Wersja z drzewem
W części rabaty przy ścieżce drzewo z wysoko osadzoną koroną - świdośliwa, grujecznik, czy magnolia.
Pod drzewem rozsypanka z kulek zimozielonych i rozplenic Viridescens (duża odmiana) oraz szałwii różowej (różowe) i małych trawek - turzyc lub ostnicy (pomarańczowy).
W samym rogu trzy duże trawy - miskant lub proso rózgowate i w miarę w tyle jeżówki (różowe).
Dwie trawki na styku z platanową to przedłużenie miskanta (platanowa na końcu 1 sztuka, tutaj 2 sztuki - mamy grupę 3 sztuk).
No i największa zagadka (kolor czerwony) - krzew w narożniku, ale wysunięty w stronę drzewa (straszna luka tu jest, nie wiem co dać) - może berberys, oczar, trzmielina Compactus? A jak nie wypełnić jeżówkami???
Jak widać dużo nawiązań do rabat obok. Już nie będę powtarzał.
*To jest to miejsce gdzie chodzi za mną mały żywopłocik okalający drzewo z wysoką koroną. Ale ostatecznie mógłby nie pasować do nieregularnego układu na brzozowej. Tzn. po jednej stronie ścieżki naturalistycznie, a po drugiej sztywno, drzewo w geometrycznej ramie.
Mają dojść:
Hortensja drzewiasta Annabelle Strong Abetwo- 8 szt. lub Magicall Moonlight
Narcyz Thalia - kilka paczek
Kilka niskich białych irysów (Got Milk i inne)
Biała gaura
Kule betonowe
Kule szaszłykowe
A w trojkącie kuchennym lekko inaczej, tam mam asymetrycznie z jednej strony ŚŚ. Inne rośliny tam to:
Tuja Danica - 2 szt.
Tuja Hoseri - 1 szt.
Hakonechloa smukła Greenhills - 10 szt.
Szałwia omszona Caradonna - 4 szt.
Jeżówka purpurowa Magnus - 4 szt.
Czosnki NN - 9 szt.
Mieczyk Plumtart - 30 szt.
Mieczyk wielkokwiatowy Bartok XXL - 5 szt.
Krokus wielkokwiatowy Jeanne D’Arc
Krokus wielkokwiatowy Pickwick
Krokus wielkokwiatowy Victor Hugo
Cześć Aniu, czytam z zaciekawieniem Twój wątek bo tereny masz podobne jak ja na północy. Ogród masz super, niesamowita zmiana w ciągu ostatnich dwóch lat.
Mam prośbę z tych ww. roślin które masz, możesz mi napisać czy są takie które nie udają się na ciężkich mokrych glebach? Bo posadziłam 80% z tej listy u siebie ze starego ogrodu na południu i ciekawa jestem jak tam sobie poradzą (na południu cierpiały na brak słońca i wody).
I jeszcze pytanie o trawnik - czy w sezonie dużo go podlewasz czy daje sobie radę? I jak często musisz go kosić?
Witam Klaudię i Patrycję. Miskant to na pewno któraś odmiana FONTANE, wydaje mi się że Miskant KLEINE FONTANE. To jedna sadzonka. Już jest mocno ograniczona, o połowę, w tym roku też musimy
Te duże odmiany miskantów zajmują sporo miejsca, dlatego troszkę ich wykopaliśmy w poprzednim sezonie.
Hej, witam się na wątku po raz pierwszy. Zwabił mnie tutaj Twój warzywnik, który znalazłam w jednym z działów przypadkiem. Teraz widzę, że nie tylko część warzywną masz dopracowaną, ale tą ozdobną również. Masz oko proporcji w ogodzie, wyznaczania osi. Mam pytanko - co to za miskant po prawo? Czy to jedna sztuka?
Tess, dzięki za dobre chęci. Jednakowoż mogę wykopki czynić jedynie sama. Taki warunek .
Wiader mam sporo, tata zgromadził mi też dużo kartonów po owocach. Sporo roślin wrzucałam też luzem na przyczepę, bo wielki i ciężki bryły. Taki miskant czy rozplenica same nie wyskoczą.
Odetta tego bez siatki nie znam, nie mam porównania, ale na pewno oba są najpiękniejsze .
spróbuj raz jeszcze. Najlepiej w dwie osoby. Jedna trzyma związaną tubę miskanta druga tnie. Gdyby nie to to bym walczyła ręcznymi nożycami pewnie z tydzień. A tak te 50 miskantów ścięte jest w godzinę z hakiem
Od końca idąc: miskant, cis, hortensja, stipa, dwie budleje i jeżówka, sadzonki szałwii i krwawnicy, potem hakone i kocimiętki młode.
Dalej już maliny i cebulowe w doniczkach (tulipany, czosnki, lilia i irysy drobne).
Się nazbierało znowu
Siedzę w domu chora.
Tyle z tego dobrego, że widzę ogród w świetle dziennym
Miskant silberspinne, już fajne grubiutkie snopki, a dzieliłam go w listopadzie 2022.
Może coś źle robiłaś albo pędy były mokre. Może piła była stępiona, albo żle naciągnięty, za słabo, łańcuch.
Ja tnę elektrycznymi nożycami (w sumie to piła ) do żywopłotu, pilarką akumulatorową albo podkaszarką żyłkową ze wzmocnioną linką. Nie ma problemu. Często nawet nie wiążę tylko kładę je pokosem jak rolnik kosą zboże
Próbowałam kiedyś ciąć miskanty piłą spalinową i nie bardzo mi to wyszło, bo miskant nie był związany i niektóre źdźbła mi wciągnęło. Musiałam potem osłonę łańcucha rozkręcać, żeby odblokować. Ale była to moja pierwsza próba, być może bardzo nieumiejętnie to zrobiłam.
Miskant podoba mi się bardzo w tamtym miejscu, no i te piękne pióropusze. Swoje miskanty dzieliłam niedawno...w ten sposób, że rozgarnęłam badyle u dołu, by było dojście dla siekiery, w miejscu podziału przyłożyłam siekierę a młotem kilka uderzeń spowodowało przecięcie karpy. Tę część, co była do zabrania obkopał eM i ładnie wyszło bez naruszania reszty karpy. Zasypałam dołek po tym wykopanym i finito. Natomiast tę wykopaną część podzieliłam na pół i powstały mi następne 2 sadzonki. Z drugim miskantem postąpiłam identycznie i w ten sposób z 2 miskantów mam obecnie 6... trochę chudeusze, ale rozrosną się. Nie miały dużych korzeni, jakich się spodziewałam. Z rozplenicami postępuję tak samo...
Możesz miskantowi wydłubać środek - wyciachać szadlem i nasypać tam kompostu. Znajomy kolekcjoner traw tak robi i one zarastają środek.
Ale... Dlaczego już po 3 latach ten Miskant obumarł w centrum karpy??? Wyżarło mu coś korzenie? Ja mam miskanty kilkunastoletnie i nic takiego się nie dzieje.
Elu sadziłam te trawy po całej łące więc bardzo możliwe Lista prac długa, dziś skróciła się o sprzątanie liści( może już ostatnich) i pergolę la glicynii. Reszta nadal czeka.
Oczka już chyba do wiosny będą czekać i generalne sprzątanie było by potrzebne już.
Ja te jabłuszka zostawiam ptakom, ale takie kandyzowane do ciasta i deserów byłyby super.