasadzenia, przygotować ziemię.

Nikt nie mówi że to jest konkurs kto szybciej zaplanuje i założy ogród.
Spróbuj spojrzeć na to z innej strony:

Masz czas na dokladne określenie co i jak chcesz.
Wyznacz sobie miejsce na kompostownik, zacznij robić kompost z tego co masz na działce. Za rok będziesz do przodu przynajmniej na kompoście

A ogrodzenie? Zrobi się, kiedyś. A może w międzyczasie wykluje się opcja zrobienia samego żywopłotu. Zawsze koszt ogrodzenia kupnego mniejszy.

Itp, itd.


Wiele osób tworzy ogród po trochu, pomału. A z planem który będziesz miała możesz sobie w miarę możliwości tworzyć.W swoim tempie i możliwościami. Nawet kilka lat. Ktoś Cię goni z tym ogrodem ?

Głowa do góry

Pozdrawiam ciepło
Zakręcony ogród 12:49, 09 paź 2017


Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10110
Do góry
DorKa napisał(a)
Tylko którey będziemy chodzić na tyły ( tam gdzie ma być domek i kompostownik i cały bajzel ) ? Myślałam,że własnie pomiędzy altana a drzewem zrobić przejście. Najlepiej odgrodzone iglakami. Wówczas altan będzie bardziej intymna a ten bajzel mocniej zasłonięty.

Ale co do rozmiarów masz rację, musimy pójść na kompromis

Katalpa nie jest szczepiona tylko tak prowadzone przeze mnie więc będzie szła wysoko w górę. Zaraz za nią ( przed ogrodzeniem ) musi być miejsce na otwierającą się bramę. Rabata w tym miejscu nijak mi nie pasuje.

Co do podjazdu, masz rację . Dwa samochody stoją i jest ciasno a trawnik bezużyteczny stoi. Także myślałam właśnie o kostce po całości a na wysokości okna tylko mały klomb ( taka zielona plama przełamie też tsporą powierzchnię kostki)

od frontu zachód.


No dobra, pomyślę nad oddzieleniem podestu od altany.

Mnie z kolei nie pasuje ten klombik w środku trawnika - jeszcze tylko cegieł dookoła niego brakuje, wsadzonych na sztorc i pomalowanych na biało

A jakbyś pod katalpą np.: trawy posadziła, zostawiając odstęp na bramę, to by ładnie wyglądało
Zakręcony ogród 12:37, 09 paź 2017


Dołączył: 15 wrz 2017
Posty: 3070
Do góry
Tylko którey będziemy chodzić na tyły ( tam gdzie ma być domek i kompostownik i cały bajzel ) ? Myślałam,że własnie pomiędzy altana a drzewem zrobić przejście. Najlepiej odgrodzone iglakami. Wówczas altan będzie bardziej intymna a ten bajzel mocniej zasłonięty.

Ale co do rozmiarów masz rację, musimy pójść na kompromis

Katalpa nie jest szczepiona tylko tak prowadzone przeze mnie więc będzie szła wysoko w górę. Zaraz za nią ( przed ogrodzeniem ) musi być miejsce na otwierającą się bramę. Rabata w tym miejscu nijak mi nie pasuje.

Co do podjazdu, masz rację . Dwa samochody stoją i jest ciasno a trawnik bezużyteczny stoi. Także myślałam właśnie o kostce po całości a na wysokości okna tylko mały klomb ( taka zielona plama przełamie też tsporą powierzchnię kostki)

od frontu zachód.
Zakręcony ogród 08:59, 09 paź 2017


Dołączył: 15 wrz 2017
Posty: 3070
Do góry
Dzień Dobry Wszystkim

Udało się wreszcie zrobić coś w stylu planu. Dopiero teraz widzę jaka mam niekształtna działkę choć na żywo nie rzuca się tak wo oczy dzięki wyrównaniu linii drzewami.

Wygląda to mniej więcej tak :




Jak widzicie z prawej strony działki jest dużo mniej miejsca. Od rogu tarasu do początku rabaty tylko ok 5m. Natomiast z lewej strony jest to dużo więcej.
Idąc za radą Toszki,żeby zwiększyć rabaty otulające dom, na pewno trzeba zająć się lewą stroną i przede wszystkim rogiem. Bo teraz proporcje są mocne rozjechane.

Z tyłu za drzewami ( za plecami,które powstaną z cisów lub innych drzew ) jest sporo miejsca ,żeby zmieścić tam wcześniej wspomniany domek narzędziowy i kompostownik. Domek będzie tylko dla moich potrzeb bo eM ma swój warsztat z prawej strony domu.

Przechodząc do frontu, tak jak pisałam wcześniej kawałek trawnika w obecnym kształcie jest na pewno zmiany. Myślałam o zmianie jej na mały klombik z jakimś niewielkim drzewem, bo tam mamy widok z okna kuchennego.

W prawym rogu od frontu ten mały kwadrat to miejsce na śmieci. Jedynie w tym miejscu myślałam o małej rabacie bo wzdłuż płotu w przyszłości eM planuje wiatę.

Jeżeli potrzebujecie więcej informacji to piszcie
Miłego Dnia
Migawki z ogródka 21:25, 07 paź 2017


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13770
Do góry
Mirko, Bailando sadziłam wiosną i pięknie kwitnie jak na pierwszy rok. Jeszcze teraz ma kwiaty. Takie bukiety na pędzie.

Dziś pracowity dość dzień. Udało mi się rozwalić kompostownik, do przeniesienia się nie nadawał, dechy przegniły dołem.
Część towaru przerzuciłam na ziemię obok planowanego nowego - jak m dostanie palety, to mi zrobi nowy. A część już ładnej ziemi kompostowej została tam, gdzie był stary. Będę sobie po trochu brać i podsypywać. Dziś sypnęłam na jedną rabatę, z której ściągnęłam mech. I podsypałam róże pod płotem, bo trochę tam podnoszę poziom. A one były i tak za płytko posadzone.
No i jak zlikwidowałam kompostownik, to mogłam już jeżyny w rząd przesadzić. Teraz tylko wymiary podam sąsiadowi, żeby mi pergolę zrobił do nich.

A sąsiad zmachał się strasznie, ale udało mu się jeden jaśminowiec wykarczować. Okazuje się, że wcale nie jestem taka słaba, bo i jemu było bardzo ciężko. Po prostu cholernie korzenie się rozrosły. Może dlatego, że ten akurat był dość mocno przycinany.
Od nowa ... na przekór wszystkim 13:11, 06 paź 2017


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21385
Do góry
iwka napisał(a)


tak, czymś chciałam oddzielić, może cisami jak wystarczy, miałam chęć na żywopłot grabowy, ale nie taki gęsty, zbity, tylko raczej luźny i trzymany niezbyt wysoko. W warzywniku miejsce na takie odpadki by było, kompostownik też muszę przenieść bo teraz mam za garażem.


To jest Iwona naprawdę super pomysł, tym bardziej że warzywnik produkuje różne odpadki do spalenia.
Planując placyk weź pod uwagę odpowiednią odległość paleniska od żywopłotu - żeby nie było roślinom za gorąco, bo będą marnieć
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies